Polska 0-1 Szwecja

31.03.1999, Chorzów – Stadion Śląski.

Relacja GieKSiarza

Zbiórka na ten mecz miała być 4 godziny przed meczem. Pod „Skarbkiem” było kilka osób, a w okolicach dworca kręciło się jeszcze parę grupek. W sumie około 40 fanów. W Katowicach doszło do paru potyczek z naszym udziałem. Dostali od nas goście z Zawiszy, Górnika Wałbrzych, Rakowa i 2 z Zagłębia Sosnowiec. Jeden z Zawiszy stwierdził, że się GieKSy nie boi, lecz cegła, która wylądowała na nosie bydgoszczanina przerwała mu dalszą konwersację, został odwieziony nieprzytomny na pogotowie. Była okazja żeby się przełamać i w końcu dobrze się zaprezentować na „Śląskim”, ale jak się okazało była to tylko okazja. Na sektorze 19 gdzie mieli siedzieć fani GKS-u było nas około 10. Reszta ekipy, jakieś 30 osób porozrzucana była na całym stadionie. Jeszcze przed rozpoczęciem meczu na nasz sektor wchodzi ekipa Motoru Lublin, dwa sektory dalej zasiadają kibole Zagłębia, Lechii, Wisły, Bałtyku, Jagielloni, Śląska i mniejjszych eki. Po drugiej stronie stadionu siedzi koalicja ALC, Tychy, Bytom i Ruch. Ci ostatni zaatakowali kibiców Górnika Zabrze wchodzących na sektor w sile 50 osób. Górnik walki nie podjął uciekając z sektora. W ataku tym uczestniczyła również Cracovia i Polonia Bytom. Do wszystkiego wpie*dala się psiarnia i rozdziela zwaśnione grupy. W pierwszej połowie dochodzi też do starcia pomiędzy „Wielką koalicją” (czyt. wszystko to co przeciwko ALC, czyli Legia, Zagłębie, Wisła, Lechia, Śląsk itd.) a psami, lecz dym nie trwał długo z uwagi na zdecydowaną interwencję psów.

Wstyd, że my co mamy do przejechania kilka przystanków nie zaprezentowaliśmy żadnej ekipy, a ludzie co mają do przejechania całą Polskę stawiają się w silę 100-150 osób. Dla przykładu Bałtyk Gdynia, który nie dość, że przejechał całą Polskę to zaprezentowali się w kominiarkach i odpalili race. Weźcie sobie do serca bo już się rzygać chcę od tego porównywania nas z Niemcami.

Źródło: zin ULTRAS nr 3 (Katowice)

Relacja GieKSiarza

Nas około 40. Jednak nie siedzimy razem. Przed meczem dostają od nas goście z Rakowa, Zawiszy i Górnika Wałbrzych.

Gesiu

Źródło: zin HOOLIGANS 2000 nr 2 (Legnica)

Relacja kibica Cracovii

Nas na tym meczu 150. Jedziemy pociągiem bez Wisły, bo ta na reprezentacje nie jeździ. W Chorzowie dołącza się do nas Lech. Na stadionie czeka na nas Arka, Tychy i Ruch który ma z Lechem układ na Polskę. Razem wszystkich jakieś 500-600 osób. Na meczu spokój, do momentu jak Ruch i Tychy leją Górnik Zabrze. Potem wpada psiarnia i jest już spokój. Po meczu atakuje nas Legia i Lechia, dochodzi do małej zadymy potem wjeżdża psiarnia z polewaczką, ale to nam nie przeszkadza. Legia dostaje totalne bicie m.in. Bosman i też małe Lechia. Potem już spokój. Odprowadzamy Lecha, a sami taksówkami jedziemy do Katowic stamtąd do Krakowa.

Roman

Relacja kibica Stali Mielec

Nas 60, siedzimy razem z ALC. Na początku meczu Ruch i część ALC atakuje Górnika, żabole w panice uciekają. Podczas powrotu na jednym z zajazdów atakujemy Stal Rzeszów zdobywając kominiarkę. Stal Rz. ucieka do autokaru który szybko odjeżdża tracąc jeszcze 2 szyby.

Marcin

Relacja Zagłębia Sosnowiec

W Chorzowie jesteśmy obecni w ok. 1000 osób.

Radek

Relacja Stalówki

Nas na tym meczu ok. 50 szala.

Maciek

Relacja GKS-u Tychy

Na ten mecz wybraliśmy się dwoma grupami, pierwsza ok 100 osób, po ostrej selekcji (prawie sami starsi i Kinder Gang) i reszta dokładnie nie wiem ilu. Pierwszą grupą udaliśmy się do Chorzowa gdzie miała być Triada, plus Ruch Chorzów i Zagłębie Lubin. Pierwszą awanturę mieliśmy już w Chorzowie gdzie razem z Ruchem próbowaliśmy się dobrać do ok. 150 osób z Lechii, która była jednak zbyt dobrze obstawiona przez psiarnię i sami nie byli zbyt chętni do walki. Awantura zakończyła się gradem kamieni i małą przepychanką z psiarnią. Później wyruszyliśmy na Stadion Śląski gdzie zlaliśmy paru Szwedów i skroiliśmy wiele biletów od koników, poza tym nic specjalnego się nie działo. Po wejściu na stadion wraz z Ruchem (którego było więcej od nas), wyrzucamy nieproszonych gości z naszego sektora – Górnik Zabrze i lejemy się trochę z psiarnią. Poza awanturą w naszym sektorze nic się już nie działo.  Ale nie straconego – po meczu i tak była niezła zabawa. Wraz z Ruchem, Lechem, Arką i Cracovią wyruszamy w stronę sektorów Koalicji. Już po drodze zaatakowaliśmy idących w naszym kierunku wraz z psiarnią kibiców Lechii Gdańsk (atak rozpoczęły Tychy). Po krótkim starciu Lechia salwuje się ucieczką. Później Lechia, Legia, Widzew (Destroyers) i inni wspólnie zaatakowali nas. Na początku doszło do otwartej walki gdzie cały czas goniliśmy Koalicję (oczywiście nie sami). W wyniku czego interweniowały duże ilości psiarni wraz z armatka. Awantura trwała ok. 10 minut, może więcej. W tym czasie jazda z palanterią na całego. Gdy dobiegły posiłki psiarni wycofujemy się. Koalicji już wcześniej nie było. Potem wszyscy przeszliśmy na dworzec Chorzów Batory i po krótkim podsumowaniu każdy udał się w swoim kierunku. W Katowicach nic specjalnego się nie działo. Na dworcu tylko Cracovia i zero innych ekip. Na dworcu w Tychach doszło do starcia z ok. 40-osobową grupą BKS-u Stal Bielsko (nas ok. 80). Z Bielska postawiły się tylko 2 osoby, a reszta uciekła. (od redakcji – w Tychach miał się odbyć umówiony dym BKS-u z GKS-em T. w równych siłach i bez sprzętu. Propozycje taką wysunęli bielszczanie, tyszanie ją przyjęli, a później nie dotrzymali umowy zjawiając się w znacznej przewadze ze sprzętem). Wyjazd można zaliczyć do tych bardziej udanych.

KINDER GANG

Źródło: zin BAD BOYS 1999 nr 5 i zin DIABLOS 1999 nr 2 (Ruda Śląska)

Relacja kibica Ruchu Chorzów

Na mecz Polska – Szwecja na chorzowskim rynku zebrało się nas 200 z Ruchu + 100 GKS Tychy (dość młoda ekipa, lecz agresywna i dobrze zorganizowana). W pewnym momencie koło nas przechodziła Lechia Gdańsk w sile 150-160 osób z silną obstawą psów. My wraz z Tychami próbujemy w nich wjechać, lecz psy są na posterunku. Szkoda że byliśmy trochę zbyt młodą ekipą – brakowało trochę starych co by to pociągnęli. Ponad 100 osobowa grupa naszych (w tym dużo z głównej bojówki) dołączyła do nas dopiero pod bramami Stadionu Śląskiego. Trzeba zauważyć, że Lechia była trochę w strachu, nie byli zbyt chętni do dymu – trochę dziwne. Skończyło się na wyzwiskach i obrzuceniu kamieniami eskortującej Lechię psiarni.
My – Ruch – w ponad 300 osób bardzo konkretnej załogi siedzieliśmy w sektorze razem z Lechem Poznań (ok. 100 osób – bardzo dobra ekipa), Cracovią (ok. 300 osób, też dobra ekipa), Arką Gdynia (40 osób – ekipa przeciętna), Zagłębiem Lubin (50 osób). Razem ok. 800 hool’s/ Ponoć 60 Arki bardzo dobrej ekipy siedziało w innym sektorze z naszego powodu. Ich sprawa. Z naszego układu było też GKS Jastrzębie (trudno powiedzieć ilu ich było – konkretna ekipa). Była też Polonia Bytom w 90 osób bez ujawnienia.
My z Ruchu mamy podczas meczu 2 starcia z kibolami Górnika Zabrze, którzy zrobili trochę błąd, że się ujawnili w naszym sektorze, my na dole, oni u góry, trochę ich to uratowało od wielkiego wpie*dolu. W pierwszym podejściu nasi w około 20-30 hool’s głównej bojówki atakują ok. 80-90 żaboli nawet dobrej ekipy. Reszta mimo naprawdę szczerych chęci do żaboli dojść nie mogła, gdyż działo się to zbyt szybko. Gdy my ich zaatakowaliśmy oni zaczęli się wycofywać, tylko kilku się postawiło (pasy itp.). Gdy ruszyliśmy w nich bardziej zdecydowanie wycofali się, potem wpadły psy. Drugie podejście już w 70-80 nastąpiło po odpaleniu zajebistej świecy dymnej (czarna). Żabole mimo broniącej ich psiarni w całości ewakuują się z sektora. Duży plus dla nas. Nie wiem dlaczego w tym starciu w żaboli wjechało kilku kiboli GKS Tychy (po co, to nie ich sprawa). Nasz sektor często wyzywał policję, PZPN, Legię i resztę, mało angażowaliśmy się w doping (sektor był typowo chuligański). My z Ruchu odpalamy 4 race + 2 świece dymne (pomarańczowe). Co do dokładnych liczb Koalicji nie orientuje sie. Na pewnoe był Motor, Śląsk (podobno silna ekipa), Sosnowiec (najliczniejsi), Legia, Lechia, Wisła, Bałtyk i wiele innych.
Po meczu my Ruch wychodzimy wcześniej szukając żaboli (co jest normalne u nich szybko się ulotnili). Szkoda, że większość z nas się porozchodziła, a część została przypadkowo rozgoniona przez Cracovię (która wzięła 50-60 naszych za Lechię Gdańsk i nasi musieli się ewakuować). Niestety zostało nas tylko ok. 50-60 osób, a było potem bardzo ciekawie. Na dobry początek my, Tychy, Cracovia, Lech, Arka i Lubin razem w około 650-700 osób gonimy całą Lechię Gdańsk, która w około 150-160 osób spie*doliła. Od nas zaatakowało ich konkretnie 300-350 hool’s, trochę pozostał niedosyt, że uciekli. Potem pokazuje się Legia, a wraz z nią Widzew itd. Trudno powiedzieć, ile ich było, gdyż było bardzo ciemno, ale na pewno coś 200-300 może nawet więcej. My natychmiast w 300-400 ich atakujemy, potem lecą wszyscy, Legia się ewakuuje, wjeżdża armatka wodna. Po chwili Legia znów się pokazuje chyba w większej ilości. Wtedy nastąpiło bardzo konkretne wyrównane starcie. Od nas częśc widząc ten atak Legii się ewakuuje (dużo młodych). Nas zostaje ok. 250-300. W powietrzu fruwają kamienie, butelki, deski itp. Dochodzi do wielu starć, na solidny oklep załapał się „Bosman” szef Legii W-wa. Gdy część tych co stali z tyłu ruszyła bardziej zdecydowanie na Legię tamci zaczęli panicznie spie*dalać. Wpadło mnóstwo psów i skręcili ok. 10 osób. Potem wszyscy szliśmy piechotą na dworzec kolejowy w Chorzowie Batorym. Było EXTRA.

ESIO

Źródło: zin DIABLOS 1999 nr 2 (Ruda Śląska)

Relacja Bełchatowa

Na Stadionie Śląskim w Chorzowie było obecnych 20 fanów Gieksy. Część jechała autokarami wraz ze zgredami, a reszta samochodami. Droga na mecz mija spokojnie przy piciu piwa i głośnych śpiewach. Dodatkowo o atmosferze zbliżającego się meczu świadczyły mijające nas busy i auta z pozdrawiającymi gestami ekip z całej Polski. Gdy dojechaliśmy do Chorzowa na ulicach miasta oprócz tysięcy fanów w biało – czerwonych barwach można dostrzec dużą liczbę psów. Dojeżdżając na parking mijamy ok. 100 osobową grupę w szalach Lechii, Gryfa Słupsk, Śląska, którzy są pod eskortą psów. Po drodze na stadion ze straganów „skręcamy” ok. 10 szali i  tak zaopatrzeni wchodzimy na stadion. Zaraz po rozpoczęciu meczu w sektorze ALC, a także Ruchu zawrzało. Ruch pogonił wówczas fanów Górnika Zabrze. Do zadymy doszło również w sektorze Koalicji (głównie Zagłębia Sosnowiec, a także m.in. Bałtyku), ale powodów tego zajścia nie znam (podobno chcieli się dostać do Zawiszy). Po chwili wpadły psy i jest spokój. Inne ekipy na meczu to m.in. Bałtyk – 36, Pogoń Lębork – 7, Śląsk – 200, Stal St. Wola – 60, Miedź – 10, Raków – 60, Namysłów – 50, Korona – 10, Góral Żywiec – 7, Widzew – 80, ŁKS – 20.

PABLO

Źródło: zin DIABLOS 1999 nr 2 (Ruda Śląska)

FILM: 31.03.1999 Polska – Szwecja