Polonia Przemyśl 1-0 JKS Jarosław

27.10.2019, niedziela

Relacja GieKSiarza

W niedziele z samego rana ruszamy na Podkarpacie by wspierać naszych przyjaciół na wyjeździe w Przemyślu. Szykowało się dobre spotkanie z udziałem obu podkarpackich koalicji. JKS zaplanował zbiórkę na 9:00 pod Jarosławskim MOSiRem (mecz o 11:00). Gdy przyjeżdżamy jest już tam większość czarno-niebieskiej załogi. Są również mendy które co rusz sypią kwitami. Autobus przeznaczony dla najmłodszych fanów, po chwili odjeżdża przez co część młodych Świrów musi zostać w Jarosławiu.
Dowiadujemy się o podróżującej do Przemyśla grupie Łady i Stalówki, za którymi już jechali fani z Nowej Sarzyny. Postanawiamy wyjechać przed nich, by wziąć ich w kleszcze, lecz blokuje nas palanteria i nie jesteśmy wstanie wjechać na trasę. Oni i tak widząc już na plecach auta UNS, myśląc pewnie że jest tam cała koalicja, zapomnieli o hamulcu.
W końcu psiarnia odblokowuje drogę i możemy ruszać dalej. W między czasie dołączają kolejni przyjaciele JKSu i tak całą eskapadą wjeżdżamy do Przemyśla. Tam ściągnięto chyba wszystkich mundurowych z okolicy, ponieważ praktyczne na całej długości rzeki San na naszej trasie był ustawiony szpaler psiarskich. Pod stadion przy Sanockiej docieramy praktycznie równio z pierwszym gwizdkiem. W sumie jest nas ok. 280 głów, w tym 32 osoby z GieKSy, 30 Resovii, 30 Siarki, 25 Unii i 8 Stali Sanok.
Ruszamy w stronę wejścia i zaczynają się pierwsze cyrki. MKS zgłosił imprezę masową, co jest raczej rzadkością, a jak wiadomo wiąże się z innymi środkami. Na wejściu każdy musi pokazać dowód, a ci co go nie posiadali, nie byli na liście lub mieli zakaz muszą pozostać pod bramą. Skrupulatna i drobiazgowa kontrola spowodowała że zatrzymano 3 osoby które wnosiły pirotechnikę. Poza tym nie wpuszczono przygotowanej oprawy, a wejście zajęło nam całą pierwszą połowę.
Miejscowi mocno mobilizowali się na to spotkanie, organizując pochód z rynku na stadion, gdzie nie zabrakło odpalonej pirotechniki, a na czele niesiono transparent z pozdrowieniami dla fana BKSu „AVIA PDW”. Od początku meczu z dobrym oflagowaniem lecz siedzą na dupach. Z dopingiem ruszają dopiero od 30 minuty. Ich młyn jest znacznie mniejszy niż grupa przyjezdnych ok. 200 głów (goście weszli w ok. 250). Wspierani są tego dnia przez Stalówkę (25), Ładę Biłgoraj (35) oraz Orzeł Przeworsk (3).

Czarno-niebiescy ruszają z dopingiem dopiero gdy wszyscy znajdują się na sektorze, nie stroniąc od wymiany „uprzejmości”. Zazwyczaj są głośniejsi od gospodarzy, którym słabo wychodził tego dnia aspekt wokalny. Na płocie wisi transparent dla GieKSiarza „STOLAR PDW, flaga „ŚWIRLANDIA” oraz płótno skierowane do koalicji „La Familia” o treści „La Konfidenci” z odwróconym herbem Stalowej.
Pod koniec spotkania Lonia zwija flagi w górnej części swojego sektora, a po chwili przez płot przeskakuje 3 śmiałków. Od razu w sektorze gości robi się również nerwowo i przystąpiono do natarcia na ogrodzenie. Niestety jesteśmy gazowani z dwóch stron i nie udaje się nam przerwać płotu. Przemyskie Bractwo, również wraca na swój sektor i do niczego już nie dochodzi. JKS rzuca jeszcze kilka świecidełek (strobo)  na płytę boiska i na tym można zakończyć wydarzenia na meczu.
W mocnej obstawie wracamy do Jarosławia, gdzie się grupujemy i ruszamy na trasę by przywitać Stalówkę i Ładę. Ci zaś długo goszczą w Przemyślu. W końcu doczekaliśmy się 3 fur z fanami ze Stalowej Woli. Wspólnie ze Świrami wysypujemy się na drogę lecz Ci po chwili odjeżdżają nie podejmując rękawicy.

Giszowiec obecny w 10 głów.
Dziękujemy za królewską gościnę! Persona Non Grata & Świrlandia!

Relacja Świrlandii

Na wyjazd do Przemyśla wybieramy się samochodami, wspierają nas delegacje wszystkich naszych przyjaciół: Resovia 30, Siarka 30, GKS 30, Sarzyna 25, Stal Sanok 8 (dziękujemy za wsparcie!). Na zbiórce podstawiony bus dla Młodego JKSu po chwili odjeżdża przez co ok 20 młodych musi zostać w domu. Nasza łączna liczba to 280 osób z czego 15-20 nie zostaje wpuszczonych na obiekt oraz 3 osoby zawinięte. Wejście na stadion tragiczne, wchodzimy cała pierwszą połowę, nie pozwolono nam też wnieść oprawy. Pod koniec drugiej połowy trzech czołowych chuliganów przemyskiej Polonii przeskakuje ogrodzenie, jednak szybko robi im się gorąco i równie szybko wracają na swoje miejsce. Podsumowując chodź mecz przegrany 1:0 to kibicowsko derby bezapelacyjnie dla Nas!

Źródło: fb/JKSJarosław

Relacja Lonii

Mobilizację na to spotkanie rozpoczynamy tydzień przed meczem. Organizujemy przemarsz z Rynku na Stadion, któremu towarzyszy transparent „AVIA PDW” dla naszego ziomka z Łady Biłgoraj, świece dymne w barwach oraz 80 petard hukowych. W młynie stawiamy się w 270 głów, w tym ŁADA BIŁGORAJ 35 osób, STALÓWKA 25 osób oraz gościnnie ORZEŁ PRZEWORSK 3 osoby – wszystkim dziękujemy za wsparcie! Na płocie wieszamy 7 flag, w tym dwie fany naszych Braci z Biłgoraja: „PRZEMYSKIE BRACTWO”, „Ś.P. OLARTE”, „ŻURAWICA”, „LEGENDA PRZEMYSKIEGO GRODU”, „PRZEMYSKIE ORLĘTA”, „BKS ŁADA”, „PDW – AVIA TRZYMAJ SIĘ” oraz wspomniany wcześniej transparent „AVIA PDW”. Doping tego dnia składał się w większości z obustronnych bluzgów, goście określą się sami. Pod koniec drugiej połowy robi się bardzo gorąco co bardzo szybko środkami przymusu bezpośredniego pacyfikują Ci co zawsze od strony klatki. Spotkanie kończy się naszym zwycięstwem 1:0, po meczu dziękujemy piłkarzom za ich postawę i przenosimy się na przemyski Rynek, gdzie gościmy naszych układowiczów.