GKS Katowice 3-2 ZKS Stal Rzeszów

13.06.2020, sobota 18:00 – brak publiczności (pandemia COVID-19)

Kolejne spotkanie bez publiczności z powodu panującego nam koronowirusa. Mimo to pod stadionem zebrała się grupka najwierniejszych którzy chcieli być jak najbliżej i móc cieszyć się ze zwycięstwa razem z piłkarzami. Poza tym na Blaszoku zawisł transparent znany już z jednego z treningów „CHOĆ NA STADIONIE JESTEŚCIE SAMI, 12 ZAWODNIK JEST ZAWSZE Z WAMI – CAŁA GIEKSA RAZEM”.

Relacja piłkarska

GKS Katowice: Mrozek – Michalski, Jędrych, Janiszewski, Rogala (73. Wojciechowski) – Kiebzak, Stefanowicz (67. Habusta), Błąd, Gałecki, Woźniak (81. Wroński) – Kurbiel (83. Szwedzik)

Stal Rzeszów: Kaczorowski – Kostkowski, Reiman, Kotwica, Kłos, Goncerz (70. Pląskowski), Szeliga (80. Pieczara), Góra (89. Plewka), Głowacki, Michalik, Trznadel

W trzynastym domowym meczu sezonu 2019/2020, GKS Katowice podejmował Stal Rzeszów, która od powrotu do rywalizacji prezentowała bardzo wysoki poziom. Wiele więc wskazywało na to, że spotkanie 25. kolejki będzie widowiskiem, w którym obie drużyny będą starały się narzucić rywalowi własny styl gry. W pierwszym składzie GieKSy zadebiutował Piotr Kurbiel, który dołączył do drużyny podczas zimowej przerwy i to on dał nam prowadzenie już w 4. minucie spotkania. Obsłużony dobrym podaniem od Adriana Błąda pewnie wykorzystał sytuację, w której znalazł się sam na sam z bramkarzem. Stal jednak natychmiast rzuciła się do odrabiania strat. Bartosz Mrozek był pod ciągłym ostrzałem piłkarzy gości.

W 13. minucie bramkarz GieKSy odbił mocną próbę Grzegorza Goncerza, piłka znalazła się pod nogami Wojciecha Reimana i ten miał bardzo proste zadanie dobijając futbolówkę. Rzeszowianie w tym fragmencie meczu dominowali, ale to katowiczanie zadali drugi cios, gdy w 19. minucie Grzegorz Rogala dograł na głowę Kacpra Michalskiego i ten po raz drugi dał nam prowadzenie. Zgodnie z zapowiedziami, mecz toczył się w naprawdę szalonym tempie. Pozostała część pierwszej połowy toczyła się pod dyktando gości. W 35. minucie dogranie z prawej strony zamknął strzałem głową Wiktor Kłos. Młodzieżowiec Stali wygrał walkę o piłkę i po raz drugi w tym spotkaniu doprowadził do remisu.

Cztery bramki w pierwszej połowie? Tak intensywnych 45. minut nie było przy Bukowej od dawna. Początek drugiej części przyniósł bardziej wyrównaną grę i GKS zdołał stworzyć kilka szans na zagrożenie bramce Wiktora Kaczorowskiego. W kolejnych fragmentach gościom udało się odzyskać inicjatywę i z dużą łatwością wchodzili w nasze pole karne. W 75. minucie Reiman strzelił w poprzeczkę po kontrze Stali, przekierować lot piłki zdołał jeszcze Bartosz Mrozek. Na ten groźny atak zdołała odpowiedzieć Szymon Kiebzak, gdy po stałym fragmencie znalazł się z piłką na szesnastce. Jego próba o centymetry minęła poprzeczkę bramki.

Ale za to w 85. minucie w doskonałej pozycji znalazł się Grzegorz Janiszewski, któremu piłka spadła pod nogi po niepewnej interwencji bramkarza. Wystarczyło dobrze uderzyć i tak też nasz środkowy obrońca zrobił. GKS w kolejnym już meczu w samej końcówce zapewnił sobie prowadzenie, ale to nie oznaczało końca emocji w tym spotkaniu. Rywala mógł dobić Adrian Błąd, który w ostatniej minucie podszedł do rzutu karnego po faulu na Łukaszu Wrońskim. Nasz kapitan ostatecznie nie zdołał wykorzystać tej szansy, ale sędzia zakończył spotkanie natychmiast po tej sytuacji, a to oznaczało, że trzy punkty zostały w Katowicach!

Źródło: gkskaowice.pl

Fotografie: Gieksiarze.pl

Relacja piłkarska

Po spotkaniu ze Skrą Częstochowa katowiccy kibice byli niepocieszeni. GieKSa zagrała słabo i nie powiększyła przewagi punktowej nad rywalami do awansu. Stal Rzeszów co prawda swój mecz natomiast zremisowała, ale opromieniona wysoką wygraną w Toruniu, podział punktów z liderującym Widzewem mogła przyjąć z zadowoleniem. Mecz zapowiadał się więc bardzo interesująco.

Trener Rafał Górak dokonał dwóch zmian w wyjściowym składzie. Do jedenastki wrócił po urazie Grzegorz Rogala, który zastąpił Macieja Dampca. Zawodzącego Dawida Rogalskiego zmienił natomiast Piotr Kurbiel i ciekawi byliśmy, czy niezłe zmiany, które dał w poprzednich pojedynkach przełoży na dobrą dyspozycję od pierwszej minuty. W zespole rywali od początku meczu zagrało dwóch byłych zawodników GKS – Damian Michalik oraz Grzegorz Goncerz.

Już w pierwszej minucie to właśnie Gonzo uderzał z 16 metrów, ale z jego strzałem bez problemu poradził sobie Bartosz Mrozek. Jednak to katowiczanie wyprowadzili mocniejszy cios już w 4. minucie. Kapitalnie wywalczona przez Janiszewskiego piłka trafiła do Błąda, ten wyprowadził Piotra Kurbiela sam na sam z bramkarzem, a napastnik płaskim strzałem wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. W 12. minucie bliski wyrównania znów był Goncerz, ale po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, głową uderzył piłkę tuż obok bramki. Dwie minuty później po dośrodkowaniu rywali fatalny błąd popełnił Janiszewski, do piłki doszedł Goncerz i huknął ile sił, Mrozek sparował piłkę na poprzeczkę, ale był już bezradny przy dobitce Reimana. Mecz nie zwalniał tempa i już po sześciu minutach GieKSa znów wyszła na prowadzenie, gdy po dośrodkowaniu Kiebzaka w roli rasowego napastnik wystąpił Michalski, który celną główką pokonał Kaczorowskiego. Po chwili dobrą kontrę znów wyprowadzali katowiczanie, ale Błąd posłał z dystansu piłkę wysoko nad poprzeczką. Z daleka próbował się zrewanżować Kłos, który oddał minimalnie niecelny strzał nad poprzeczką. W 30. minucie kapitalną akcję przeprowadził Michalik, dośrodkował płasko po ziemi, ale do piłki nie doszedł Goncerz. W 35. minucie po kornerze dla gości bardzo blisko trafienia był Kostkowski. W 36. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony wyjątkowo pasywnie zachował się Michalski, którego bez problemu wymanewrował Wiktor Kłos i ponownie doprowadził do wyrównania. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy żółtą kartką został ukarany Adrian Błąd, co oznacza, że nie zagra w kolejnym meczu w Legionowie. Pierwsza połowa zakończyła się remisem, ze wskazaniem na Stal.

Po przerwie GKS znów spróbował natrzeć. W 52. minucie wydawało się, że popychany w polu karnym był Kurbiel, do piłki doszedł Kiebzak i uderzył wprost w bramkarza. Po chwili po rzucie rożnym dobrze uderzał Michalski, ale na linii strzału stanęli obrońcy z Rzeszowa. W 62. minucie z rzutu wolnego uderzał Błąd, a po jego uderzeniu w mur próbował poprawić Kiebzak, jednak trafił prosto w bramkarza. Minutę później z dystansu uderzał Reiman, ale po rykoszecie Mrozek poradził sobie z tą piłką. Po kolejnych 60 sekundach klepka Goncerza z Kłosem zakończyła się strzałem tego ostatniego i intuicyjną interwencją nogą tego bramkarza. Przewaga Stali się powiększała. W 67. minucie po podaniu Michalika bardzo dobrą okazję miał Goncerz, ale trafił w Mrozka. W 75. minucie szybka kontra gości, podanie Pląskowskiego strzał Reimana w sytuacji sam na sam i piłka trafiła w poprzeczkę. Trzy minuty później po rzucie wolnym zgrał piłkę głową do Kiebzaka Janiszewski, ale pomocnik choć technicznie – to uderzył nad poprzeczką. Gdy wynik wisiał na włosku kapitalną akcję przeprowadził Wroński, podał na skrzydło do Michalskiego, ten dośrodkował – fatalnie zachował się bramkarz gości i do wypuszczonej piłki doskoczył Janiszewski (świetnie poszedł za kontrą!) i wpakował futbolówkę do siatki. W doliczonym czasie gry po kontrze GKS sfaulowany w polu karnym został Wroński. Z jedenastki spudłował strzelając obok słupka Adrian Błąd. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

To był bardzo trudny mecz, w którym nasz rywal grał bardzo dobrze. Katowiczanie nie złamali się jednak zwłaszcza w końcówce pierwszej połowy, a w drugiej wyprowadzili decydujący cios. Zespół pokazał charakter i po raz kolejny właśnie tym wygrał spotkanie. Trzeba jednak oddać, że początek meczu w ofensywie był bardzo skuteczny i strzelone dwie bramki to był wielki kapitał, z którego mogli skorzystać w końcówce. Brawo!

13.06.2020 Katowice
GKS Katowice – Stal Rzeszów 3:2
Bramki: Kurbiel (4), Michalski (19), Janiszewski (86) – Reiman (13), Kłos (36)
GKS: Mrozek – Michalski, Jędrych, Janiszewski, Rogala (73. Wojciechowski) – Woźniak (81. Wroński), Gałecki, Stefanowicz (67. Habusta), Błąd, Kiebzak – Kurbiel (83. Szwedzik).
Stal: Kaczorowski – Trznadel, Kostkowski, Góra (89. Plewka), Głowacki, Michalik (87. Jarecki), Kotwica, Szeliga (79. Pieczara), Kłos, Reiman, Goncerz (70. Pląskowski).
Ż.kartki: Błąd, Michalski – Szeliga, Kłos, Kostkowski
Cz.kartki:
Sędzia: Robert Marciniak (Kraków).

Źródło: Gieksa.pl

FILM: 13.06.2020 GKS Katowice – Stal Rzeszów SKRÓT

FILM: 13.06.2020 GKS Katowice – Stal Rzeszów KULISY