Lech Poznań 2-0 GKS Katowice

09.11.1994

Relacja GieKSiarza

Mecz był rozgrywany w środę, dlatego pojechało tylko 8 osób. Jechali w dwóch grupach, niestety na stadionie Lecha nie ujawnili się – WSTYD.
Już drugi raz w tym sezonie nie ujawniliśmy się w Poznaniu. Mecze wypadają środa – piątek i nie sposób temu zaradzić.

Źródło: zin PSYCHO FANATICS nr 2, 1994

Relacja Kolejarza

Do Poznania przyjechało 6 gości, ale się nie ujawnili.

Źródło: zin PSYCHO FANATICS nr 3, 1995

GKS Katowice 1-1 Górnik Zabrze

06.11.1994

Relacja GieKSiarza

Mecze z Górnikiem mają ostatnio dodatkową oprawę, bowiem zarówno GKS i KSG są w czołówce ligowej stawki. Są to mecze o tzw. 4 punkty.
Tym razem Żaboli było u nas ok. 600 osób. Jak to w derbach mnóstwo starć małych grup. Jednak do oficjalnej zadymy nie dochodzi. Powód – policja, której jest od zaje*ania. Czytaj dalej

UEFA: Girondins Bordeaux 1-1 GKS Katowice

01.11.1994

We wtorek 1 listopada na Parc Lescure zjawiło się 30000 widzów, wśród których widoczna była 30-osobowa grupka kibiców GieKSy. Kibiców z Katowic zapewne byłoby jeszcze więcej, gdyby nie fakt, że zorganizowany przez klub wyjazd kosztował spore pieniądze (3,5 mln starych złotych), ze względu na to, że dla fanów przewidziano jedynie podróż samolotem z drużyną.
Czytaj dalej

MK Górnik Katowice 1-1 Odra Opole

29.10.1994

Relacja Odry

Wyjechaliśmy z Opola o siódmej z groszem zwykłym elektrykiem. W pociągu, oprócz pijaństwa, śpiewów i lecących za okna butelek nic ciekawego się nie działo. Butelki potem zaczęliśmy oszczędzać, gdyż mogły się przydać na kibiców GKS-u Katowice, którzy z  kolei mogli się pokazać na meczu. Niektórzy mieli ubaw, gdyż jakiś nawiedzony pasażer czytał na głos Biblię lub podobną książkę. Opowiadał różne rzeczy tak, że zachodziła obawa czy czasem któryś z kiboli się nie nawróci! Ha, ha! W Gliwicach mieliśmy przesiadkę. Nowym pociągiem nie zajechaliśmy jednak za daleko. Czytaj dalej

Pogoń Szczecin 1-0 GKS Katowice

28.10.1994

Relacja Pogonii

Mecz w piątek, od samego rana przeszukiwanie pociągów z kierunku Górnego Śląska. O 10:00 rano było nas z 25 plus kilku z Legii czekających na GKS. Nie przyjechali zwartą grupą. Dopiero przed meczem szczapiliśmy 1 gościa z Katowic, stracił barwy, zachował zdrowie. Na meczu siedział on sam, następnie wspomógł go jakiś gostek, a w drugiej połowie przyszło jeszcze z 3 gości. To cała siła młyna GKS-u na wyjeździe w Szczecinie. Trochę mnie to dziwi – GKS 30 meczy bez porażki także kibice mają sportowe warunki by jeździć, a tu tylko 5 osób. Czytaj dalej

GKS Katowice 0-0 ŁKS Łódź

22.10.1994

Relacja GieKSiarza

Jak zawsze przed meczem oczekiwaliśmy na przyjezdnych. O 14:15 przyjechał pociąg z Łodzi, w którym było ok. 40 kibiców z ŁKS-u. Byli z obstawą. 15 minut później wjechał pociąg z Gdyni przez Częstochowę. Na cug z Łodzi czekało ok. 20 naszych, a na ten z Gdyni zostało nas 7. Była to trafna decyzja bowiem tym pociągiem dojechało jeszcze 12 osobom z Łodzi. Tak więc nas 7 ich 12. Doszło do pierwszego starcia niestety przegranego, ŁKS nas zaskoczył. Dorwali jednego od nas „Michałka”, który trochę oberwał. Czytaj dalej