Górnik Zabrze 2-1 GKS Katowice

27.05.1995

Derby z zabrzańskim Górnikiem oglądało ponad 5000 widzów, w tym  ok. 650 fanatyków katowickiego GKS-u. Piłkarze w drodze do Zabrza na Lipinach mieli kamionkę, zgotowaną przez fanów KSG.

Źródło: Monografia GieKSy Tom III

Katowiczanie w Zabrzu zameldowali się w 700 osób.

Źródło: zin ZIN ZINÓW

W trakcie jazdy do Zabrza na mecz z Górnikiem autobus wiozący piłkarzy GKS został obrzucony kamieniami. Tuż przy komisariacie policji w Lipinach grupa kilkudziesięciu wyrostków (kibiców Ruchu i Górnika) obrzuciła autokar kamieniami. Została wybita jedna szyba, a najbardziej poszkodowany w tym zdarzeniu był kierownik I drużyny Romuald Lasczyk. Rzucony kamień uderzył go w głowę a kawałki szkła z rozbitej szyby  pokiereszowały mu nos. Dziwi nas to, iż chorzowscy i zabrzańscy kibice nie potrafią znaleźć sposobu na kibiców GKS próbując rewanżować się na piłkarzach „GieKSy”. Być może kibice Ruchu i Górnika, których łączy od niedawna wielka miłość, wpadli na ten pomysł uciekając przed naszymi fanami z peronów w Chorzowie Batorym, Rudzie Śląskiej i Rudzie Chebziu.

Źródło: FAN nr 54, 1995 (Gazeta Klubu Kibica)