Górnik (KP) Konin 0-0 GKS Katowice

30.10.1999

Do Konina zajechało 113 fanów katowickiego GKS-u. Na wyposażeniu mamy jedną flagę „GKS KATOWICE”. Na miejscu spokój. Na powrocie mamy 6 godzinny postój w środku lasu. Początkowo nikt nie zwracał uwagi, jednak po dłuższym postoju zaczęliśmy się niepokoić. Okazało się że pociąg się zepsuł w miejscu bez cywilizacji, czy nawet zasięgu komórkowego. Całe to wydarzenie ratuje elektryczna lokomotywa która odholowała nas do najbliższej stacji w Kłobucku, skąd pojechaliśmy  już innym pociągiem do Katowic. Niestety zamiast być ok. 22:00 byliśmy nad ranem co nie pozwoliło nam jechać z Banikiem do Pragi na mecz z Bohemiasem. W Katowicach trafiamy kilku Żaboli wracających z Lecha, kroimy im szal.

Źródło: magazyn ULTRA, Monografia GieKSy Tom III, zin HOOLIGANS 2000 nr 2 (Legnica), zin POLISH ULTRAS – PRIDE OF POLAND 2000 nr 3 (Bełchatów) i forumGieKSy

Relacja GieKSiarza

Miejscowi bez młyna i flag. W drodze powrotnej na jakimś zadupiu awaria pociągu. Po kilku godzinach postoju dalsza podróż bez atrakcji. W Katowicach trafiamy kilku żaboli wracających z Lecha, kroimy im szal.

KETCHUP

Źródło: zin DIABLOS nr 3, 2000 (Ruda Śląska)

Relacja Jastrzębia z wyjazdu do Piotrkowa

Nawaliły samochody i pojechało nas tylko 9. W Piotrkowie spotykamy 3 osoby z Chemika. Po meczu Chemik zdobywa szal Piotrcovii. W Częstochowie namierzamy samochód GKS-u Katowice, wracali z Konina. Jechało ich 5 maluchem. Dajemy im do zrozumienia, by się zatrzymali w celu sparingów, ci jednak uciekaja przejeżdżając na czerwonym. Gonimy ich maluchem w 4 osoby, a 2 auta skręciły do Częstochowy (nieporozumienie) ponieważ pierwotny plan był taki, by podjechać pod halę Jawalu (grali swój mecz). Doganiamy jednak Katowice, stali w 2 osoby na poboczu, reszta była w aucie. Dwóch hanysów dostaje po łbach, tracą 1 szal oraz szybę.

KONIU

Źródło: zin DIABLOS nr 3, 2000 (Ruda Śląska)