Lech Poznań 0-1 GKS Katowice

16.08.2002

Do Poznania wybieramy się w sile 154 osób. Niestety mecz odbył się w piątek, co niestety nie pozwoliło na wyjazd wielu osobom. Wieszamy dwie flagi : SK 1964 i Banik Ostrava. Z naszej strony 600 balonów w  barwach. Lech pokazał m.in. wulkany i race. Doping z ich strony bardzo średni, po stracie bramki słabiutki. W drodze powrotnej „przygoda”  na dworcu PKP w Bytomiu z Polonią, która „kozaczy” ze sprzętem, a następnie się ewakuuje.

Źródło: TMK

Relacja NFG

Jeden z ciekawszych wyjazdów miał miejsce w piątek 16 sierpnia. Niestety dla wielu z nas ten dzień stał się przymusowym w pracy, stąd nie mogli pojechać wszyscy chętni… Ale Ci co pojechali, z pewnością nie narzekali na nadmiar wrażeń. Wyjeżdżamy z Katowic o godz. 12.35 bez obstawy policyjnej, dojeżdżamy do Poznania 3-ma pociągami. Na stadionie meldujemy się o godz. 19 w sile 154 osób (w tym 6-ciu członków NFG: Bajer, bart, Jojko, Marlo, Wąski i Piter). Wywieszamy dwie flagi SK1964, a także FC Banik Ostrava. Na stadionie ok. 18 tys. ludzi. Doping Lecha średni, po naszej bramce wręcz słaby. Lech odpala sporo rac, 150 wulkanów, my za to „odpalamy” ;) 600 balonów w barwach żółto-zielono-czarnych. Wygrywamy 1:0 po bramce Wróbla. Droga powrotna z przygodami, meldujemy się w Katowicach o godz. 4.30.

Źródło: nfg.prv.pl

Na Lechu było 200 GieKSiarzy i do Bytomia ich droga powrotna przebiegała spokojnie. Jednak Polonia nie pozwoliła dokończyć GKS-owi bezproblemowego powrotu. Na dworcu w Bytomiu niebiesko-czerwoni wpadają w 55- osobowej bandzie ze sprzętem do pociągu. Kilku GieKSiarzy w wyniku tej akcji odniosło obrażenia.

Źródło: magazyn ULTRA

Na trybunach ok. 15000 widzów, jednak to fani z Katowic w sile 154 osób mieli powody do radości z wyniku meczu. Wracającym w świetnych nastroju katowickim kibicom humory starali się popsuć najpierw fani Lecha, a później bytomskiej Polonii. O wydarzeniach na dworcu w Bytomiu było dość głośno, o kilkudziesięciu miejscowych fanów wyposażonych w „białą broń” urządziło katowiczanom niespodziewaną pobudkę. Wybudzeni w ten sposób fani GieKSy po chwili ruszyli w pościg za swoimi adwersarzami i dopiero strzały z broni ostrej oddane w powietrze przez policjantów uspokoiły całą sytuację.

Źródło: Monografia GieKSy Tom III

Relacja Banika

Pięć dni po wydarzeniach na meczu GKS- Ruch czekał nas następny wyjazd do naszych polskich przyjaciół. Chwilę popołudniu wyjechaliśmy z katowickiego dworca kolejowego w stronę Poznania w sile 154 (w tym 5 Banik) fanów GKS-u. W stolicy województwa wielkopolskiego jesteśmy godzinę przed meczem. Na dworcu czeka na nas policja z autobusami którymi odwieźli nas na stadion. Wywieszamy po jednej fladze GieKSy i Banika, a przez cały mecz głośno dopingujemy. W drugiej połowie pokazujemy 600 balonów (żółtych i zielonych) w klubowych barwach. Całkiem inaczej prezentował się Lech. Przez cały mecz głośno dopingują, na początku meczu wyciągają przez cały młyn (1500-2000 osób) niebieskie i białe pasy materiału i odpalają 30 ogni. W drugiej połowie w koło całego obwodu stadionu odpalają wulkany, a w młynie następne ognie. Dobry pokaz ultras umacniają  sektorówką wykonaną na wysokim poziomie. Gospodarze wspomagani byli przez delegacje Cracovii i 8 fanów Arki Gdynia.

Po meczu autobusami odwieźli nas na dworzec, skąd po 30 minutach jedzie nam pociąg do Katowic. Parę kilometrów za Poznaniem jest oczywiście pociąg zatrzymany za pomocą ręcznego hamulca, a z lasu wybiega 40-50 chuliganów Lecha (prawdopodobnie grupa YF) i Cracovii. Z pociągu nie idzie wybiegnąć, dlatego że policja obstawiła wszystkie drzwi, i tak dochodzi tylko do walki przez okna. Po 5 min jedziemy dalej, ale oczekuje się że Lech pojedzie za nami autami i się pokusi jeszcze raz. W Ostrowie WLKP wysiadła nasza policyjna eskorta, a dalej jedziemy sami. Ku naszemu zdziwieniu nic się nie dzieje, a wszyscy się układają do spania. To się okazało wielkim błędem. W Bytomiu atakuje nas ok. 50 uzbrojonych po żeby chuliganów miejscowej Polonii. Zanim zdążyliśmy się zorientować, poloniści są już wszędzie. W korytarzu biegają z siekierami i zostaje nam trzymać tylko drzwi. Cała bitwa trwa ok. 10 min. Kończy ją dopiero policja strzałami z ostrej amunicji w powietrze. Po czym kibice Polonii uciekli. Sześciu  fanów Polonii zostało zatrzymanych, grozi im aż 10 lat. Po zajściu zostały dwa całkowicie zdemolowane wagony i wielu rannych. W Katowicach już się nic nie dzieje, chociaż oczekiwaliśmy na atak Ruchu.

autor: Ještěr (Baník Ostrava)

Źródło: hooligans.cz

Relacja Polonii Bytom

O 4 rano na bytomskim dworcu, gdzie to 60 osób czekało na GKS wracający z Poznania. Część tej grupy dostaje się do pociągu siejąc popłoch wśród katowiczan, gdzie paru obrywa, a reszta barykaduje się w przedziałach. Pozostali Poloniści rozwalają wagony z GieKSą od zewnątrz. Akcję kończą nadjeżdżające radiowozy – zatrzymano 6 osób.

Źródło: ULTRA nr 1