Górnik Zabrze 5-1 Zagłębie Lubin

05.03.2011, sobota

Inauguracja rundy wiosennej w Zabrzu wypadła w sobotę 5 marca podczas meczu przeciwko Zagłębiu Lubin. Choć przerwa zimowa trwała aż 3 miesiące, to spotkanie to nie cieszyło się dużym zainteresowaniem, co miało związek z ograniczeniem publiczności do 10 tysięcy, brakiem kibiców przyjezdnych i miernej postawie piłkarz w poprzednim meczu przeciwko warszawskiej Polonii.
Mimo tego, że Młode stowarzyszenie przeprowadziło przed tym meczem akcję plakatowania ulic oraz wywieszania transparentów zachęcających do przyjścia na stadion, tego dnia na trybunach zasiadło zaledwie 8000 kibiców. Taka frekwencja na tle całej ligi prezentuje się już przeciętnie, a przecież każdy  ma w pamięci mecze sprzed niecałych dwóch lat, gdzie trybuny na Roosevelta były wypchane do ostatniego miejsca, a na najważniejszych meczach frekwencja przekraczała 20 tysięcy widzów! Obecnie niestety jesteśmy dalecy od takiego wyniku, ale miejmy nadzieję, że dobre zwyczaje w Zabrzu już niebawem powrócą.
Wchodząc na stadion od razu w oczy rzucały się duże flagi-szachownice zawieszone pierwszy raz na masztach za trybuną Torcidy. Jest to nowy pomysł, który dał jednak bardzo dobry efekt i prawdopodobnie będzie praktykowany na kolejnych meczach u siebie. Doping tego dnia stał na dobrym poziomie, lecz przy takiej liczbie bramek na pewno mógłby on być jeszcze lepszy. Wszyscy w młynie powinni się angażować nie na 100 a na 200 % i pilnować kolegów obok siebie oraz zwracać uwagę by stojąc w sektorze TORCIDY dawali z siebie jak najwięcej.
Warto dodać, że na tym spotkaniu na gnieździe pojawił się tylko jeden młynowy, ponieważ druga osoba odpowiedzialna za doping niestety musiała wyjechać. Przed zabrzańską publicznością zadebiutowali również nowi zawodnicy sprowadzeni do Zabrza zza południowej granicy – Róbert Jež i Michal Gasparik. Szczególnie ten pierwszy, wchodząc na boisko kwadrans przed końcem meczu, został gorąco przywitany, bowiem jeszcze przed startem ligi został okrzyknięty gwiazdą ekstraklasy. Kibice nie zawiedli się, bowiem były kapitan MŠK Żylina popisał się efektownym trafieniem w doliczonym czasie gry. Po meczu piłkarze podziękowali za doping, a my jeszcze przez kilka minut bawiliśmy się na trybunach. Warto wspomnieć, że Michal Gasparik w pomeczowych wywiadach chwalił zabrzańskich kibiców za niepowtarzalna atmosferę, którą stwarzają na stadionie. Dodał równie, że w takich warunkach chce się grać, a takiego zjawiska na Słowacji nigdy nie doświadczył.

Źródło: zin SK1964 nr 32 (Katowice) kwiecień 2011

FILM: 05.03.2011 Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin