GKS Katowice 4-1 Siarka Tarnobrzeg

12.09.1992, sobota 17:00 – widzów 3000

Relacja sportowa

GKS Katowice: Jojko – Ledwoń, Piekarczyk (72. Pawłowski), Maciejewski, Szewczyk, Rewiszwili, Kucz, Grzesik, Borawski, Marek Świerczewski, Wolny (65. Rzeźniczek)
Trener: Adolf Blutsch

Siarka Tarnobrzeg: Paciorkowski – Sadowski, Tyburski, Boguszewski, Porębny, Zieliński, Gromek, Klich (62. Dziubel), Rejczyk, Kucharski (83. Buczek), Kobylański
Trener: Janusz Gałek

Bramki: Szewczyk (47), Pawłowski (80), Rewiszwili (83), Marek Świerczewski (88) – Kobylański (55)
Sędzia: Walczak (Łódź)
Ż. kartki: – Rejczyk, Dziubel
Cz. kartki: Rejczyk

To już zaczyna być na Bukowej tradycją. Sędziowie mecz po meczu wyciągają tu z kieszeni czerwone kartki. Tym razem z boiska wyrzucony został Rejczyk. Jego pierwszy faul, już po oddaniu piłki przez Kucza do Szewczyka może umknął uwadze obserwatorów, bo arbiter „puścił” grę i tym razem występujący jako rozgrywający kapitan gospodarzy wyszedł na pozycję strzelecką, ale minimalnie chybił. Kiedy jednak piłka opuściła boisko, Roman Walczak wskazał palcem na winowajcę i pokazał mu „żółtko”. Działo się to w 21 minucie. 13 minut później ten sam zawodnik Siarki, tym razem po drugiej stronie boiska, zatrzymał nieprzepisowo Ledwonia przedzierającego się koło linii autowej. Gwizdek, najpierw żółta kartka, a później poprawka z czerwonej i Rejczyk powędrował do szatni, a Siarka od 34 minuty musiała grac w dziesiatkę.

To zdarzenie musiało się odbić na przebiegu meczu. Meczu, który zacząl się od okazji strzeleckiej dla… gości. Kobylański przedarł się prawą stroną pola karnego aż w najbliższe sąsiedztwo Jojki. Strzelił mocno po ziemi, ale w krótki róg. Interwencja bramkarza Katowic, o którym mówiło się, że z powodu kontuzji nie będzie mógł zagrac nie tylko przeciwko Siarce, ale także stawiano w wątpliwość jego występ przeciwko Turkom w środę, była… zupełnie zdrowa. Po kwadransie jednak gospodarze przejęli inicjatywę i za sprawą strzałów Szewczyka (zwłaszcza dwa wolne w 19 min z 20 metrów i w 28 z rogu szestnastki były przedniej marki) niepokoili Paciorkowskiego.  Próbował także szczęścia z dystansu Grzesik (21 min), a Marek Świerczewski w 35 minucie dwa razy przymierzał głową i nie trafiał. Później odnotowaliśmy dwie próby Wolnego ( w 40 min huknął wprost w Paciorkowskiego – ten nie zdążył „zamknąć” piłki, która odbiła się jak od ściany). Wreszcie na zakończenie pierwszej połowy najlepszą okazję zepsuł Ledwoń – po ładnym swoim wejściu z 5 metrów strzelił obok bramki, a Kucz po efektownej wymianie z Grzesikiem z 8 metrów trafił w bramkarza. Jednak i goście nie spali. Klasyczną kontrę Kobylański zakończył tym razem strzałem niemal z zerowego kąta i piłka prześliznęła się Jojce pomiędzy nogami, ale przewędrowała wzdłuż linii bramkowej. Nikt jej nie wepchnął do bramki.

W drugiej połowie Świerczewski zacentrował do Revichvilego, ten wyłożaył piłkę nadbiegającemu Szewczykowi i bomba z 16 metrów zaskoczyła Paciorkowskiego. GKS nacierał, Siarka kontrowała. Zrobił się bardzo dobry mecz. Kucz swój rajd zakończył… podaniem z 8 metrów do bramkarza rywali (53 min), Kobylański wykorzystał potknięcie Piekarczyka i wyrównał, Szewczyk huknął z 25 metrów w poprzeczkę (50 min), Kucharski podał Dziubelowi – ten strzelił z 18 metrów za słabo, a był sam na sam z Jojką (70 min). M.Świerczewski niepotrzebnie strzelał głową zamiast przyjąć piłkę na 16 metrze (73 min), a Borawski po klepce z Kuczem trafił z 5 metrów w boczną siatkę (75 min).

Wtedy na boisko wszedł za kontuzjowanego Piekarczyka debiutant, wychowanek GKS Katowice, chłopak który 22 stycznia skończył 19 lat – Krzysztof Pawłowski. To on rozstrzygnął losy meczu – pokonał po centrze Revichvilego Paciorkowskiego, a próbującą odrobić straty Siarkę skarcili Revichvili i Marek Świerczewski.

„SPORT” autor: Jerzy Dusik

Źródło: gkskatowice.eu

FILM: 12.09.1992 GKS Katowice – Siarka Tarnobrzeg