Górnik Zabrze 0-0 GKS Katowice

18.11.2000

Relacje GKS-u

Mecz z udziałem ok.800 osobowej grupy fanatyków z bukowej. Wywieszamy 3 flagi: VIP, SK 1964 i GKS KATOWICE. Przez dużą część meczu prowadzimy dobry doping, zero zadym. Młyn Górnika nawet spory, wywieszają skrojone flagi Stomilu i jeszcze jakieś. Swoich flag nie wywiesili a przez dużą część meczu bluzgali na własny zarząd. Oczywiście żabole bluzgali na nasz klub bo bez tego nie mogliby żyć.Ich wyzwiska w naszą stronę skwitowaliśmy śmiechem i brawami. Przed meczem gdy grupa pociągowa odjechala do Zabrza na dworzec wpadli T.B z Legii i pogonili grupkę kilku zamotanych GieKSiarzy, którzy spóźnili się na pociąg.

Źródło: kibol.friko.pl

Nas ok. 600. Gdy główna ekipa pociągowa odjechała do Zabrza, na dworzec wpadli T.B. z Legii i pogonili kilku spóźnionych Gieksiarzy. Na meczu spokój. Górnik prezentuje skrojone flagi.

Typ&Adrian

Źródło: Fanatycy zine, Nr. 8., Zgorzelec 2001, s. 42.

Nas ok. 450-500. Główna grupa dojeżdża bez przeszkód. Natomiast kilkunastu od nas (spóźnialskich) zostaje pogonionych przez ok. 20 z Legii (wracali z Zagłębie – Lechia), od nas była słaba ekipa. Na meczu spokój. Górnik wywiesza skrojone flagi 2 Stomilu, 1 Ruchu i 1 Wałbrzycha.

Źródło: zin POLISH ULTRAS – PRIDE OF POLAND 2001 nr. 5

Relacje Górnika

Do Zabrza przybyło ok. 500 kibiców GKS, wywiesili 3 flagi, ale nie na zewnątrz sektoru tylko na barierce która jest w połowie sektoru i na siatce która oddziela sektor kibiców przyjezdnych. Kibiców KSG w młynie ok. 800 głów, wywieszają 4 zdobyczne flagi m.in. „Stomil ponad wszystko”. a wewnątrz sektoru zawisła flaga Górnika (Syrynia) i flaga Polski (Rybnik – Jesteśmy ze Sląska ale najważniejsza jest Polska). Na początku lepiej dopingują swoich piłkarzy kibice z Katowic. Ale żadna rewelacja. Dopiero w II połowie jak minęła złość na Kompałe po niewykorzystanym karnym, cały stadion zaczyna dopingować. Zaczeło się od „Gieksa to stara…” i „Gola, gola, gola strzelcie …” Doping wzmagał się wraz z coraz lepszą grą naszych piłkarzy, ale bramka nie padła. Po kibicach GKS spodziewałem się więcej, choć nie można powiedzieć że zawiedli. Żadna ze stron nic nie pokazała ze strony organizacyjnej. Ze strony piłkarskiej mecz dość ciekawy, ale pod względem czysto „kibicowskim” nic nadzwyczajnego. Choć warto odnotować że kibice Górnika stworzyli młyn po raz pierwszy od kilku meczy.

Dzyn (Górnik Zabrze)

Kibice Górnika Zabrze po raz pierwszy w tym sezonie pokazali na co ich stac młyn ok. 1200 osób a GKS-y ok. 800. W sumie na stadionie przy Roosvelta zasiadło 3889 widzów. W pierwszej połowie bardzo dobry śpiew, jakiego już się dawno w Zabrzu nie słyszało. Gieksa stara się i wychodzi jej to całkiem nieźle jednak jest zagłuszana przez nasz młyn. U nas w „13″ wiszą 3 fany (na odwrót) – ostatnia zdobycz – Stomil Olsztyn, dalej Ruch Radzionków i chyba dość nie wyraźna fana Lecha Poznań. W pierwszej połowie dużo ataków Gieksy na boisku więc my zaprzestajemy dopingu. Po ok. 20 minutach zaczynamy najeżdżać na GKS-e i znów zaczynają się chóralne śpiewy. Zadymy żadnej nie było. GKS-a miał 3 swoje fany: VIP, SK 1964 oraz GKS Katowice. Po prostu derby.

Janusz Bełch (Górnik Zabrze)

Źródło: kibol.friko.pl