Odra Opole 1-2 GKS Katowice ZAKAZ

25.03.2018, niedziela 17:45 – widzów 2195

Relacja kibicowska

Niestety mimo odwołania się od zakazu nie uchylona nam go i nie mogliśmy pojawić się w Opolu. Szkoda bo byłby to na pewno jeden z ciekawszych wyjazdów tej rundy. Gospodarze za to wystawiają dość dobry młyn. Nasi piłkarze po pięknej grze zdobywają ważne 3 punkty.

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

FILM: 25.03.2018 Odra Opole – GKS Katowice SKRÓT

Relacja sportowa

Odra Opole: Weinzettel – Brusiło, Bodzioch, Cverna, Winiarczyk, Mikinić, Czyżycki (22. Żagiel), Habusta, Niziołek (81. Ledecky), Wodecki (72. Bonecki), Skrzypczak.

GKS Katowice: Abramowicz – Mokwa, Kamiński, Klemenz, Mączyński – Słomka, Pocozbut, Zejdler (91. Kalinkowski), Prokić, Błąd (80. Słaby) – Kędziora (85. Goncerz).

W Opolu, przy odrestaurowanych jupiterach, miejscowa Odra podjęła GKS Katowice. Był to jedyny mecz 23. kolejki Nice 1 ligi rozgrywany w weekend 24/25 marca.

W pierwszych minutach to GieKSa stwarzała więcej zagrożenia pod bramką opolan. Gospodarze szukali swoich szans w kontrze, ale grali bardzo niedokładnie. Dopiero w 35 minucie piłka strzelona w stronę bramki przelobowałą Mateusza Abramowicza i odbiła się od poprzeczki. Jako pierwszy dopadł do niej Jakub Habusta dając Odrze prowadzenie. Na odpowiedź długo nie musieliśmy czekać. Trzy minuty później do wyrównania doprowadził Mateusz Kamiński. Obrońca GieKSy wybił się ponad rywali i głową skierował piłkę do bramki po dobrej wrzutce z rożnego Adriana Błąda.

Już na starcie drugiej połowy dogodną sytuację miał kolejny środkowy obrońca z Katowic. Po strzale głową Lukasa Klemenza piłka odbiła się od poprzeczki. Za moment dobrą okazję miał Wojciech Słomka. Uderzenie z kilku metrów w krótki róg bramki nie zaskoczyło jednak bramkarza gospodarzy. Goście mieli optyczną przewagę, ale nie umieli zamienić jej na gola. W 70. minucie Kędziora otrzymał podanie od Mateusza Mączyńskiego i zakończył szybką akcję GieKSy strzałem w słupek. Zabrakło centymetrów do szczęścia katowiczan.

W 76. minucie znakomicie w kontrze środkiem boiska pociągnął Adrian Błąd. Obrona Odry zostawiła mu dużo miejsca przed szesnastką i nasz pomocnik precyzyjnym strzałem znalazł drogę do bramki rywala. Po utracie gola opolanie zaczęli grać znacznie agresywniej. Mimo paru groźnych sytuacji pod bramką Mateusza Abramowicza, wynik pozostał bez zmian. GieKSa wywiozła z Opola trzy bardzo cenne punkty! Kolejny mecz 31 marca na Bukowej z Zagłębiem Sosnowiec.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

Do meczu z Odrą przystąpiliśmy po kolejne pauzie związanej z przekładaniem spotkań w I lidze. Po wygranej z Rakowem była pauza w Chojnicach i do Odry jechaliśmy na pierwszy wyjazd w tym roku. W składzie GieKSy nastąpiły zmiany. Kontuzjowanego Nowaka zastąpił Abramowicz, pauzującego Frańczaka Mokwa, a młodzieżowca Skrzecza – Słomka. Odra do tego spotkania przystąpiła bez podstawowego bramkarza Kuchty.

Początek meczu to spokojna gra obu zespołów z przewagą w polu GieKSy. Mieliśmy dwa stałe fragmenty gry, ale bez powodzenia próbował dojść do strzału Klemenz. Odra odpowiadała kontrami w wykonaniu szybkiego Wodeckiego. Dalsze minuty były bardzo słabe w wykonaniu obu zespołów. Piłka długimi przerzutami wędrowała z jednego pola karnego na drugie, ale nie było dobrych okazji do bramki. W 34. minucie gospodarze objęli prowadzenie po strzale Habusty, który przytomnie zachował się w polu karnym i z dwóch metrów skierował piłkę do bramki. GieKSa szybko wyrównała po golu Kamińskiego, który skierował piłkę do bramki po rzucie rożnym. Po tej akcji szybko mogliśmy wyjść na prowadzenie, ale Prokicowi zabrakło zimnej krwi, gdy w dobrej akcji piłkę przejął Kędziora i wypuścił naszego skrzydłowego.

W drugą połowę lepiej weszła GieKSa i już na początku mieliśmy poprzeczkę po strzale Klemenza. Kolejne akcje przynosiły zagrożenie ze strony Słomki (dobry strzał) oraz Kędziory. Ten zawodnik w 75. minucie po dobrej centrze Mączyńskiego trafił w słupek, a zabrakło zawodnika GieKSy by dobić piłkę do siatki. W 75. minucie kapitalną kontrę wyprowadziła GieKSa. Błąd przejął piłkę na 30 metrze naszej połowie i przebiegł pod bramkę przeciwnika i tam oddał strzał, który wylądował w bramce Odry. Po tej bramce GieKSa cofnęła się do obrony, broniła wyniku i utrzymała wygraną!

Źródło: GieKSa.pl