Górnik Zabrze 4-1 GKS Katowice

20.11.2004

Mecze Górnika z GieKSą, choć to derby na pewno nie mają tego magicznego klimatu rywalizacji lokalnych rywali. Może dlatego, że obie ekipy zamieszkują generalnie po obu przeciwnych stronach śląskiej aglomeracji. I nie pomaga nawet fakt, że są to już jedyne sensowne derby Górnego Śląska w ekstraklasie (od dwóch lat nie ma tych najbardziej elektryzujących zarówno kibiców KSG, jak i GKS z Ruchem). Kilka tygodni wcześniej Górnik gościł GieKSę w Pucharze Polski. Wtedy Gieksiarzy pojawiło się na Roosevelta ok. 200. Tym razem zmobilizowali się bardziej, przybywając w około 350 osób. Wywiesili flagi: VIP i SK 1964, transparent antychipowy oraz drugi transparent o treści „Wiluś dzięki”. Z oprawy mieli jedyne baloniki i stroboskopy, zaprezentowane razem. Górnik tym razem bez pirotechniki i bez żadnej choreografii! Dość ciekawie wypadła jedynie prezentacja napisu na transparentach „Śląska piłka umiera – my jej umrzeć nie damy”. Dobre hasło choć wprowadziło ponury klimat na i tak niezbyt kolorowych tego dnia trybunach. Fanatycy KSG wywiesili również dwa transparenty antychipowe oraz nową bardzo efektowną flagę „Supporters”. Gdzie te czasy, gdy mecze pomiędzy tymi drużynami były prawdziwym kibicowskim świętem?

Źródło: TMK