Górnik (Bogdanka) Łęczna 1-1 GKS Katowice

06.10.1999

Na wyjazd wybrało się 39 kiboli GieKSy autokarem. W drodze do Łęcznej w Lublinie atakuje Motor, w wyniku czego, autokar GKS-u pozbywa się szyby, a katowiczanie gonią napastników. W drodze powrotnej z Łęcznej również w Lublinie odbyły się ganianki z miejscowymi.

Źródło: magazyn ULTRA

Relacja GieKSiarza

Mecz w środę. Nasza liczba to 45 głów. W drodze do Łęcznej w Lublinie Motor wybija w autokarze 2 szyby, próbujemy wyskoczyć, lecz kierowca odjechał. W drodze powrotnej też w Lublinie gonimy grupkę Motoru, całą akcje przerywa eskortująca nas psiarnia. Za Lublinem na jednej stacji próbuje ewakuować się wozem Motor. Udaje im się ta sztuka, lecz i tak wybijamy im w samochodzie jedną z szyb. Później już spokój.

Ketchup

Źródło: zin POLISH ULTRAS – PRIDE OF POLAND 2000 nr. 3 i zin DIABLOS 2000 nr 3 (Ruda Śląska)

Relacja GieKSy

Do Łęcznej jedziemy w 36 osób autokarem. Tracimy jedną szybę. Poza tym spokój.

Źródło: zin TRYBUNA 1999 nr 9 i zin HOOLIGANS 2000 nr 2 (Legnica)

Relacja Górnika Łęczna

Goście z Katowic przyjechali w 36 głów.

GELO

Źródło: zin DIABLOS nr 3, 2000 (Ruda Śląska)

Relacja Motoru Lublin

Od rana czatujemy na dworcu na GKS. Na oklep załapuje się 2 hanysów (ale nie byli to chyba fani GKS-u). Później w 20 osób jedziemy na jedną z dzielnic Lublina, tam próbujemy kombinować auta do Łęcznej. Nagle dowiadujemy się, że przez osiedle jedzie Giaksa autokarem. Wybiegamy zza bloków, autokar stanął na czerwonym świetle, od razu ich atakujemy kamieniami, koszami itp. Chcemy się do nich dostać, ale odjeżdżają i nie było szans ich dogonić. Gdy wracali jadą za nimi 3 auta, na jednym ze skrzyżowań z ich autokaru wysiada 2 gości, momentalnie atakuje ich ekipa z jednego z aut. Katowiczanie widząc to uciekają do środka, ale gdy spostrzegli, że goni ich tylko 2 kiboli Motoru zaczynają wysypywać się z wózka. Wszystko uspokaja eskortująca ich psiarnia.

MARCIN

Źródło: zin DIABLOS nr 3, 2000 (Ruda Śląska)