JKS Jarosław 0-1 Polonia Przemyśl

09.06.2010, środa

Relacja Lonii

Na środowy mecz wybieramy się w około 170 osób – liczba przyzwoita jak na środek tygodnia. Wąsy od samego początku robią problemy – w Przemyślu nie chcą wpuścić niektórych kibiców do pociągu, jednak wszystko idzie po naszej myśli i pakujemy się w pociąg. Lekkie opóźnienie transportu powoduje, że dojeżdżamy 30 min później niż to było w planach. W drodze na stadion JKS wraz z GKS-em i Stalą Sanok (co do SS nie jesteśmy pewni) chce nam umilić ten wyjazd. Jednak nie dochodzi do starcia przez dużą ilość policji. Krótkie spięcie kibiców z mundurowymi zakończyło się gazowaniem i pałowaniem. Gdy dochodzimy pod stadion zauważamy około 15-20 (?) osób w barwach pod kasami. Długo się nie zastanawiamy i ruszamy w ich stronę w podobnej (lub trochę większej) liczbie, jednak przeciwnicy okazali się zbyt szybcy dla nas.
Na meczu dużo bluzgów, jak to zwykle bywa na takich meczach. Prezentujemy jedną oprawę oraz wywieszamy humorystyczny transparent skierowany do JKS-u („…ZAPOMNIAŁEŚ O ODBLOKU, NIE PORUCHASZ JUŻ W TYM ROKU!”). Miejscowi też z oprawami. Podczas meczu odbywają się rozmowy telefoniczne lecz nie mogliśmy się dogadać (chcieliśmy zmienić termin walki). Powrót do Przemyśla upłynął spokojnie.

Źródło: TMK nr 106