GKS Katowice 2-1 walk. 3-0 Górnik Zabrze

17.05.1969

Mecz rozegrany na Stadionie Śląskim, przy obecności ok. 60000 widzów wzbudzał emocje nie tylko na trybunach. Kiedy faworyt z Zabrza przegrywał z GKS-em 2:1, do 81 minuty kiedy udaje się Górnikowi strzelić wyrównującą bramkę. Tej jednak sędzia nie uznaje, co powoduje spore zamieszanie na boisku. Niektórzy wspominają nawet że zabrzanie poszarpali trochę sędziego, za co zostali potem ukarani dyscyplinarnie, a mecz został zakończony na 9 minut przed końcem spotkania. Wynik meczu został okrzyknięty walkowerem dla Katowic.

GKS Katowice 1-1 Ruch Chorzów

04.09.1968, Stadion Śląski – środa 17:00 – widzów 30 000

Po raz pierwszy i jak na razie ostatni GKS w meczu ligowym podejmował Ruch w roli gospodarza na Stadionie Śląskim. 30 000 widzów znowu zobaczyło jak obie drużyny pogodził remis. Tym razem było 1:1 i znowu to „Niebiescy” mieli szczęście, że nie wrócili do domów bez choćby punktu.

Tomasz Pikul

Źródło: sportslaski.pl

GKS Katowice 2-2 Ruch Chorzów

02.06.1968, niedziela 17:00

Ruch ponownie zawitał na Bukową a z nim tłumy kibiców z Chorzowa. „Boisko na Wełnowcu pękało w sobotę w szwach – pisał katowicki „Sport”. – Wypełniona po brzegi widownia, dantejskie sceny przed wejściem, tysiące ludzi bez możliwości nabycia biletu.” W sumie spotkanie zobaczyło 20 000 widzów! To rekord jeśli chodzi o mecze GieKSy w ekstraklasie na własnym stadionie. Nadkomplet był zasługą fanów „Niebieskich”. „Biało-niebieskie flagi powiewały we wszystkich sektorach – to dalej „Sport”. – Doping miała drużyna chorzowska taki jakby występowała na własnym stadionie.” Na niewiele to się jednak zdało, bo GKS zatrzymał pewnie kroczący po swój dziesiąty tytuł Ruch. Wynik 2:2 był szczęśliwy dla gości, bo to chłopcy z Bukowej byli w tym spotkaniu lepsi.

Tomasz Pikul

Źródło: sportslaski.pl

GKS Katowice 4-0 Szombierki Bytom

09.04.1967

(…) Przemawia za tym przede wszystkim opinia jaką cieszą się kibice GKS-u Katowice, którzy już nie raz dali dowody wielkiego przywiązania do swojej drużyny, swego obiektywizmu i znajomości zasad tej najciekawszej z gier sportowych. Którzy zawsze potrafili zachęcić swoich piłkarzy do wzmożonego wysiłku. (…)

Źródło: program meczowy

GKS Katowice 1-0 Zawisza Bydgoszcz

19.06.1966, niedziela 16:00 – widzów 8000

Dla rozpędzenia chmur niepewności potrzebny był jeden punkt w zaległym spotkaniu z Zawiszą Bydgoszcz. Drużyna Jerzego Nikla zdobyła dwa wygrywając 1:0, a złotą bramkę na wagę I ligi zdobył w 72 min. Gerard Rother. Mecz oglądało 8 tys. widzów, a fakt ten tak oto skomentował dziennikarz Trybuny Robotniczej: „GKS rozegrał wczoraj bardzo ważne spotkanie, a na widowni raczej pustki, zaś doping bardzo anemiczny, nie było atmosfery decydującego spotkania”Być albo nie być”".

Źródło: FAN nr 27, 1993 (Gazeta Klubu Kibica)

GKS Katowice 2-1 Ruch Chorzów

27.03.1966, niedziela 14:00 – widzów 15 000

Do pierwszej wizyty „Niebieskich” na Bukowej doszło 27 marca 1966 roku. Ponad 15 000 widzów było świadkami niespodzianki, bo absolutny beniaminek wygrał z 9-krotnym wówczas mistrzem Polski zasłużenie 2:1, a trener GKS Jerzy Nikiel mówił po spotkaniu: „Ruch rozczarował. Czym była podyktowana tak defensywna gra?”

Tomasz Pikul

Źródło: sportslaski.pl