Górnik Zabrze 1-0 Piast Gliwice

01.10.2017

Relacja GieKSiarza

Mecz przy Roosevelta który elektryzował od dawna, bowiem bilety na to spotkanie rozeszły się w zaledwie 2 dni. Oczywiście chodzi o bilety na sektory Górnika, bo przyjezdnym nie udało się wykorzystać pełnej puli (dostali 1135, a przyjechali w 977 osób, w tym 10 Bate i gościnnie 10 Odra Wodzisław), o czym wcześniej, prześmiewczo informowała Torcida. Warto też zaznaczyć że Piast początkowo organizował pochód z Gliwic do Zabrza, wzorem Górnika. Jednak ostatecznie niedostali na to zgody, w przeciwieństwie do miejscowej Torcidy, która mocno się mobilizowała na to spotkanie i zaprezentowała okazały pochód na stadion. Jeszcze wcześniej gliwiccy Żabole często pokazywali się na terenach Piasta gdzie swój żywot kończyły niektóre flagi „kurczaków” m.in. „Piast&Bate”, „Trynek” i inne.

Jeśli chodzi o mecz to gdy tylko pojawili się przyjezdni, młyn Górnika odpowiedział głosem nienawiści. Trwało to do momentu rozpoczęcia meczu, gdzie miała miejsce minuta ciszy dla Ś.P. Michała „Michaliny” Madeja, wieloletniego fanatyka zabrzańskiego Górnika (pogrzeb odbył się w czwartek 28.09.17). Odpalono krzyż z rac, a na bandzie górnej trybuny w młynie zawisł transparent ku pamięci „NIE MÓWIMY ŻEGNAJ, LECZ DO ZOBACZENIA – Ś.P. MICHAŁ”. Potem już było słychać tylko Zabrzan. Fanatyczny doping przeplatany „wymianą uprzejmości” trwał już do końca meczu.

Ogólnie ciekawie zrobiło się dopiero w II połowie, gdy goście w przerwie przebrali się w niebieskie i czerwone pelerynki, dzieląc sektor na pół. Wcześniej większość była ubrana na czarno, a na płocie zawisło ogólnie 6 flag (2 Bate, 2 dla zmarłych kibiców, „Żulbanda” i replika „Szlachty Gliwic”). Tego dnia flaga” Szlachta Gliwic” wisiała po dwóch stronach, jednak pierwowzór był po stronie gospodarzy. Wracając jednak do choreografii Piasta, to wyglądali dość efektownie w tych pelerynkach, machając ok. 30 flagami na kij plus 3 dużymi w barwach Bate. Wszyscy wyczekiwali tylko aż odpalą, i nie zawiedli. Dodatkowo część piro poleciała w sektory zajmowane przez piksów, co na pewno zapamiętają na długo. Tym bardziej że poza racami w repertuarze były również rakietnice. Torcida odpowiedziała na to wyciągnięciem szmat Piastunek takich jak „Honor miasta” i „Szobiszowice” co trochę rozwścieczyło przyjezdnych. Goście zaczęli wyrywać krzesełka w swoim sektorze i napierać na ogrodzenie bufora. Godna postawa, tylko że głupio wyglądało jak w stronę owego ogrodzenia szarżuje cała banda „kurczaków”, a z kopniakiem dochodzi tylko jeden.

Ogólnie ciekawe derby, szkoda tylko że infrastruktura nowych stadionów nie pozwala na zbyt wiele „atrakcji pozasportowych”, bo na starym Roosevelta mogło by być znacznie ciekawiej. Jeśli chodzi o nas, to wspieramy tego dnia Górnik w ok. 100-150 głów (GzG obecne w 11 głów), a poza nami dobrze również widoczni ROW i Wisłoka. Warto też wspomnieć że Górnicy powiesili transparent dla fanatyka GieKSy przebywającego w szpitalu „ROMEK TRZYMAJ SIĘ”!

*Podobny transparent zawisł także tego dnia po stronie gospodarzy na meczu Wisła Płock – Nieciecza.

FILM: 01.10.2017 Górnik Zabrze – Piast Gliwice

Relacja Górnika

Derby Górnika z Piastem zgromadziły na trybunach stadionu im. Ernesta Pohla „prawie” komplet widzów (słowo prawie wytłumaczymy później). Zabrzanie po ciężkim meczu zdołali pokonać rywali, i umocnili się na pozycji lidera Ekstraklasy.
Bilety w naszych szeregach rozeszły się błyskawicznie, i mogliśmy jedynie żałować, że przy Roosevelta nie może zasiąść większa liczba widzów. Był to mecz szczególnie ważny dla kibiców Górnika z Gliwic, którzy, na co dzień mają styczność z fanami Piasta. Już od kilku dni dało się wyczuć napięcie, jakie towarzyszyło spotkaniu z lokalnym rywalem. Pewnie się zgodzicie, że takie mecze mają swój niepowtarzalny klimat, dla którego każdy z nas przychodzi na stadion.
Przed rozpoczęciem spotkania uczciliśmy minutą ciszy pamięć naszego kolegi Michała („Michalina”), którego pogrzeb odbył się w czwartek. Oprócz podniesionych szali, w centralnym punkcie młyna odpaliliśmy race, które utworzyły krzyż. Po chwili milczenia ruszyliśmy z głośnym dopingiem, który nie ustawał do końca spotkania. Oczywiście nie zabrakło obustronnych bluzgów, do których momentami dołączał się cały stadion.
W odpowiedzi na „zachowanie” Piastoli (więcej tutaj) postanowiliśmy przypomnieć im, kto jest w posiadaniu ich barw. Ultrasi zdjęli nasze płótna, które wisiały w dolnej części młyna, a ich miejsce zajęły flagi koleżanek zza miedzy. Cały stadion był świadkiem jak „Szobiszowice” oraz „Honor Miasta” kończyły swój żywot. Całemu zdarzeniu towarzyszyły głośne śpiewy skierowane do kibiców zasiadających w sektorze gości, m.in. „Patrzcie kurczaki, jak Górnik pali wam flagi”, czy też „Nie masz odwagi. nie wyszłaś k… po flagi”.
Włodarze Górnika zadecydowali, że osoby, które podczas meczu z Piastem zasiadały na trybunie „A”, mogą za darmo zobaczyć spotkanie z Koroną Kielce. Decyzji tej należy jedynie przyklasnąć!
Torcida Gliwice zorganizowała zbiórkę na ten mecz, która odbyła się na Sośnicy. Stamtąd wszyscy udali się na stadion, a na czele pochodu powiewała flaga „Szlachta Gliwic”, która doskonale potwierdza, że to miasto należy do nas! Podczas przemarszu odpalone zostały race, a duża część zebranych miała na sobie koszulki „Lepsza Strona Miasta”.
Warto wspomnieć, że jedna z naszych maskotek była zaopatrzona w jeden ze starszych szalików Torcidy Gliwice, i dumnie prezentowała go krążąc wokół stadionu.
Tego dnia wywiesiliśmy następujące flagi: „Piekary”, „Będziemy z Tobą aż do śmierci”, „14.12.1948”, „Wisłoka”, „Knurów zawsze z Wami”, „Torcida Ruda Śląska”, „Torcida”, „KKN”, „Szlachta Gliwic”, „Torcida Gliwice”, „Gladiators”, „Torcida Crew”, „Good night left side”, „Pamięć to twarda skała”, „Ś.P. Dawid”, a także transparenty „Romek trzymaj się” oraz „Nie mówimy żegnaj, lecz do zobaczenia – Ś.P. Michał”.
Piast przyjechał do nas w liczbie 977 głów. Warto zaznaczyć, że pula biletów, jaką otrzymali wynosiła 1135 wejściówek. Biorąc pod uwagę kilkutygodniową mobilizację, jaka panowała w ich szeregach, wynik ten należy uznać za słaby. Jeszcze na długo przed meczem bardzo mocno protestowali w kwestii ilości biletów, jakie otrzymali od Górnika. Wydali nawet specjalne oświadczenie w tej sprawie, w którym wytykali naszemu klubowi nieprzychylne zachowanie, a także działanie wbrew hasłu „Piłka nożna dla kibiców”. Ostatecznie okazało się, że kolejny komplet przy Roosevelta był „prawie” kompletem. Wszystko przez kibiców przyjezdnych, którzy nie potrafili rozdysponować przyznanej im puli biletów na najważniejszy wyjazd w sezonie.
Zbiórkę wyznaczyli pod byłym klubem „Bravo”, skąd autokarami mieli udać się do Zabrza. Ostatecznie wyruszyli spod własnego stadionu, i na trybuny stadionu im. Ernesta Pohla weszli przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Fani Piasta w głównej mierze skupili się na dopingu anty, i poza kilkoma lepszymi momentami, nie zaprezentowali niczego szczególnego w kwestii wokalnych popisów. W drugiej połowie założyli na siebie peleryny w barwach klubu, a część z nich ubrała także kominiarki. Na sektorze pojawiły się machajki w niebiesko-czerwonych oraz żółto-niebieskich barwach. Kibice Piasta odpalili także pirotechnikę, i jak dobrze wiadomo, część z nich zaczęła dosłownie strzelać w kierunku naszych sektorów. Dalsze konsekwencje ich zachowania przytoczyliśmy powyżej.
Jesteśmy pewni, że przyjezdni na długo zapamiętają wizytę w Zabrzu, i już czekamy na rewanż w Gliwicach.
Piast wywiesił następujące płótna: „Szlacha Gliwic”, „Żulbanda”, „Bate”, „Bate Borysow”, „Rekin”, „Ufo”.

Źródło: Roosevelta81.pl