IV Turniej Małopolskiej GieKSy

23.02.2013

W sobotę 23 lutego kolejny raz został zorganizowany halowy turniej kibiców GieKSy z Małopolski. W turnieju wzięło udział 14 drużyn co jest rekordem na tej cyklicznej już imprezie. Poza przedstawicielami Małopolski udział w turnieju wzięły takie ekipy jak -Giszowiec, Załęże, Mysłowice, Siemianowice, Szczakowa, Jurajska GieKSa i Torcida Lipiny.

Zmagania na hali rozpoczęły się wcześnie rano i były rozgrywane w 4 grupach. Na boisku każda drużyna grała po 4 + bramkarz, z dowolną ilością zmian. Podczas gdy jedni biegali za piłką reszta integrowała się z resztą kibiców. Nie zabrakło żywiołowego dopingu i dobrej zabawy. Organizatorzy zadbali tez o trunki rozweselające i punkt gastronomiczny. Na hali pojawił się też były piłkarz katowickiego GKS-u Artur Adamus który został przywitany brawami.

Jeśli chodzi o nas udział to na hali meldujemy się w kilkanaście osób i każdy kto tylko chciał od nas mógł spróbować swoich sił na boisku. Dlatego nas skład miał dużą różnorodność wiekową;) W pierwszym pojedynku zmierzyliśmy się z połączonymi siłami Chełmka i Libiąża. Zanim doszliśmy do jakiegoś zgrania to musieliśmy już odrabiać straty, dlatego mecz kończymy remisem 1:1.

Następne spotkanie przyszło nam zmierzyć się z jednymi z faworytów – Trzebinią. I tak jak przypuszczaliśmy przegrywamy to spotkanie, jednak warto zaznaczyć że im dłużej graliśmy tym giszowiecka machina się rozkręcała, jednak nie na tyle by zagrozić przeciwnikowi i kończymy spotkanie 4:2 dla Trzebińskiej GieKSy.

Ostatnie spotkanie w fazie grupowej i naszym przeciwnikiem są koledzy z Załęża. Oni grali o przysłowiową pietruszkę bo przegrali 2 poprzednie mecze, my za to graliśmy o wyjście z grupy. Tylko zwycięstwo się liczyło, jednak załeżoki nie odpuszczały i na boisku szedł cios za cios, raz prowadzili oni , a raz GzG. Jednak szczęśliwie po zażartej walce mecz kończy się wynikiem 4:3 dla Giszowca. W ten sposób dostaliśmy się do ćwierćfinału czego nie udało nam się dokonać rok temu.

W ćwierćfinale spotkaliśmy się z Olkuszem i również nie było łatwo. Mecz kończymy remisem 2:2 i o wygranej decydują rzuty karne. Ponieważ pierwsza tura nie ukazała zwycięzcy liczył się złoty strzał którego dokonali nasi przeciwnicy kolejny raz eliminując nas z tych zawodów (rok temu przegraliśmy z Olkuszem 2:0 i nie wyszliśmy z grupy).

Ostatecznie cały turniej wygrywa ekipa z Siemianowic pokonując w finale Trzebinie. Ostatnie miejsce na podium zajęła Jurajska GieKSa która okazała się lepsza od Olkusza.

Ogólnie przez cały turniej przewinęło się ok 250 osób, a po zmaganiach piłkarskich jeszcze długo imprezowano w jednym z wynajętych lokali. Tu już każdy mógł spokojnie posiedzieć, pogadać o zbliżającym się sezonie i napić się zimnego piwka. Kulminacją tego udanego dnia była masa piro i folia  ”MAŁOPOLSKA GIEKSA”.

Dziękujemy gospodarzą za gościnę.