JKS Jarosław 0-1 Karpaty Krosno

22.05.2021, sobota 16:00 – widzów 300 (komplet – pandemia COVID-19)

Relacja GieKSiarza (Giszowiec)

Po ostatnim wyjeździe, gdzie wspierała nas Świrlandia, uznaliśmy że szybko się odwdzięczymy i zawitamy na sobotni mecz przy Bandurskiego z Karpatami. Nie wybieraliśmy się jakoś specjalnie liczną grupą, ale i tak ku naszemu zaskoczeniu na miejscu zbiórki pojawiły się trzy jednostki prewencji. Szybko ogarniamy nową miejscówkę, lecz po chwili znowu się zjeżdżają psiarskie. Robimy kilka kolejnych manewrów i tą batalię w podchody wygrywamy, wyjeżdżając z Katowic bez ogona.
W Jarosławiu, tradycyjny obiad, gdzie prezentujemy i wręczamy fanom JKSu prezent niespodziankę w postaci sektorówki w kształcie ich herbu. Całość, po kilku patentach od UG  wykonaliśmy sami, na giszowieckich warsztatach. Świrlandia, stwierdziła że jej debiut musi być odpowiednio okraszony, więc wspólnie zaplanowaliśmy oprawę na piłkarski pojedynek z Krosnem.
Pod stadionem, przy wejściu problemy robi psiarnia, która zażyczyła sobie rozwijać wszystko co mieliśmy na wyposażeniu, a było tego sporo, więc nie obeszło się bez spin. Nie pozwolono wnieść rurek PCV ponieważ „delegat grozi za to karą 10 tysięcy złotych”. WTF? Co za bzdury. Co ciekawe policja, wyręczyła w tym ochronę, która już bez żadnej kontroli wpuściła nas na trybuny.
W młynie melduje się ponad 200 głów. JKS wspiera 23 GieKSiarzy oraz delegacje Stali Sanok (19), Unii Nowa Sarzyna (15) i Resovii (15). Na płocie, na długości całej zadaszonej trybuny, rozwinięto transparent dla Świrów przebywających w odosobnieniu „PDW – TRZYMAJCIE SIĘ BRACIA, CZEKAMY POD KRYTĄ – DANIEL, MALINA, NOREK, SZCZUREK, PAKIAO, DZIKI”. Świry prowadzą dobry doping przez cały mecz, urozmaicony sporą ilością obelg w stronę przyjezdnych. Tych niestety nie mogło być, więc klatka pozostała pusta. Takie chore czasy. W 23 minucie goście wychodzą na prowadzenie, za sprawą bramki zdobytej przez Pedro Banks’a – czarnoskórego piłkarza. Pod krytą jeden z katowiczan zaintonował „Je*** murzyna, JKS biała drużyna”, co podchwycił tłum. Sędzia natychmiast przerwał zawody, a pod krytą przyszedł kapitan drużyny JKSu, oznajmiając że jak to się powtórzy sędzia zakończy mecz walkowerem z powodu rasizmu. Sytuacja się już potem nie powtórzyła, a mecz dokończono.
W 65 minucie prezentujemy oprawę. Na początek rzucamy serpentyny, co znowu przerwało mecz na kilka minut. Następnie na płocie pojawia się transparent „CZARNO – NIEBIESCY”, a pod krytą rozwinięto sektorówkę w kształcie herbu JKSu, oraz pasy materiału. Po chwili odpalono race oraz czarne i niebieskie świece dymne. Całość mogła się podobać, tym bardziej że w Jarosławiu dawno nie ultrasowano na tą skale.
Dopiero po choreografii wywieszono flagi: ŚWIRLANDIA, ARMII KRAJOWEJ, STARA GWARDIA, transparent PDW Resovii oraz GzG’05.
Niestety spotkanie kończy się wygraną gości, którzy mieli szanse podwyższyć wynik, lecz nie wykorzystali karnego w 71 minucie. Po meczu dziękujemy piłkarzom za walkę, którzy podeszli podziękować nam za doping. W tym czasie, na środku murawy, drużyna Karpat fetowała zdobycie 3 punktów, co skwitowano przyśpiewką „wsiadać na osła i wypi***alać do Krosna”.
Na tym można byłoby zakończyć relacje, lecz o dalszy ciąg postarała się palanteria która przy wyjściu z sektora, utworzyła szpaler z białych kasków, wyłapując kilka osób podejrzanych o odpalenie pirotechniki – CHWDP!

Giszowiec obecny w 8 głów – dzięki za gościnne!

Relacja Świrlandii

Wystawiamy młyn w ponad 220 osób. W drugiej połowie prezentujemy oprawę składającą się z sektorówki, która jest prezentem od naszych przyjaciół z Katowic (dzięki za wszystko!)
Po meczu nie mogło się obyć bez odstawienia szopki ze strony psów, zawijali i spisywali. Tego dnia wspiera nas Stal Sanok w liczbie 19, Sarzyna 15, GKS Katowice 23 oraz Resovia 15.
Dziękujemy!

Źródło: fb/JKS Jarosław