Polska 0-0 Węgry

29.03.2003, Chorzów – Stadion Śląski

Relacja Odry Opole

Do Chorzowa jedziemy razem z Polonią Bytom. W sumie jest nas ok. 55 (15 z Odry i 40 z Polonii). Do Bytomia dojeżdżamy autami, następnie tramwajem jedziemy na Stadion Śląski. Po drodze widzimy  Ruch i Widzew – razem 200 hool’s. Po wyjściu z tramwaju zaznaczamy swoją obecność okrzykiem i czekamy na jakieś atrakcje. Po chwili pojawia się Ruch i Widzew z którymi dochodzi do starcia, jednak z uwagi na czterokrotną przewagę rywale nas rozganiają. Na stadionie zbieramy się w grupę i zajmujemy miejsca w sektorze 22. Po chwili na górze pojawia się Raków (30-40), na sektorze obok byli widziani fani Górnika Wałbrzych i Namysłowa oraz Zagłębia Sosnowiec. Po drugiej stronie stał Widzew najprawdopodobniej z Ruchem, mieli konkretne starcie z psami. Z drugiej strony stadionu było jeszcze 20 z Odry, którzy przybyli innymi srodkami transportu. Ponadto na meczu byli widziani kibice GKS Katowice (80), był też ponadto GKS Jastrzębie.

Źródło: zin DIABLOS 2003 nr 8 (Ruda Śląska)

Relacja Sandecji Nowy Sącz

Do Chorzowa docieramy w kilku grupkach bez większych problemów. Sam mecz to nic ciekawego, słaby doping (brakło kogoś kto by go poprowadził). Dobrze prezentowali się Węgrzy (musieli odśpiewać swój hymn bez melodii), których było 2000. Odpalili świece dymną i zielone race. Z naszej strony pojedyncze race podczas hymnu i kilka podczas meczu. Na meczu doszło do kilku starć w sektorze 36. Jedno przed meczem, które trwało ok. 2 minut. Nie znam szczegółów, ale wyglądało to tak, że jedni z walczących udali się w górę sektora, gdzie stali jakiś czas. Drugie starcie – jedna z ekip zleciała w dół sektora po czym niektórzy zaczęli skakać przez barierkę wprost w ręce ochrony. Po tym starciu psy obstawiły już sektor. W II połowie jedna z ekip z sektora 36 przemieszcza się do góry, po czym zostaje zaatakowana. Znów wpadają psy i sektor zostaje zabezpieczony z obu stron i są problemy z jego opuszczeniem. Ostatecznie na meczu było 25 fanów z Nowego Sącza. Powrót bez emocji.

Źródło: zin DIABLOS 2003 nr 8 (Ruda Śląska)

Relacja Ogólna

Mecz reprezentacji na stadionie Śląski zapowiadał się ciekawie i elektryzował kiboli od dłuższego czasu. Przed meczem, pod stadionem połączone siły Widzewa i Ruchu (180) rozgoniły fanów Polonii Bytom i Odry Opole (60), a także GKS Katowice (60). Na stadionie w tym czasie doszło do spięcia kiboli Jastrzębia i Górnika Zabrze. Niestety do niczego konkretnego nie dochodzi gdyż mniej liczna grupa chuliganów z Jastrzębia musi się ewakuować na widok sprzętu, który mieli na wyposażeniu Żabole. Do największych zadym doszło w czasie meczu na sektorze 36, gdzie chuligani Widzewa atakują Górnik, który zbiega w dół sektora, ponadto z boku Żaboli atakują fani Jastrzębia i Chemika Kedzierzyn. Do drugiego starcia dochodzi w II połowie, tym razem po stronie Górnika stanęli fani Chrobrego i Kalisza. Szybko wpadają psy i po zabawie. Węgrów było ok. 1500, pokojowo nastawionych z czego większość stanowili fani Ferencvarosu (dobrze prezentują się wizualnie). Na meczu 90% stanowili piknikowcy, z ekip kibicowskich były: GKS Katowice (60), Górnik Zabrze (65), Petrochemia (5), Raków (60), Stal St. Wola (14), Widzew (90), Bełchatów (40), Włókniarz Częstochowa (7), Chemik Kędzierzyn (30), Jastrzębie (30), Hetman (30), Kalisz + Chrobry (75), Góral (8), Polonia Bytom (45), Odra Opole (55), Kotwica (55), Zawisza (30), Chojnice (32), Zagłębie Sosnowiec, Pomezania, Resovia, Lechia, Hutnik.

Źródło: zin DIABLOS 2003 nr 8 (Ruda Śląska)

Relacja Górnika Zabrze

Na mecz udajemy się pociągiem w 80-90 osób z psami. Zasiadamy w sektorze 36 i szukamy innych ekip. Od razu zauważamy kogoś w górnym rogu, ale był spokój. Po pewnym czasie ekipa ta zbliżyła się do nas więc postanawiamy zaatakować. Tak doszło do naszego pierwszego starcia z Jastrzębiem. Ekipa GKS-u trochę się przeliczyła gdyż dużo od nas było ludzi, a gdy nastąpił atak polecieliśmy całą ekipą. Jastrzębie załapało mały oklep po czym ewakuowali się w górę sektora. Psy nie reagują i chyba byli bardzo posrani. U góry zaczął się ktoś zbierać, ale jeszcze nie wiemy kto to jest. Po chwili atakują i były to połączone siły Lecha, Ruchu, Widzewa i dość niezdecydowanego Jastrzębia, które stanęło po ich stronie. Atak im się udał, bo nasza ekipa się rozsypała a pojedyncze osoby, które zostały zaliczyły oklep. W tej awanturze po naszej stronie stanęli fani z Kalisza i Chrobrego. Po chwili wpadają psy i w sektorze jest już spokój. Po jakimś czasie chcemy opuścić stadion i udajemy się w górę sektora. Ekipa z góry pomyślała, że to atak na nich i dochodzi do małego zamieszania. Po tej akcji psy się mocno wkurzyły i konkretnie nas obstawiły. Po meczu nie chcieli nas wypuścić i zaczęli wyłapywać pojedyncze osoby. W sumie zgarnęli 20 od nas, 10 z Kalisza, 4 z Chrobrego. Zatrzymani zostali wyprowadzeni za bramę w pobliżu Węgrów, ci widząc naszą sytuację zaczęli śpiewać piosenki antypolicyjne, a także wołać: „Hooligans, Hooligans” za co dziękujemy im oklaskami. Zostajemy przewiezieni na komisariat, a tam nas spisali i sfotografowali jednak trwało to tak ociężale, że w domach jesteśmy ok. 4 nad ranem.

Źródło: zin DIABLOS 2003 nr 8 (Ruda Śląska)

Relacja Stali Mielec

Na tym meczu melduje się 3 z ekipy CHMK’99 oraz sporo pikników z Mielca. Pod stadionem piknik, Węgrzy pomieszani z naszymi popijali piwo i robili sobie foty. Ogólnie ekipa węgierska to głównie Skinhedzi poubierani w ciuchy Lonsdale. Część z nich wygląda dość konkretnie lecz byli nastawieni pozytywnie albo w najgorszym przypadku obojętnie do naszych hool’s. Inna sprawa, że chuliganów z Polski praktycznie nie było widać. Emocję zaczęły się gdy pod stadionem pojawiła się grupa ok. 200 hool’s. Na tą liczbę składało się 80 z Ruchu oraz 100 z Widzewa. Banda nastawiona na atrakcje poza meczowe. Najpierw wpadli w GKS Katowice (60) nie napotykając na większy opór. Następnie pod wejściem nr 2 weszła dość pewnie czująca się ekipa Polonii Bytom (40) i Odry Opole (15). Momentalnie zostali zaatakowanie przez HKS+RTS. Atak był zdecydowany i Polonia ewakuowała się po chwilowym starciu. Po tej akcji w/w grupa zwinęła się spod stadionu. Mecz nudny – nic nie zapowiadało atrakcji. W sektorze 36 siedział Górnik i Kalisz (zrobili sobie układ na ten mecz!). Zaatakował ich z góry sektora GKS Jastrzębie, Zawisza i Kędzierzyn. Później starli się z Widzewem i nieliczną grupą Ruchu (tylko tylu Chorzowa weszło na stadion). Fajnie to wszystko wyglądało, bo jeden z atakujących biegł pierwszy z rozpaloną racą na KSG. Oczywiście było też starcie z  psami, które chciały przerwać awanturę. W tym czasie piknik (90% publiki) darło się do walczących hool’s „pojebani” – bez komentarza. Na stadionie był widoczny Raków (30), a w raz z nimi Stalowa Wola (15), na dole tego sektora siedziała Polonia Bytom  Odra Opole. Dziwne, że między tymi ekipami nie doszło do starcia, bo widzieli się bardzo dobrze, a pod koniec meczu Polonia przeszła dosłownie parę metrów od Rakowa! Potem już było spokojnie.

Źródło: zin DIABLOS 2003 nr 8 (Ruda Śląska)

FILM: 29.03.2003 Polska – Węgry