Odra Wodzisław 0-0 GKS Katowice

19.04.1997

Relacja GieKSy

Rano na dworcu w Katowicach pojawiają się kibole BKS-u Bielsko którzy jadą na swój mecz z Niwką Sosnowiec, na estakadzie stoi 15-to osobowa grupa Gieksy która uderza w podobno liczebnie grupę bielszczan, po krótki spięciu BKS ucieka, stojąc na dole estakady inni Gieksiarze wyłapują ich, pozbywają się flagi i większości szalików. W ok. tysięcznej grupie udajemy się do Wodzisławia, podczas przejazdu spokój. W Wodzisławiu jedna z grup od nas się odłączyła (ok. 10 osób) dostaje oklep od liczniejszej grupy kibiców Odry. Na stadionie wspomagali nas ziomale z Banika Ostrava. W czasie jazdy powrotnej chorzowscy obrzucając pociąg, ranią jednego gliniarza.

Źródło: zin SZALEŃCY Z BUKOWEJ nr 1

Do Wodzisławia zawitała 700 osobowa grupa fanów z Katowic.

Przed wyjazdem na dworcu lejemy BKS Bielsko-Białą. Łupem pada 1 fana, 9 szali i czapka. Na Odrze spokój. Jedynie jedna z naszych grup harcowała po Wodzisławiu krojąc szale. Nacięli się w końcu na większą grupę Odry i dwóch dostało wpierdol. Wracając obrzutką naszego cugu podjęli się  Chorzowscy, ranią jednego pałkersa.

Źródło: zin GLADIATOR nr 1

Relacja Zagłębia z Meczu BKS-u na Niwce

Co do meczy piłkarzy Stali, to z kibicami BKS-u byliśmy w 30 na Niwce. 9-ciu bielszczan, którzy przyjechali na ten mecz w Katowicach skroił GKS (akurat na dworcu w Katowicach był GKS, który jechał do Wodzisławia na swój mecz). Stracili oni flagę, czapkę i kilka szali.

Źródło: zin ARCYŁOTRY nr 5