Polska 1-1 Anglia

29.05.1993, Chorzów – Stadion Śląski

Artykuły w gazetach:

„Śmierć kibica”

Jedna osoba zmarła pchnięta nożem w czasie bójki w tramwaju przed meczem, policja zatrzymała czterech angielskich kibiców za zdemolowanie hotelu „Katowice”, uszkodzono 19 składów tramwajowych, a kilku policjantów i polskich kibiców zostało rannych w czasie bratobójczej „potyczki” na trybunach. To pozaboiskowy rezultat meczu Polska – Anglia, który na murawie zakończył się remisem 1:1.

Trybuna Śląska

„Horror sobotniego wieczoru”

Jedna ofiara śmiertelna i co najmniej kilkunastu rannych to wynik meczu Polska – Anglia zapisany w policyjnych protokołach.
Kibice angielscy, postrach niesfornej dzieciarni w całej Europie, zarówno przed meczem, jak i po jego zakończeniu zachowywali się jednak poprawnie.
Skandalem było zachowanie tłumu polskich wandali, którzy zjawili się na stadionie. Już przed meczem w tramwaju, który jechał na „Śląski” z centrum Katowic, ugodzony został nożem 17-letni chłopak. W wyniku odniesionej rany zmarł jeszcze w sobotę. Do potyczek i bójek między kibicami Ruchu Chorzów a GKS-u Katowice dochodziło też przed meczem. Apogeum chamstwa w wykonaniu dziczy w zasadniczej większości kulturalna widownia meczu mogła zobaczyć w pierwszej połowie gry. Dochodziło wówczas do krwawych jatek między policją a chuliganami. Przypominało to regularne działania wojenne. Po wymianie ciosów raz jedna, raz druga strona zmuszone były do wycofania. Dopiero ściągnięte posiłki policyjne pozwoliły uporać się z wyrostkami.

Dziennik Zachodni

Źródło: FAN nr 16 (Gazetka Klubu Kibica)

Wspomnienia Widzewiaka

Płynący w ciszy tłum ludzi, wokół mrok – to wspomnienie utkwiło mi szczególnie. Ten tłum to kibice piłkarscy opuszczający obiekt śląskiego stutysięcznika po zakończeniu meczu reprezentacji Polski i Anglii w maju ’93.
Wracający do autokarów kibice nieufnie rozglądali się dookoła, ciemność i otaczający park mogły kryć potencjalnych przeciwników – fanów innych klubów. Tak kończył się ten dzień w którym odbył się ten mecz. Z Łodzi wyjechaliśmy w południe, w autokarze jechało nas ok. 15 szalikowców Widzewa i kilkunastu zgredów. Wiedzieliśmy, że wcześniej do Chorzowa wyjechał autokar ŁKS-u oraz nasi, którzy pojechali pociągiem. W drodze na mecz spotkaliśmy autobus z Radomska gdzie jechali także kibole czerwonych, poza tym mijały nas samochody osobowe z warszawskimi rejestracjami. Gdy dojeżdżaliśmy do Chorzowa dogoniliśmy autokary z Krakowa, a przed stadionem kibole Zagłębia Sosnowiec obrzucali nasz autokar kamieniami. Chcieliśmy z nimi zadymić ale kierowca nie podzielił naszego stanowiska i nie zatrzymał się. Gdy dojechaliśmy na parking wysiadali właśnie kibole z krakowskich autobusów, w większości zgredzi, ale kilku w barwach Wisły, chwila niepewności, ale ani my ani oni nie szukają zwady – wszystko OK. Idziemy na stadion, narasta uczucie niepewności, z każdej strony dołączają się coraz to nowe grupy kibiców. Mijamy kibiców Cracovii, Pogoni i GKS-u Katowice. Każde spotkanie to potencjalne zadymy, ale obecność policji oraz poczucie tego, że przyjechaliśmy tutaj dopingować Polskę łagodzi obyczaje. Dodatkowym elementem jednoczącym jest obecność Angoli. Wydawało się logiczne, że aby ich obić musimy się zjednoczyć! Wielu polskich ULTRAS jechało do Chorzowa żeby dymić z Brytyjczykami. Lecz gdy ich nie spotkali walczyli między sobą. Z Anglikami było różnie, jedni z nas wymieniali się z nimi na pamiątki, inni jak np. Pogoń tłukła Anglików. Gdy dotarliśmy pod stadion, chwila zdziwienia… gigantyczne kolejki. Wiele człowiek widział, ale chodzących po głowach stojących w kolejce innych kiboli to coś nowego. Mimo tego że firma organizująca wycieczkę zapewniła bilety to otrzymanie ich w oblężonych kasach było nie lada wyczynem. W czasie oczekiwania na bilety spotkaliśmy Widzewiaków, którzy przyjechali pociągiem – krótka wymiana informacji. Niby wszystko w porządku, ale niektóre wiadomości utwierdzają w przekonaniu, że trzeba mieć oczy szeroko otwarte, że w każdej chwili można oberwać. Dowiedzieliśmy się, że w knajpie do naszych szurała Lechia, że na mieście kibole tłukli się z wyspiarzami i gliniarzami, że ŁKS obił MOTOR (zostawili tylko wentyl – przyp. PYZAŻYD). Na stadion wchodzimy na niecałą godzinę przed pierwszym gwizdkiem. Stadion prawie pełen. Rzut oka na barierki – wiele flag klubowych. Niestety nie ma flagi Widzewa – znów plama, wiemy, że jest nas prawie setka plus widzewiacy z pod łódzkich miejscowości, ale jesteśmy rozproszeni. Jedyna pociecha, że wśród wywieszonych barw nie ma płótna ŁKS-u. Później dowiedzieliśmy się, że Wisła nie mając miejsca dla swych barw na barierkach zażądała usunięcia flag ŁKS-u i ci musieli ustąpić. Rzucali się w oczy liczni kibice Lechii i Śląska, którzy siedzieli razem oraz Wisły, Arki, Pogoni i Cracovii. Obok nas z jednej strony siedzieli szalikowcy Motoru, z drugiej Lech i Polonia Bytom. Sektor Anglików gęsto był otoczony kordonem policji, pałkarze widoczni byli na każdym kroku. Na kilka minut przed rozpoczęciem meczu oczy wszystkich kierują się na sektor gdańsko-wrocławski, kibole tłuką gliniarzy. Angolom musiało to dać wiele do myślenia. Rozpoczyna się mecz, nieopisana wrzawa, ogłuszający doping, świece dymne i race. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, który nie przekreślił naszych szans na grę w Stanach, ale chyba nikogo z polskich kiboli nie satysfakcjonował. Kibice angielscy rozczarowali, wielu z polskich fanów uważa, że wyspiarze to tacy fanatycy, którzy dopingują swoich przez całe 90 minut, lecz w Chorzowie tak nie było, wydaje mi się, że takie opinie to mit. W polskich sektorach było o wiele ciekawiej, Wisłą walczyła z Legią i Zagłębiem Sosnowiec, a Pogoń z Arką i Cracovią na przemian z innej strony próbowały zaatakować Anglików. Mecz dobiega końca. Gwizdek sędziego i każdy wraca do domu. W drodze powrotnej dowiedzieliśmy się o śmierci kibica Pogoni. Jego śmierć daje wiele do myślenia. Jedno jest jednak pewne – mało jest w przyrodzie zwierząt, które zabijają swojego pobratymca z powodu dłuższej sierści czy zapachu.
Na meczu tym reprezentowane były następujące młyna: Cracovia, Arka Stal M., GKS Tychy, Włocławia, Glinik, Lechia, Śląsk, Stal St. Wola, Miedź, Wisła, Legia, Zagłębie S., Orzeł Przeworsk, Chełmianka, Ruch, Szombierki, Stal Kraśnik, Bukovia, Lech, Polonia B., Widzew, Motor, Górnik Z., Zagłębie L., Pogoń, ŁKS, Stal Rzeszów oraz biało-czerwone flagi z nazwami miast: Świdnica, Strzegom, Bochnia, Kędzierzyn, Prokocim, Wejherowo,Dębica, Chojnice, Sanok, Łaziska, Kwidzyn i Sucha Beskidzka.

zin POLSKI KIBOL 1994 nr 1 (Łódź)

Źródło: zin PIŁKARSCY KIBICE 1994 nr 4 (Gdańsk)

FILM: 29.05.1993 Polska 1-1 Anglia

FILM: 29.05.1993 Polska 1-1 Anglia – MECZ