Piast Gliwice 2-2 Górnik Zabrze

07.03.2015
Sobotni dzień był przede wszystkim świętem dla kibiców Górnika Zabrze z Gliwic – miasta od wielu lat uważanego za miasto należące do Torcidy. Kibice 14-krotnego Mistrza Polski, którzy udali się na “Tesco Arenę” zaprezentowali się naprawdę świetnie. Wstępem do meczu był wspólny przemarsz na stadion miejski w Gliwicach.Zbiórka jak zwykle zaplanowana była na parkingu przy stadionie, gdzie od rannych godzin widać było wiele radiowozów. Z godziny na godzinę przybywało także kibiców. Przed godziną 12 wszyscy wyruszyli, oczywiście w sporej obstawie policji. Na czele ekipy zobaczyć można było flagę “Torcida Gliwice” – wspominaliśmy bowiem, że ten mecz to ich święto, więc fakt obecności właśnie tej flagi nie powinien nikogo dziwić. Jako że szliśmy na “Tesco Arenę” zabraliśmy ze sobą wózek na zakupy, w którym jechały bębny.Raz za razem na trasie odpalana była przeróżna pirotechnika, niestety z każdym kilometrem przybywało też obstawy, a przed samym Centrum pojawili się także policjanci na koniach, a między blokami policjanci z wyposażeniem antyterrorystów… Cóż, wiadomo jak my – kibice jesteśmy postrzegani, ale: “Kibic to nie bandyta!!!”, na szczęście obyło się bez prowokacji.Trasę urozmaicana była nie tylko pirotechniką. Co jakiś czas głośny śpiew zabrzańskiej Torcidy rozbrzmiewał głównie “pozdrawiając” ciekawskich ludzi w oknach i zaznaczając kto rządzi w tym mieście. Kilkukrotnie także wszyscy zatrzymywali się i “padali” na ziemię, ale tylko po to, by z potężnym rykiem wyskoczyć w górę i zaśpiewać m.in. “My jesteśmy chłopcy z Zabrza…”. Pod stadionem cała grupa pojawiła się około godziny 13:45. Wejście nie przebiegało sprawnie, w zasadzie wyglądało to tragicznie. Z 4 bramek czynne były tylko dwie, przez które kibice przepuszczani byli w tempie gorszym niż w Warszawie, w efekcie czego gdy mecz się rozpoczął, a spora grupa fanów czekała jeszcze na wejście.Pomimo wcześniejszych starań Stowarzyszenia Kibiców Górnika, nie została przyznana dodatkowa pula biletów, oficjalnie wiec otrzymaliśmy 981 wejściówek z czego oczywiście wszystkie zostały wyprzedane i w takiej też liczbie Torcida stawiła się na sektorze dla gości, który został dobrze oflagowany 9 płótnami: “Górnik”, “Szacunek się należy”, “Torcida Gliwice”, “Torcida Crew”, “Ultras”, “Będziemy z Tobą aż do śmierci”, “Sekcja Knurów”, “XXX Torcida” oraz debiutująca na tym spotkaniu flaga kibiców z Pyskowic. Zawisły także 2 transparenty: “Siwy PDW” i “Ś.P. Tasior”. Przez całe spotkanie z sektora gości słychać było konkretny, głośny i fanatyczny doping, który nie słabł nawet po straconych bramkach. Co jakiś czas “pozdrawialiśmy” także przeciwników, ale nie było to zbyt częste. A gospodarze? Nie będziemy się zbytnio o nich rozpisywać, bo też nie ma o czym, albo i o kim mówić. Przez całe spotkanie prowadzili doping, mocniejsze momenty zaliczyli tylko po strzelonych bramkach. Wywiesili sporo flag, w tym jedną nową – “Zabrze”, która mówi raczej sama za siebie i komentarz odnośnie jej jest zbędny. W młynie i narożnikach widać było trochę wolnych miejsc, więc nawet “mecz sezonu” nie był dla kibiców Piasta odpowiednim powodem do przyjścia na stadion (a może więcej kibiców po prostu nie ma? :) ). Po meczu w młynie gospodarzy pojawiła się też pirotechnika. Tyle odnośnie Piasta.

Na meczu GieKSa obecna w 20 osób, ROW 14 i Wisłoka 9.

Źródło: Roosevelta81.pl