KH GKS Katowice 7-2 Naprzód Janów

03.11.2017

Już od dawna brakowało takiego meczu w Satelicie, który by tak elektryzował. Trudno się dziwić gdyż mecze z Tychami, Cracovią, Unią czy bytomską Polonią powoli się przejadają. Brak fanów drużyny przeciwnej robi swoje. Jednak mecze z Naprzodem, czyli hokejowe derby miasta nigdy nie odejdą do lamusa. Powód jest tylko jeden – NIENAWIŚĆ! Rywalizacja między kibicami GieKSy i Ruchu, która jest widoczna na każdej płaszczyźnie, ma swoje odzwierciedlenie na tafli, właśnie poprzez pojedynek tych dwóch drużyn.

W Satelicie zasiadło tego dnia ok. 1100 widzów, a kolejki do kasy były już na godzinę przed rozpoczęciem meczu. Głośny doping jakiego brakuje na zwykłych meczach hokejowej GieKSy oraz rozwieszone transparenty „TRÓJKOLOROWE KATOWICE” zwiastowały przybycie dużej rzeszy fanatyków z Bukowej. Zawisł też trans „PADEREWA”, bo z tej dzielnicy tego dnia zmobilizowało się najwięcej GieKSiarzy, a także płótno uderzające w rywali za miedzy „NIEBIESKIE BrUDASY RĘCE PRECZ OD MIEJSKIEJ KASY!”. W trzeciej tercji Ultrasi prezentują oprawę „TYLKO NIEŻYWI PRZESTANIEMY BYĆ MŚCIWI” z sektorówką na której widoczna jest kostucha i nagrobki z emblematami Ruchu i Wisły. Dodatkowo hokeiści rozgromili rywali z Janowa aż 7-2. Derby dla GieKSy!