Polska 0-0 Francja

16.11.1994, Zabrze

O tym meczu, aż nie chce mi się pisać. Jednak cóż by to była za gazetka gdybym unikał rzeczy nieprzyjemnych, a o nas kibolach GKS-y wyrażał się w samych superlatywach.
Niestety do teraz nie potrafię zrozumieć dlaczego na najfajniejszy mecz reprezentacji w 94r. przyjeżdża do Zabrza z Katowic tylko 70 osób, a z oddalonej o kilkaset kilometrów Gdyni dwa razy tyle kibiców Arki!!!
Co innego gdyby GKS miał tylu kibiców co np. Szombierki Bytom, to wtedy 70 osób byłoby całkiem niezłą ilością. Jednak nas jest o wiele więcej. Przykłady: ubiegły sezon – w lidze – 50 osób w Szczecinie, 350 w Krakowie, 800 (tylko) w Chorzowie, w tym samym Zabrzu ponad 500 osób, a w tym sezonie 500 osób w Częstochowie i 64 w Poznaniu na Warcie. Liczby te świadczą o tym że nie ma nas tylu co Szombierek, a więc dlaczego tak bardzo się ośmieszyliśmy. Gdzie byli ludzie z Klubu Kibica, dlaczego nie zorganizowali zbiórki dla swych członków. Jednym słowem pokazaliśmy że GKS reprezentacji nie kibicuje – FRAJERSTWO!!!
Myślę że po przeczytaniu tego co wyżej jest napisane każdy zrozumie jak bardzo  się skompromitowaliśmy i że trzeba to jakoś naprawić tym bardziej, że już niedługo nadarzy się ku temu okazja. Otóż będziemy grali u siebie miejmy nadzieję że w Zabrzu lub na Stadionie Śląskim z Rumunią, Słowacją i z Żydami aby się zrehabilitować musimy się pokazać na tych meczach w jak największej liczbie. Zbierzemy się w jednym miejscu i wszyscy razem udamy się na mecz. Miejscem zbiórki będzie dom handlowy „SKARBEK” a raczej jego obrzeża, na dwie godziny przed meczem.
Przykładowo mecz jest o 20:00 to spod Skarbka wyruszamy o 18:00, jeżeli mecz będzie o 17:00 to wyruszamy o 15:00. Być może uda się załatwić autokar na jeden z wyjazdowych meczy. Musimy pokazać się w Słowacji bez względu czy Polacy będą mieli szanse na awans do finałów ME w Anglii.

Źródło: zin PSYCHO FANATICS nr 2, 1994