Olimpia Grudziądz 1-0 GKS Katowice

17.05.2014, sobota 13:45 – widzów 1600

Relacja GieKSy

Wyjazd do Grudziądza nie należał do tych z mega ciśnieniem, a wręcz przeciwnie. Bo jak można nazwać mecz kiedy jedzie się przez prawie cały kraj by oglądać mecz swojej drużyny z ekipą z niższej półki, mało tego to z ekipą która kolejny raz prowadzi protest i nie dane jest nam sprawdzić na żywo ich możliwości. Po za tym gra naszych piłkarzy skutecznie odstrasza zwykłych sympatyków piłki nożnej i podczas takich spotkań zostają Ci najwierniejsi.

Tego dnia na wyjazd ze stolicy Górnego Ślaska wybrało się 165 fanatyków katowickiej GieKSy których wspomagało 10 kibiców Banika i 3 Górnika Zabrze. Na sektorze gości wywieszamy 3 płótna: GKS Katowice, UG oraz GOT. Przez pierwszą połowę prowadzimy ciągły doping, a w drugiej leci tylko do piłkarzy „Gdy zaczniecie nas szanować, my zaczniemy dopingować…”. Niestety nasi grajkowie nie robią sobie nic z tego i przegrywają 1:0, a mogło być jeszcze więcej.

Po meczu pakujemy się do autokarów i wracamy w stronę Katowic, gdzie meldujemy się po godzinie 22:00.

Z Giszowca 15 głów na tym spotkaniu.

FILM: 17.05.2014 Olimpia Grudziądz – GKS Katowice SKRÓT

Relacja sportowa

Olimpia Grudziądz: M. Wróbel, Banasiak, Piter-Bućko, Łabędzki, Pisarczuk, Kłus, Smoliński (75. Gawęcki), Szczot, Suchocki (89. Kaczmarek), Cieśliński, Kowalczyk (86. Staniek).

GKS Katowice: Budziłek – Pietrzak, Kamiński, Jurkowski, Czerwiński – Goncerz (57. Fonfara), Figiel – Wołkowicz, Pitry, T. Wróbel (57. Gancarczyk) – Zieliński (75. Szołtys).

Piłkarze GKS-u Katowice ponieśli ósmą porażkę wyjazdową. W starciu z Olimpią Grudziądz nie mieli argumentów przeciwko bardziej zdeterminowanym rywalom i przegrali 0:1.

Z początku obie ekipy grały ostrożnie i badały przeciwnika. Z minuty na minutę jednak Olimpia zaczęła zagrażać bramce GieKSy, a katowiczanie byli schowani za podwójną gardą i czekali na kontry. Już w 9. minucie gospodarze powinni prowadzić, jednak Łukasz Budziłek kapitalnie obronił uderzenie z główki przy prawym słupku Dariusza Kłusa, a także nie zawiódł przy bezpośredniej próbie zaskoczenia go z rzutu rożnego przez Marcina Smolińskiego tuż po pierwszym kwadransie gry.

W końcówce grudziądzanie przycisnęli i zepchnęli katowiczan do defensywy, czego efektem była zasłużona bramka „do szatni”. W 44. minucie były zawodnik Gónika Zabrze Robert Szczot otrzymał precyzyjne podanie na 14. metr, nie zastanawiał się ani chwili i precyzyjnie uderzył przy prawym słupku z pierwszej piłki, nie dając szans Budziłkowi i to GieKSa w przerwie musiała główkować, jak odrabiać straty. Katowiczanie próbowali zagrozić stojącemu w grudziądzkiej bramce Michałowi Wróblowi. Piłka jednak nie chciała słuchać Przemysława Pitrego i Michała Zielińskiego.

Po zmianie obraz gry zmienił się. Było dużo walki i ostrych starć, ale zawodnicy z obu stron nie kwapili się do szalonych szarży pod bramkę. GieKSa z czasem śmielej ruszyła na rywali, miała chwilami przewagę optyczną, lecz nic z tego nie wynikało. To gospodarze znów mieli więcej z gry, ale grając w osłabieniu nie mogli zapuszczać się zbyt często w pole karne GKS-u. Nieznaczne ożywienie w szeregi GieKSiarzy zaszczepił wprowadzony Janusz Gancarczyk, który dwukrotnie zagroził bramce Michała Wróbla, jednak skuteczność katowiczan była nie do pozazdroszczenia i nie zdołali odrobić strat.

Po sobotnim meczu GKS pozostał na 6. miejscu, ale jeszcze nie wszyscy jego rywale rozegrali swoje mecze. Kolejnym przeciwnikiem trójkolorowych będzie Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Spotkanie zostanie rozegrane w środę o 19:00.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

W ostatnich wywiadach trener Moskal zapowiadał zmiany w składzie, po tych słowach oczekiwaliśmy sporych roszad w wyjściowej jedenastce GieKSy, jednak niestety nie miało to miejsca.

Skład GieKSy: Budziłek – Czewiński, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Wróbel, Figiel, Goncerz, Pitry, Wołkowicz – Zieliński.

Skład Olimpii: Wróbel – Banasiak, Piter-Bućko, Łabędzki, Pisarczuk, Kłus, Smoliński, Szczot, Suchocki, Cieśliński, Kowalczyk.

Pierwsza połowa przebiegła całkowicie pod dyktando gospodarzy, którzy rozgrywali bardzo dobre spotkanie. Już w 8. minucie Budziłek popisał się świetną interwencją, kiedy to zdołał wybić piłkę po uderzeniu głową Daniela Klusa. Olimpia była bardzo głośna ze stałych fragmentów gry, jednak albo szwankowała skuteczność albo bardzo dobrymi interwencjami popisywał się dziś Budziłek. W 24. minucie bliski pokonania naszego golkipera był testowany zimą Robert Szczot na nasze szczęście piłka zatrzymała się na słupku. Kiedy GieKSa już była myślami w szatni (choć wydaje nam się, że byli tam przez całe spotkanie) Olimpia wyprowadziła kolejną składną akcję, która zakończyła się zasłużoną bramką. Celne podanie Suchockiego wykończył aktywny dziś Szczot. GieKSa w ciągu pierwszych 45 minut zdołała stworzyć pół sytuacji, jednak do dośrodkowania Wróbla nie doszedł Pitry.

W drugiej części spotkania GieKSa grała z wiatrem co odrobinę pomogło naszej drużynie. Akcje naszej drużyny co raz bardziej się kleiły choć pewnie był to efekt defensywnego ustawienia Olimpii, która czekała na kontry. Już chwilę po wznowieniu gry sam na sam z Budziłkiem wyszedł Kowalczyk, jednak interwencja przed polem karnym naszego golkipera powstrzymała akcję gospodarzy. Ta połowa była dosyć wyrównana i brutalna. Sędzia w pewnym momencie stracił kontrolę nad spotkaniem i rozdawał kartki na prawo i lewo czego efektem była czerwona kartka dla zawodnika gospodarzy Dariusza Kłusa.  GieKSa mimo gry w przewadze i faktu zamknięcia rywala na własnej połowy nie zdołała zagrozić bramce rywala. Jedyną osobą, która mogła odmienić losy spotkania był Janusz Gancarczyk. Najpierw w 88. minucie po indywidualnej szarży nie trafił w światło bramki a w doliczonym czasie gry przy próbie dośrodkowania prawie udało mu się przelobować Wróbla jednak w ostateczności piłka trafiła w poprzeczkę. Niestety GieKSie nie udało się ani razu trafić w światło bramki i zasłużenie poległa.

Olimpia Grudziądz 1-0 GKS Katowice
Bramki: Robert Szczot 44
Olimpia: 69. Michał Wróbel – 22. Robert Pisarczuk, 2. Michał Łabędzki, 28. Michal Piter-Bučko, 6. Adam Banasiak – 8. Łukasz Suchocki (89, 17. Konrad Kaczmarek), 14. Dariusz Kłus, 11. Marcin Smoliński (75, 16. Dariusz Gawęcki), 18. Adam Cieśliński, 7. Robert Szczot – 10. Maciej Kowalczyk (86, 13. Marcin Staniek).
GKS: 1. Łukasz Budziłek – 4. Alan Czerwiński, 27. Mateusz Kamiński, 29. Adrian Jurkowski, 2. Rafał Pietrzak – 10. Tomasz Wróbel (57, 15. Janusz Gancarczyk), 17. Rafał Figiel, 7. Grzegorz Goncerz (57, 8. Grzegorz Fonfara), 81. Przemysław Pitry, 11. Krzysztof Wołkowicz – 25. Michał Zieliński (75, 19. Paweł Szołtys).
żółte kartki: Kłus, Piter-Bučko – Figiel, Czerwiński, Pietrzak, Gancarczyk.
czerwona kartka: Dariusz Kłus (76. minuta, Olimpia, za drugą żółtą).
sędziował: Marek Karkut (Warszawa).

Źródło: Gieksa.pl