PP: GKS Katowice 1-0 Stal Mielec

05.04.1995

Relacja GieKSiarza

Goście na środowym meczu w ramach Pucharu Polski pojawili się w Katowicach w 6 osób.

Źródło: zin PSYCHO FANATICS nr 3, 1995

Legia Warszawa 1-0 GKS Katowice

01.04.1995

W prima aprilis do stolicy na mecz z Legią wybrało się 200 fanów GKS-u.

Źródło: magazyn ULTRA

Do Warszawy na mecz z Legią dojechało 180 fanów z Katowic, którzy podróżowali autokarami. Goście podczas meczu ładnie zadymili swój sektor. Czytaj dalej

Rumunia 2-1 Polska

29.03.1995, Bukareszt

Relacja kibica Arki Gdynia

Wyjazd do Rumuni zapowiadał się ciekawie. Wyjechaliśmy z godzinnym opóźnieniem. We Włocławku ośmiu kiboli Arki okradło i zdewastowało sklep spożywczy. W Toruniu zatrzymały na psy i przeszukały cały autokar. Winowajców skręcono na komisariat. Próby odszukania i uwolnienia kumpli nie zdały się na nic. O godzinie czwartej rano wyjechaliśmy z Torunia. Nie pozostało nam nic innego, jak tylko się nachlać i podążać do granicy w Cieszynie. Czytaj dalej

GKS Katowice 0-0 Widzew Łódź

22.03.1995

Relacja GieKSiarza

Do Katowic przyjechało ok. 300 fanów Widzewa.

Źródło: zin PSYCHO FANATICS nr 3, 1995

Relacja Widzewa

W środę pojechało nas do Katowic 350 osób. Na meczu ogólnie spokój. Na mieście skasowaliśmy cztery szaliki. W Częstochowie minęliśmy się z Ruchem jadącym do ŁKS-u. Zostaliśmy także obrzuceni kamieniami przez Zagłębie Sosnowiec.

Bliźniak

Źródło: zin POLISH FOOTBALL ZINE 1995 nr 3 (Gdynia)

Zagłębie Lubin 1-1 GKS Katowice

18.03.1995

W miedziowej stolicy piłkarzy katowickiego GKS-u wspierało 70 fanów z Bukowej. W drodze na mecz na dworcu w Legnicy podbija do nas 4 typów z Miedzi chcąc zgody. Obiecywali że do Lubina pojedzie ich z nami ok. 30 głów. Nasza reakcja była odmowna, z resztą to już nie pierwszy raz jak Miedzianka składa nam taką propozycję. Na powrocie w Legnicy kroimy jeden szal i trzy fleyersy.

Źródło: zin Psycho Fanatics nr 3, 1995 i ZIN ZINÓW Czytaj dalej

GKS Katowice 1-0 Raków Częstochowa

11.03.1995, sobota 14:00 – widzów 6000

Relacja Rakowa

Na pierwszy wyjazd wiosny do Katowic udano się pociągiem. Na dzień dobry obecne wahadło dwie setki ludzi upchnęło na samym końcu żółtka. Ścisk był niewyobrażalny, ale miało to swoje zalety – gdy pociąg gwałtownie hamował siłą rzeczy nikt nie mógł się przewrócić, bo każdy na sobie leżał stojąc, a i kanar nawet gdyby chciał to nie miał szans przyjść i próbować sprawdzać biletów, których rzecz jasna nikt nie posiadał. Droga do stacji na Załężu mija bez przygód. Po drodze ze stacji na stadion dołącza do nas kilku (bodaj 5) kibiców Stalówki, którzy przybyli wraz z małą flagą. Później naszą grupę wspiera jeszcze grupka kiboli GKS-u Tychy (ok. 10) ze swoją wówczas sztandarową flagą „Official Hooligans from GKS Tychy”. Czytaj dalej