Kibice GKS-u Katowice malują legalnie

24.07.2011

Pomysł, dla niektórych kontrowersyjny, narodził się w kwietniu i od razu zmobilizował do twórczej pracy zwolenników jak i przeciwników GieKSy.

Agnieszka Grymowicz jest zachwycona pomysłem akcji

Autor: Andrzej Klyta

Jesteś właścicielem budynku i chcesz pomalować jego ściany? Niech z murów naszego miasta znikną bazgroły, a pojawią się prawdziwe graffiti. Tak brzmi slogan reklamowy akcji kibiców GieKSy. Do tej pory wykorzystano kilkaset litrów farby i stworzono wiele wyjątkowych malunków, które reklamują klub i zdobią liczne ściany. Niestety, pod przykrywką „Legalnego graffiti” zaczęli także tworzyć lokalni chuligani, którzy chcą w ten sposób zastraszyć kibiców innych klubów.

 

W ciągu ostatnich kilku miesięcy na katowickich blokach i garażach przybyło kilkanaście nowych graffiti. Okazuje się, że część mieszkańców chce, aby na ścianach ich budynków powstawały napisy wielbiące ich ukochany klub. Zadanie kibiców-artystów nie jest proste. Kilka miesięcy temu młody mężczyzna tworzący nowy mural przy ulicy Słonecznej na Wełnowcu nieomal przepłacił za swój czyn życiem. Okrutnie pobity przez kibiców Ruchu Chorzów spędził miesiąc w szpitalu z rozległymi obrażeniami ciała i głowy.

 

- To była chwila. Chłopaki tworzyli swoje kolejne graffiti kiedy zza roku wyłoniła się grupa kibiców Ruchu. Nie wszystkim udało się uciec. Na drabinie został jeden mężczyzna. Strasznie go pobili. – mówi pani Anna z pobliskiego sklepu z owocami.

 

Problem kibiców innych klubów, którzy niszczą legalnie stworzone murale i zastraszają innych nie jest obcy mieszkańcom Wełnowca. Kilkaset metrów dalej trwa swoista walka o wielkie Graffiti na garażach przy pobliskim osiedlu. Stworzony dwa miesiące temu mural już kilka razy został zniszczony przez zwolenników Ruchu. Gieksiarze się jednak nie poddają i uparcie odnawiają swoje dzieło.

 

Także na Giszowcu możemy podziwiać efekty akcji „Legalne graffiti” na garażach przy ul. Wojciecha. Nie wszystkie jednak okazują się być reklamą klubu. Jeden z nich głosi: „WITAMY W KRAINIE MOCNYCH WRAŻEŃ, CHULIGANI GIEKSY SĄ TU GOSPODARZEM”. Napis pochodzi z tego samego okresu co pozostałe graffiti. Jakie zdanie o tym mają kibice GKS-u?

 

- Pomysł malowania graffiti w sposób nie kolidujący z prawem, za zgodą właściciela budynku jest fantastyczny. Szkoda, że pojawiają się osoby, których jedynym celem jest manifestowanie swojej siły i potęgi właśnie przez tworzenie murali. Powinno się je jak najszybciej likwidować. – komentuje fan GKSu Katowice, Michał Mijalski.