Memoriał Adama Ledwonia 2010

12.06.2010, sobota

Po sezonie w nagrodę za działalność w ciągu rundy wybieramy się w 35 osób do Radawia, gdzie urodził się nasz były piłkarz by odwiedzić jego grób 2 lata po śmierci, oraz uczestniczyć w drugim memoriale jego imienia. Na miejscu sielankowa atmosfera, rodzice Adama wspaniale nas goszczą, piłkarze wygrywają turniej i wtedy następuje zgrzyt, ponieważ gwiazdorzy nie chcieli zaczekać, by odebrać puchar. Uciekają do autobusu i stamtąd pokazują nam obsceniczne gesty, jeden śmiałek decyduje się pokazać nam fucka. Przejmujemy wtedy sprawy w swoje ręce, odbieramy puchar za zwycięstwo i przekazujemy go w ręce rodziców Adama. Przez cały czas trwania turnieju wisi transparent „człowiek wielki i prawdziwy, w naszych sercach wiecznie żywy”, hasło to również widnieje na naszych żółtych koszulkach z podobizną Ledwonia, które przygotowaliśmy na ten turniej.

Berki

Źródło: zin SK1964 nr 24 (Katowice) sierpień 2010