GKS Katowice 1-1 Flota Świnoujście

23.11.2013

Ostatni mecz w tym roku zapowiadał się bardzo interesująco. GieKSa niepokonana na swym stadionie przez całą rundę jesienną chciałaby kontynuować swą passę w dalszej części sezonu. Flota natomiast za wszelką cenę chciałaby wrócić na właściwe tory i oddalić się od strefy spadkowej.

Poza tym tego dnia grupa Ultras GieKSa obchodziła 10-lecie grupy. Dlatego na wielu dzielnicach też panowała atmosfera święta. Na Giszowcu zbieramy się w ok. 70 osób i czekając na podstawionego busa odpalamy 50 flar na całej długości rynku przy kościele Św. Barbary.

Na Bukowej mimo braku gości i kibicowsko mizernej klasy rywala, rekordowa frekwencja jak na ostatni czas. Tego dnia mecz oglądało ok. 5250 osób. Na Bukowej zjawia się też 40 osobowa grupa Banika z okazjonalnym transparentem. UG zaprezentowało oprawy które na pewno zapadną w pamięci każdego z nas. Na płocie zawisł transparent: „Zamaskowane twarze chronią nas przed zakazem, dziękujemy Bogu, że wciąż działamy razem”. Świętowanie na dobre zaczęto od zaprezentowania 4 sektorówek, które utworzyły datę powstanie grupy Ultras GieKSa. Następnie odpalono mnóstwo pirotechniki, a w górę poszła podwieszana oprawa z napisem „ULTRAS GIEKSA”. Warto również zaznaczyć że w sektorze rodzinnym również zaprezentowano oprawę w postaci małych chorągiewek w barwach klubowych.

Oflagowanie: trans MŁODZI KIBICE KOCHAJĄ GKS KATOWICE (S2), PIEROŃSKIE HANYSY (łuk), PSEUDOKIBICE KOCHAJĄ ŚLĄSKA STOLICE (łuk), FANATYCZNY STYL ŻYCIA, SK1964, FORZA GKS, TRÓJKOLOROWA ARMIA, GKS KATOWICE, PERSONA NON GRATA, a na gnieździe GKS KATOWICE (gardina).

FILM: 23.11.2013 GKS Katowice – Flota Świnoujście

TELEDYSK: Ultras GieKSa 10 lecie

Relacja GieKSy

Przygotowania do obchodów 10-lecia naszej grupy zaczęliśmy właściwie już pod koniec roku 2012. Powoli krystalizowały się cele, które były naprawdę na najwyższym poziomie. W rundzie wiosennej zaczęliśmy przymiarki do całej rocznicy, powstało specjalne logo i oznajmiliśmy wszystkim, że główne obchody odbędą się na jesieni, gdyż grupa zawiązała się w październiku 2003 roku i wtedy też zaprezentowała swoją pierwszą oprawę. Niestety nie wszystkie plany udało się zrealizować i tak w zamian za płytę hip-hopową powstał jedynie kawałek o naszej grupie, który wraz z teledyskiem śmiga po YouTubie i zbiera pozytywne recenzje. Do tego na początku roku założyliśmy sobie, że z okazji 10-lecia grupy na murach naszego miasta namalujemy jako grupa 100 herbów naszego klubu i z tego akurat założenia wywiązaliśmy się z nawiązką. Właściwie cała akcja namalowania i późniejszego odnawiana grafa „Nasze Miasto” naprzeciw Silesii przy najruchliwszej drodze w Katowicach jest ręką naszej grupy. Kasę zbieraliśmy na meczach, poprzez dystrybucję gadżetów z logo 10-lecia, smyczy replik naszej grupowej flagi „Fanatyczny Styl Życia” i zajebistych koszulek Szaleńcy z Bukowej. Do tego na forum założyliśmy temat, gdzie udało nam się zebrać 10 tysięcy złotych. W sumie w tej rundzie wydaliśmy na oprawy jakieś 30 tysięcy złotych i zrobiliśmy 5 całkiem udanych prezentacji. Wiemy, że dla innych ekip, które grają na dużych stadionach nie jest to jakaś zawrotna kwota, ale nasz stadion jest stary i ma zajebisty klimat do robienia opraw. Chcielibyśmy się sprawdzić na nowym stadionie, ale do jego realizacji jeszcze daleka droga.

Samo świętowanie 10-lecia na stadionie ustaliliśmy na mecz z Flotą Świnoujście. Sprawy jak zwykle chcieli pokomplikować nam smutni panowie, którzy od tygodnia przyjeżdżali do klubu, byli obecni na długo przed rozpoczęciem spotkania i sprawdzali wraz z psem tropiącym pół stadionu i okolice. Spisali osoby przygotowujące oprawę i pewnie dzięki ich interwencji naszemu gniazdowemu przy wejściu na stadion wyskoczył zakaz stadionowy, pomimo odwołania i sprawy, która odbędzie się dopiero za miesiąc. Jak się jednak okazało, udało nam się zagrać im na nosach, ale od początku. Na meczu pojawiło się 5250 widzów, czyli przebiliśmy najlepszy wynik w tej rundzie, dzięki kozackiej promocji tego meczu pod względem kibicowskim. Doping na pewno mógł być lepszy, jednak brak etatowego gniazdowego dał się we znaki. Dużo pomogła trybuna główna, która była bardzo mocno zaangażowana w doping, co nie just u nas na porządku dziennym. Na początku drugiej połowy z płotu przed Blaszokiem zniknęły flagi i zaczął być wieszany trans z hasłem, które doskonale pasowało do początku meczu i do naszej grupy „Zamaskowane twarze chronią nas przed zakazem, dziękujemy Bogu, że wciąż działamy razem”. Po bokach widniały loga 10-lecia naszej grupy. Żałujemy, że akurat w tym meczu założyciel naszej grupy nie mógł być obecny na meczu, ale  liczymy, że od wiosny będzie już z nami. W 75 minucie zaczęliśmy rozwijać folie na każdym z sektorów, które tworzyły datę 2003, czyli rok powstania naszej grupy. Mimo początkowego falstartu udało się dobrze je rozwinąć (utrudnieniem były słupy podtrzymujące dach Blaszoka) i dobrze podświetlić racami i OW. Później w górę powędrowała sektorówka (odrobinę za wcześnie), a zza Blaszoka w górę wystrzeliły cztery torty. Na sekto z napisem „Ultras GieKSa” i postacią w chuście wycięliśmy i podkleiliśmy folią pioruny, które później podświetliliśmy racami, co dało bardzo dobry efekt. Z całości prezentacji, mimo pewnych niedociągnięć, możemy być bardzo zadowoleni.

Mimo tego, że mocno ogranicza nas trybuna i akurat przed tym meczem uaktywnili się jak nigdy smutni panowie, daliśmy radę grubo zagrać im na nosach. Mamy nadzieję, że hasło z transu będzie nadal aktualne. Teraz przed nami 4 miesiące wolnego o meczów i liczymy, że już na wiosnę uda nam się znów Was zaskoczyć jakąś zajebistą prezentacją.

Źródło: TMK