Lech Poznań 1-0 Górnik Zabrze

28.03.2012, środa

Do Poznania na mecz z Lechem pojechało 486 fanów zabrzańskiego Górnika, w tym 18 fanów katowickiego GKS-u, oraz gościnnie 3 Chacharów z Banika.

Źródło: zin SK1964 nr „47″ (Katowice) sierpień 2012

Relacja kibica Górnika

Mecz miał się pierwotnie odbyć w poniedziałek 5 marca. Sporo osób pozałatwiało urlopy,inni przyjechali z zagranicy i szykował się nam dobry wyjazd. Niestety pod Szczekocinami zdarzyła się katastrofa kolejowa i dzień przed meczem ogłoszono żałobę narodową. Mimo odwołanego spotkania pod stadionem w Poznaniu pojawiła się kilkunastoosobowa grupa Torcidy Germany z transparentem”nie lubię poniedziałków TG” i odpalili symboliczną pirotechnikę.
Mecz przełożono nam niestety na środę i był to nasz trzeci wyjazd pod rząd w dniu roboczym.
Jedziemy pociągiem rejsowym i wysiadamy na stacji Poznań-Dębiec. Stamtąd zostajemy przetransportowani autobusami pod obiekt Lecha. Wejście na stadion przebiegło sprawnie. Niestety jeden z naszych kibiców został zwinięty przez ochronę,gdyż posiadał zakaz stadionowy. Jak się okazało nie wiedział o tym,że zakaz mu się uprawomocnił i nieświadomie chciał wejść na obiekt. Na drugi dzień czekała go rozprawa i wyrok.
Dobrze oflagowaliśmy nasze sektory. Na balkonie wisiały fany: ”KS Górnik” , ”Torcida Gliwice” , ”1964” (ROW) , ”Torcida Piekary” , ”Torcida Ruda Śląska” , ”1948”. Natomiast na dolnym sektorze na pleksi umieściliśmy flagi: ”Torcida Cieszyn” , ”Sektor 13” oraz ”Torcida -you’ll never walk alone” . Dodatkowo pojawił się niewielki transparent o treści ”Buba,Habzik pozdrowienia do więzienia – FC.Gliwice”.
Nasza dokładna liczba to 484 osoby w tym 18 z GKS-u Katowice. Jako ciekawostkę można dodać,iż najmłodszy wyjazdowiec miał zaledwie 4 lata i jest synem jednego ze znanych kibiców Górnika.
Nasz doping należy ocenić jako bardzo dobry.
Co się tyczy fanów Kolejorza, to ich zdecydowana większość zasiadła za bramą w tak zwanym ”kotle”. Prowadzili stamtąd bardzo dobry doping i można było zauważyć,że dobrze się bawią.
Po zakończeniu meczu nasi piłkarze mimo porażki dziękują nam za doping i wsparcie.
W drodze powrotnej nasz pociąg miał niestety 90 minutowe opóźnienie,przez co jesteśmy w domach znacznie później niż się spodziewaliśmy.

Źródło: torcida.eu

Relacja kibica Górnika

Po kilkuletniej przerwie kibicom Górnika ponowne dane było zagościć w Poznaniu, tym razem na nowo wybudowanym stadionie budzącym jednak wiele kontrowersji. Pierwotnie mecz miał odbyć się w poniedziałek 5 marca, jednak ze względu na żałobę narodową został on przeniesiony na środę trzy tygodnie później. Przesunięcie to spowodowało problemy organizacyjne związane z przewoźnikiem, jednak ostatecznie wszystko udało się w miarę korzystnie załatwić. Zbiórka została zaplanowana na godzinę 9, aby przed 10 ruszyć pociągiem w stronę stolicy Wielkopolski w 486 osób (w tym 18 GKS-u Katowice). Podróż minęła spokojnie, wysiedliśmy na stacji Poznań-Dębiec i podstawionymi autobusami pojechaliśmy pod stadion. Po bezproblemowym wejściu przeszliśmy przez nową kładkę na sektor gości, który nie ułatwia życia kibicom przyjezdnym. Jest podzielony na kilka części, w dodatku na różnych poziomach, co zdecydowanie utrudnia prowadzenie dopingu, jednak jak na zabrzańską Torcidę przystało i tym razem nic nie stanęło nam na przeszkodzie w głośnym śpiewaniu! Frekwencja Lecha bardzo przeciętna, jednak ich doping dość dobry. W drugiej połowie nasz doping niesie się coraz głośniej dając przy tym konkretne pierdolnięcie, a efekt został spotęgowany przez ściągnięcie koszulek. Mimo niekorzystnego wyniku wspieramy naszych piłkarzy do ostatniego gwizdka. Po meczu na naszym sektorze szydera z miejscowego ziomka, który miał włosy jak baba (głośno zastanawiamy się czy w Poznaniu nie mają zakładów fryzjerskich). Ponadto nie oszczędziliśmy kilku szyderczych wtrąceń „ogrodnikom ciągnącym druta” (pracownicy w rękawiczkach zwijający kable). Po otwarciu bram załadowaliśmy się do autokarów, a na dworcu czekaliśmy kilka minut na pociąg po czym ruszyliśmy w stronę Zabrza, w którym zameldowaliśmy się około 5 rano. Wyjazd ogólnie na duży plus. W kwestii ciekawostek warto odnotować fakt, że ponoć w cateringu pracownicy mieli ubrane koszulki Górnika.

Wojtek / Wojtas

Źródło: zin SK1964 nr 40 (Katowice) kwiecień 2012

FILM: 28.03.2012 Lech Poznań – Górnik Zabrze