MKS Puszcza Niepołomice 1-1 GKS Katowice

15.10.2022, sobota 15:00 – widzów 1491

Relacja GieKSiarza

Przez te ostatnie sześć miesięcy, wyjazdy na zakazie weszły nam tak w nawyk, że nawet gdy kara minęła, prowizorycznie dogadywaliśmy się z klubem przeciwnika, tak by nikt nam go nie zablokował. Tak było z Puszczą, choć tym razem obyło się bez utrudnień serwowanych przez zarząd naszego klubu. Tak więc do Niepołomic ruszyliśmy w samo południe kolumną autokarów i kilku aut w towarzystwie palanterii, by po dwóch godzinach podróży zjawić się na miejscu. Było nas dokładnie 408 głów, w tym wsparcie 4 fanatyków Górnika — dzięki!
Początkowo otrzymaliśmy tylko 312 biletów, gdyż taka jest pojemność klatki. Na szczęście, dzięki prokibicowskiej postawie zarządu gospodarzy, zdecydowano udostępnić nam dodatkowe 96 miejsc w sektorze obok klatki. Wszystko wykorzystaliśmy. Nieco problemów sprawiała jedynie ochrona z kategorii Specnaz, przez co w komplecie weszliśmy dopiero w 20. minucie, mimo iż zajechaliśmy na godzinę przed pierwszym gwizdkiem.
Szczelnie oflagowaliśmy nasze sektory, gdzie swój debiut zaliczyły wizytówki Piotrowic i Tauzena. Poza tym obok flagi GIT BANDA wywiesiliśmy dwa transparenty. Jeden dla naszego kolegi przebywającego na wczasach „ROMEK PDW” oraz drugi, odnoszący się do niedawnej nowelizacji prawa dla więźniów, która resocjalizacje sprowadza do norm sowieckich łagrów: „Ludzie cała GieKSa z Wami, walczcie o swoje prawa za kratami”.
Naszą prezentację ograniczyliśmy do jednolitego ubioru w pierwszą z trzech najświętszych barw oraz masy klubowych szali. Na wyposażeniu mieliśmy też dwie duże flagi na kiju. Dopingowaliśmy głośno przez cały mecz, przy czym pierwsza połowa wyszła nam nieco lepiej. W przerwie odśpiewaliśmy też „100 lat” oraz kilka innych przyśpiewek, dla fanatyka z Kosty, który obchodził tego dnia swoje urodziny.
Na tym meczu zabrakło baneru „SZCZERBOFFSKI” dla „naszego” prezesa, lecz nie wynikało to z zawieszenia bojkotu, tylko z gafy jednej czarnej owieczki, o czym głośno daliśmy znać piłkarzom, którzy po meczu podeszli podziękować nam za doping.
W Katowicach byliśmy ok. 19:00. Ogólnie wyjazd bez większej historii.

Oflagowanie: GzG’05, PIOTROWICE FOOTBALL FANATICS (debiut), TRÓJKOLOROWY TAUZEN (debiut), BBZ – ZAWODZIE, WYJAZDOWI KONESERZY, HOŁDUNÓW & LĘDZINY, MAŁOPOLSKA, PERSONA NON GRATA (mała), GIT BANDA, transparent ROMEK PDW, transparent LUDZIE CAŁA GIEKSA Z WAMI WALCZCIE O SWOJE PRAWA ZA KRATAMI oraz dwie flagi na kiju, w tym PNG.

Giszowiec obecny w 53 osoby z transparentem skierowanym do fanów z Piotrowic, którzy są naszym bezpośrednim rywalem w rankingu wyjazdowym. Koszt wyjazdu 80 zł.

FOTOGALERIA: GieKSa.pl

FOTOGALERIA: gkskatowice.eu

FILM: 15.10.2022 Puszcza Niepołomice – GKS Katowice DOPING

FILM: 15.10.2022 Puszcza Niepołomice – GKS Katowice SKRÓT

FILM: 15.10.2022 Puszcza Niepołomice – GKS Katowice KONFERENCJA

Relacja sportowa

Puszcza Niepołomice: Krzysztof Wróblewski – Wojcinowicz, Pięczek, Piotr Mroziński, Boguski (65. Tomalski), Thiakane, (65. Artur Siemaszko) Serafin, Bartosz, Klisiewicz, Koj (81. Hajda), Sołowiej.
Trener: Tomasz Tułacz

GKS Katowice: Dawid Kudła – Marcin Wasielewski, Bartosz Jaroszek, Arkadiusz Jędrych, Grzegorz Janiszewski, Grzegorz Rogala – Adrian Błąd (87. Patryk Szwedzik), Oskar Repka (79. Marcin Urynowicz), Rafał Figiel, Daniel Dudziński – Jakub Arak (79. Marko Roginić).
Trener: Rafał Górak

Bramki: Piotr Mroziński (79) – Jakub Arak (45) karny
Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa)
Ż. kartki: Tomasz Tułacz (48) trener, Michał Koj (74), Jakub Serafin (77) – Oskar Repka (13), Rafał Figiel (67), Bartosz Jaroszek (93),

Po pięciu miesiącach od ostatniego meczu GKS-u Katowice w Niepołomicach, trener Rafał Górak wrócił ze swoim zespołem na urokliwy stadion Puszczy, by w ramach 14. kolejki powalczyć o kolejne trzy punkty z wiceliderem tabeli Fortuna 1 Ligi. W składzie katowiczan doszło do jednej zmiany, w pierwszej jedenastce zameldował się Oskar Repka. Już na starcie sygnał ostrzegawczy wysłał Emile Thiakane. Rosły Senegalczyk uderzył głową tak, że Dawid Kudła musiał się ratować wybiciem na rzut rożny. Jednak to była najgroźniejsza sytuacja Puszczy w pierwszej połowie meczu. Do głosy po pewnym czasie zaczęli dochodzić katowiczanie, którzy grali dobrze zorganizowaną piłkę w ataku i szczelnie bronili dostępu do pola karnego. W 24. minucie Jakub Arak sprytnie zbił piłkę głową po rzucie rożnym. Ta leciała w kierunku bramki, ale stojący tam defensor Puszczy zdołał ją zablokować.

Kolejną okazję miał Daniel Dudziński, gdy po zamieszaniu w polu karnym, uderzył po ziemi z 16 metrów i Krzysztof Wróblewski w nerwowym oczekiwaniu odprowadził piłkę wzrokiem. Ta o centymetry minęła słupek bramki. Kluczowy moment pierwszej części nastąpił w 41. minucie. Puszcza oddaliła zagrożenie po kolejnym zamieszaniu w szesnastce, ale sędziowie postanowili sprawdzić, czy nie doszło w polu karnym do przekroczenia przepisów. Po długiej analizie sędzia Łukasz Szczech wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Jakub Arak i całkowicie zmylił bramkarza, wyprowadzając GieKSę na prowadzenie tuż przed końcem pierwszej części. Był to trzeci gol w trzecim kolejnym meczu naszego napastnika.

Na drugą połowę wracaliśmy więc z prowadzeniem 1:0. Mogliśmy się spodziewać, że od pierwszych minut drugiej części gospodarze ruszą mocno do ataku, by jak najszybciej odrobić stratę. W 70. minucie VAR dwukrotnie analizował sytuację w naszym polu karnym. Najpierw po potencjalnej ręce zaraz po rzucie rożnym, a potem po przewróceniu jednego z rywali. W obu przypadkach arbiter główny nakazywał kontynuowanie gry. Wzmożyły się ataki gospodarzy, którzy szukali gola groźnymi wrzutkami, próbując wywołać zamieszanie w polu karnym. W 79. minucie miejscowi dopięli swego. Piłka w polu karnym spadła pod nogę Piotra Mrozińskiego i ten doprowadził do remisu korzystając jeszcze z rykoszetu. GieKSa po stracie gola się ożywiła, jednak wynik nie uległ już zmianie. Z Niepołomic wywozimy jeden punkt.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

W sobotnie popołudnie GieKSa pojechała na wyjazdowe spotkanie do Niepołomic. Przed tym spotkaniem gospodarze mieli cztery punkty przewagi nad naszą drużyną i nic w tej kwestii się nie zmieniło.

Pierwszą połowę rozpoczęli zawodnicy Puszczy Niepołomice i od razu ruszyli do zdecydowanego ataku. Już w pierwszej minucie dwukrotnie interweniować musiał Kudła. Pięć minut później Figiel uderzył wysoko nad poprzeczką. W kolejnych minutach gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, bez większych okazji bramkowych po obu stronach. Puszcza, może i częściej wrzucała piłkę w nasze pole karne, jednak bez większego zagrożenia. W 27. minucie, po zamieszaniu w polu karnym, bliski zdobycia bramki był Dudziński, niestety jego strzał minął słupek. Następnie swoich sił próbował Jędrych i Arak, ale bezskutecznie. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy, po zamieszaniu w polu karnym Puszczy, piłkarze GieKSy domagali się karnego. W pierwszej chwili sędzia nie odgwizdał przewinienia, jednak po bardzo długiej analizie VAR wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł Jakub Arak i pewnym strzałem pokonał bramkarza. W doliczonym czasie pierwszej połowy Thiakane uderzył za kołnierz Kudły, ale ten w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny.

Po zmianie stron Puszcza ruszyła do odrabiania strat, natomiast GieKSa coraz częściej musiała ratować się faulami. W pierwszym kwadransie drugiej połowy zawodnicy GieKSy cofnęli się do defensywy i czekali na kontry, których było jak na lekarstwo. W 68. minucie spotkania miały miejsce kolejne dwie weryfikacje VAR – tym razem przeciwko GieKSie, jednak w obu przypadkach sędzia kazał grać dalej. Pięć minut później Bartosz Jaroszek świetną interwencją uchronił nasz zespół od utraty bramki. W 79. minucie po zamieszaniu w polu karnym Piotr Mroziński doprowadził do wyrównania, uderzając z linii pola karnego. Ten zawodnik regularnie od czterech spotkań zdobywa jedną bramkę. W końcówce spotkania GieKSa ruszyła z kontrą, ale strzał Dudzińskiego był zbyt lekki, aby zagrozić bramce gospodarzy. W doliczonym czasie drugiej połowy Puszcza dwukrotnie oddawała strzały na bramkę GieKSy, jednak w obu przypadkach niecelnie. GieKSa nie stworzyła sobie, żadnej okazji do objęcia prowadzenia i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Źródło: GieKSa.pl