Polska 0-2 Anglia

31.05.1997, Chorzów -Stadion Śląski

W Chorzowie na Stadionie Śląskim pojawiło się 120 GieKSiarzy.

Źródło: zin GLADIATOR nr 1

Relacje Zagłębia Sosnowiec

Podobnie jak przed meczem z Włochami, tak i przed spotkaniem z angolami kibice klubów, których przedstawiciele postanowili, że na meczach reprezentacji zawarty jest pokój, zebrali się w Sosnowcu. Oprócz kibiców, którzy odwiedzili już to miasto 2 miesiące wcześniej zjawili się teraz grupki z Olimpii Elbląg, Czuwaju Przemyśl. Do gościa z Zagłębia podskoczyło bodajże 3 fanów Motoru Lublin i ten jednego z nich wmontował w wystawę sklepową, reszta lubinian sie odjeb*ła, ale był to mały incydent nie mający wpływu na atmosferę panującą w stolicy Zagłębia Dąbrowskiego. Prawie cała koalicja (oprócz grupki ze Śląska Wrocław i większości Zagłębia Sosnowiec) na stadion wyjechała już 3 godziny przed meczem, druga grupa wyjechała godzinę później.
W Naszym Sektorze (Zagłębia) usiedli sobie kibice Stomilu Olsztyn, którzy byli bardzo wystraszeni. Na pytanie, jak stoją z układem, wyszedł ich szef i drżącym głosem odpowiedział, że są za. Poza tym po meczu zlaliśmy GKS Tychy. Na tym meczu 450 osób z Zagłębia.

Relacja GKS-u Tychy

Ogólnie było nas jakieś 250 osób, razem siedziało 150. Przed meczem koło stadionu lejemy się z angolami i zdobywamy flagę IPSWICH TOWN, następnie na stadionie tuż przed meczem koleś od nas przeskakuje płot i chce zerwać flagę NOTHINGAM FOREST, ale Anglicy zdążyli ją ściągnąć. Później z naszego sektora wyganiamy fanów Motoru Lublin, który się burzył. Podczas hymnu odpalamy 7 rac. Po meczu w Katowicach dym z Zagłębiem Sosnowiec na przystanku

Relacja Karpat Krosno

Na meczu tym było ok. 20 kibiców Karpat. Przed meczem pod brama numer 4 około 6-7 starć z angolami. W każdym oczywiście górą byli Polacy. Jedną z grup, która brała udział w tych walkach była Legia w sile ok. 60 osób. Wpierw obili kilku angoli, a kiedy wkroczyły gliny i obstawiły Anglików, legioniści uderzyli na przyjezdnych i gliniarzy. W jednym ze starć poważnie ucierpiał jeden angol, który przez 2-3 minuty nie podnosił się z gleby. Na meczu ogólnie spokój. Dopiero w przerwie pod sektor koalicji podchodzi 15 gości z Lecha i 15 z Cracovii. Przeganiają oni częściowo m.in. Lechię Gdańsk i dopiero po chwili uspokaja wszystko policja. Pod koniec II połowy Widzew atakuje Jastrzębie. Wszystko zaczęło się od tego, że łodzianie po odśpiewaniu ” Mistrzem Polski jest Widzew…” od tych drugich usłyszeli na tą samą melodię trochę inne słowa. W związku z tym ok. 30 fanów Widzewa obija porządnie o wiele więcej liczniejszą grupę Jastrzębia. Po meczu natomiast dymią angole, którzy wracając do hoteli pod obstawą pał niszczyli auta, sklepy i budki telefoniczne.

Relacja Pogoni Szczecin

Nas 130 osób (dwa autokary + pociągiem), przed meczem w 30 osób trafiamy przed sklepem Lecha. Nie mieli większych szans, gdyż tylko kilku poznaniaków podjęło walkę. Potem trafiamy Gieksę w knajpie. Wymiana na pięści i kufle również na naszą korzyść. Po meczu lekko pogonił nas trójkąt L-A-C. Powrót znacznie nam się wydłużył, gdyż zatrzymywaliśmy się i trzepaliśmy wszystkie napotkane zajazdy.

Na tym meczu obecni także: Śląsk Wrocław 300, Lechia Gdańsk 300, Wisła Kraków 400, Legia Warszawa 150, Motor Lublin 60, BKS Stal Bielsko 15, Stomil Olsztyn 30, Widzew Łódź 40, Arka Gdynia 30, Lech Poznań 220, Cracovia Kraków 150, ŁKS Łódź 25, GKS Jastrzębie 100, Górnik Wałbrzych 40, Zawisza Bydgoszcz 40, Radomiak Radom 50.

Źródło: zin ARCYŁOTRY 1997 nr 5 (Sosnowiec)