HC GKS Katowice 4-2 Orlik Opole (1:0, 2:0, 1:2)

07.10.2011

Spotkanie GKS Katowice z Orlikiem Opole miało być przede wszystkim zmazaniem plamy po falstarcie w Bytomiu. Katowiccy fani licznie (~1200) zgromadzili się w małej hali Spodka by dopingować swój zespół. Mecz bez większych fajerwerków. Spokojna gra, przeplatana bardzo niedokładnymi podaniami. Wynik mógłby być zupełnie inny gdyby nie fantastyczna postawa Jakubowskiego w bramce GKS. Mecz pokazał jak wiele pracy czeka jeszcze nasz zespół. Bardzo ciekawą niespodziankę przygotował zarząd, który zaprosił mistrza świata Europy (EBU) Grzegorza Proksę, który przy głośnym dopingu zaprezentował nam na żywo zdobyty pas. Pierwszą bramkę strzela GieKSa, potem stopniowo oddając inicjatywę drużynie z Opola lecz tercja kończy się skromnym zwycięstwem GKS. W drugiej odsłonie mecz mógł się podobać. Katowiczanie dążyli do zmiany wyniku, Orlik nie chciał pozostać dłużny. Krążek w siatce umieszczali tylko zawodnicy gospodarzy (Krzysztiofk, Krejci). Ostatnie 20 minut to gra naszej drużyny na tak zwane „pół gwizdka”. W 47 minucie Orlik zmniejsza rozmiary porażki. Prawie minutę później Frączek strzela i znowu mamy trzy bramkowe prowadzenie GKS. Wynik 4:2 ustalił gracz Orlika Opole w 53 minucie. Na 120 sekund przed końcem Krejci ostro zaatakował Mateusza Pawlaka, ten nie chciał pozostać bez odzewu lecz mimo głośnego „ciulej mu” sędziowie uspokoili towarzystwo. Start ligi u siebie skuteczny ale gra pozostawiała wiele do życzenia.

Źródło: zin SK1964 nr 38

FILM: 07.10.2011 HC GKS Katowice – Orlik Opole