Hokej: GKS Katowice 1998/99

Jesień 1998

GKS Tychy – GKS Katowice

Relacja GKS Tychy

Przyjezdnych z Katowic tak naprawdę chyba nikt się nie spodziewał (jedyni, którzy do nas przyjechali z wyjątkiem Cracovii, z którą mamy zgodę). W Tychach stawiło się 50 z Katowic, trochę ich mało, ale dobrze, że w ogóle przyjechali. Kilka osób z nabojki KINDER’S GANG (młodzieżówka) zaczaiło się na nich i skroili 3 szaliki. Niestety jednego od nas zwinęli na mędy i miał potem kolegium. Na meczu obustronne wyzwiska, ale my cały czas dopingowaliśmy swój klub, a oni prawie cały czas siedzieli cicho. Po meczu szykowaliśmy jakąś akcję, ale gliniarze coś wyczuli i trzymali ich na hali jakieś 1,5 godz. i po meczu zaczęli nas rozganiać, więc nic nie wyszło.

Grzegorz

Źródło: zin TRYBUNA 1999 nr. 8

Relacja Tyszanina

Z Katowic około 50 osób. Katowiczanie wchodzą w 10 minucie meczu. Następuje atak na GKS. Katowiczanie dostają kopy, tracą szale. Później wtrącają się psy i łapią 2-3 osoby, które dostają kolegia po 20 baniek. W czasie meczu świetny doping około 400-500 osobowej grupy Tyszan. Po meczu czekamy przed halą około 30 minut, ale suki wyprowadzają ich tylnym wejściem. Najśmieszniejsze jest to, że w Katowicach rozklejają ulotki typu „Inwazja na Tychy”. Jeszcze raz dali dupy i pokazali, że są słabsi od hool’s GKS-u Tychy.

Świetlik

Źródło: zin HOOLIGANS 1999 nr 1 (Legnica)

KTH Katowice-GKS Tychy

Relacja Tyszanina

Od nas około 50-osobowa grupa tyskich hool’s. Przed meczem zdobywamy 2 szale, przez co zostajemy odeskortowani na halę. Po pierwszej tercji szukamy wrażeń i wchodzimy na sektor gospodarzy. Brak reakcji miejscowych. Wtedy kulturalnie zostajemy wyproszeni z hali za pomocą gazów i pałek przez policję. Byliśmy eskortowani aż do samych Tychów.

Świetlik

GKS Katowice-GKS Tychy

Relacja Tyszanina

Nas 250-300 osób z Tychów. Wyjazd podzielony na dwie grupy. Druga grupa atakuję przed wejściem do ich sektora. Niestety zabawę psują psy.

Świetlik

Źródło: zin HOOLIGANS 1999 nr 1 (Legnica)