Motor Lublin 0-2 GKS Katowice

30.09.2009, środa 16:00 – widzów 1500

Relacja GieKSiarza

Na daleki wyjazd do Lublina przypadło nam jechać w środku tygodnia co miało wielki wpływ na naszą frekwencje. Z Katowic wyruszamy autokarem i kilkoma autami. Przez całą podróż dobry klimat, gdyż w tak małej grupie (64 osoby, w tym 3 z GzG) każdy się dobrze znał.

Na stadion wchodzimy dopiero na drugą połowę, z powodu czekania na naszych spóźnialskich. Motorowcy protestują przeciw sytuacji jaka miała miejsce w ich klubie i wywieszają transparenty „Stop cenzurze na stadionach”, „ANTY PZPN” i „ANTY POLICJA”. Nie prowadzą dopingu tylko śpiewają przyśpiewki dotyczące protestu.. My wchodząc na sektor zaznaczamy piłkarzom swoją obecność i staramy się prowadzić doping przez tą drugą połowę. Wiele razy przyłączamy się do śpiewów kibiców Motoru. Piłkarze sprawiają nam sporą niespodziankę wygrywając mecz 0:2. Warto zaznaczyć że obie bramki wpadły w drugiej połowie dzięki czemu mogliśmy je obejrzeć na żywo. Po meczu spokojnie wychodzimy ze stadionu i wracamy w dobrych humorach w stronę Katowic. Po drodze chętni spotkania mieli koledzy za między, jednak po przyjechaniu posiłków, ze strachu nie wychodzą z lasu.

Relacja GieKSy
Terminarz tej rundy zafundował nam mały maraton wyjazdowy. Już 4 dni po wyjeździe do Płocka nasza drużyna grała mecz wyjazdowy z Motorem w Lublinie. Na zbiórce pod dworcem o 8.00 melduje się 64 GieKSiarzy w autokarze i 4 autach. Razem z nami na ten mecz wybrało się 2 kibiców Banika, którym dziękujemy za wsparcie! Droga do Lublina mijała dosyć powoli, mieliśmy małe problemy z autokarem i w pewnym momencie było jasne, że nie pojawimy się na meczu od pierwszej minuty. Ostatecznie przyjeżdżamy na parking niedaleko stadionu około 16 i tam czekamy ponad pół godziny na jedno nasze auto, które zgubiło się w samym Lublinie.

Wejście na stadion trwało bardzo krótko i wchodzimy na sektor chwilę po… gwizdku oznajmiającym koniec pierwszej połowy. Delegat grozi, że jeśli trans „STOP cenzurze na stadionach” nie zniknie z płotu, to nie rozpocznie drugiej połowy, jednak po 10 minutach się ugina i druga połowa się rozpoczyna. My od początku ruszamy z niezłym jak na taką liczbę dopingiem, który prowadziliśmy z przerwami. Bardzo często wspólnie z kibicami Motoru pozdrawiamy PZPN i policję. W końcu Bartek Iwan i Krzysiek Kaliciak strzelają 2 bramki dla GieKSy i wprowadzają cały sektor w euforię. Wywozimy z Lublina 3 bardzo cenne punkty, za co po meczu dziękujemy piłkarzom. Ciekawym faktem jest, iż już 5 minut po zakończeniu spotkania wychodzimy ze stadionu i idziemy w kordonie między kibicami Motoru. Powrót znów długi i męczący… Odmuliliśmy się dopiero po odwiedzeniu szteli :) Ostatecznie w Katowicach meldujemy się około pierwszej i w dobrych humorach rozchodzimy się do domów.

Źródło: zin SK1964 nr 16 październik 2009

Relacja GieKSiarza

Cztery dni po Płocku w sile autokaru i kilku aut wybieramy się do Lublina na mecz z Motorem. W związku z opóźnieniami po drodze, wchodzimy na mecz w drugiej połowie. My dopingujemy bardzo mało, głośniej tylko po bramkach i przy wspólnych wrzutach na PZPN. Motor oprócz wrzutów nie dopinguje wcale. Zresztą widzów na stadionie bardzo mało, w tym 64 fanatyków GieKSy.

Źródło: zin SK1964 nr 17 (Katowice)

Relacja Motoru

Kibiców gości 62 osób, bez flag. Czasami dopingowali i dobrze im to wychodziło. Na meczu dużo anty pzpnowskich piosenek i anty policyjnych z obu stron. W pierwszej połowie nie prowadzimy dopingu, wywieszony zostaje transparent” STOP Cenzurze Na Stadionach”.
W drugiej połowie delegat nie pozwala rozpocząć meczu z powodu transparentu z przekreślonym znaczkiem pzpnu i przekreślonym milicjantem z pałą, po dłuższym czasie zostają zdjęte i mecz zostaje rozpoczęty. Cisza i spokój.

Źródło: motorlublin.com

FOTOGALERIA: dziennikwschodni.pl

FILM: 30.09.2009 Motor Lublin – GKS Katowice (1)

FILM: 30.09.2009 Motor Lublin – GKS Katowice (2)

Relacja sportowa

Motor Lublin: Mioduszewski – Kalinowski, Maciejewski, Żmuda, Budzyński (70. Kępa), Syroka, Niemczyk, Król, Popławski (77. Hempel), Oziemczuk (65. Iracki), Białek
Trener: Mirosław Kosowski

GKS Katowice: Jacek Gorczyca – Mateusz Sroka, Mateusz Kamiński, Adrian Napierała, Łukasz Uszalewski, Grzegorzz Górski, Tomasz Hołota (62. Gabriel Nowak), Kamil Cholerzyński, Piotr Plewnia, Gražvydas Mikulėnas (62. Bartosz Iwan), Krzysztof Kaliciak (78. Mateusz Cieluch)
Trener: Adam Nawałka

Bramki: – Bartosz Iwan (67), Krzysztof Kaliciak (73)
Sędzia: Łukasz Bartosik (Kraków)
Ż. kartki: – Mateusz Sroka, Mateusz Kamiński, Tomasz Hołota

„GieKSa” zaliczyła drugie wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Podopieczni trenera Adama Nawałki robią swoje, nie zważając na niepewną sytuację klubu. Bramki dla gości zdobyli Bartosz Iwan i Krzysztof Kaliciak.

Katowiczanie, głównie za sprawą Jacka Gorczycy, utrzymywali bezbramkowy remis. Bramkarz GKS-u w 65 minucie popisał się świetnymi interwencjami po strzałach Kamila Oziemczuka i Rafała Króla.

Te sytuacje szybko zemściły się na Motorze. Pierwszy cios zadał rezerwowy w tym meczu Iwan. Pięć minut po wejściu na boisko przymierzył z 20 metrów. Wynik ustalił Krzysztof Kaliciak wygrywając pojedynek ze znanym z Ruchu Chorzów – Robertem Mioduszewskim.

Źródło: warszawa.naszemiasto.pl