Polska 3-2 Islandia

07.10.2005, Warszawa – Stadion Wojska Polskiego

Relacja Legionisty

Mecz nie cieszył się dużym zainteresowaniem wśród publiczności nawet z powodu niskich cen biletów. Na trybunach zebrało się ok. 7 tys. widzów. W okolicach stadionu było sporo straganów gdzie można było kupić gadżety Polski. Na trybunach zawisły flagi: „Bałtyk Polska”, „Kołobrzeg”, „Dębica”, „Głogów” i mała z „eLką”. Na Żylecie można było zauważyć sporo ludzi w szalikach Legii. Na łuku od strony łazienkowskiej zawieszona została flaga z Celtykiem która została zdjęta pod koniec I połowy, a jej właściciel usunięty ze stadionu. Przy wejściu na Żyletę był rozdawany nowy atrybut kibica nie trąbki tylko balony do dmuchania :) . Polegało to na tym że waliło się jednym balonem o drugi to zagłuszało doping. Doping tego dnia stał na bardzo niskim poziomie. Panowała atmosfera piknikowa, popcorn i te sprawy. Ale mimo tego na pytanie Wojtka Hadaja: „Kto wygra mecz” odpowiedź była dość głośna. Doping na początku meczu mógł się podobać ale tylko 15 min, ponieważ wtedy Islandia oddała pierwszy strzał na bramkę strzeżoną przez Artura Boruca i było 1:0 dla gości. Momentalnie doping ustał i wszyscy usiedli na trybunach i zapanowała cisza. Siedząc na Żylecie po raz pierwszy w życiu usłyszałem: „Ej ty siadaj bo zasłaniasz!” :) . Bez komentarza. Taka atmosfera panowała do momentu gdy Polacy zdobyli bramkę na 1:1. Ale przed końcem pierwszej połowy Islandia oddała drugi celny strzał i było 2:1. W drugiej połowie trybuny się ożywiły. Nasz zespół zaczął grać coraz lepiej oprócz Rasiaka. Zostały odpalone stroboskopy na Żylecie i na łuku i to wszystko z pokazów ultras. Z wyniku 2:1 momentalnie stało się 3:2 dla Polski. I tak zakończył się mecz przed najważniejszym sprawdzianem z Anglikami. Piłkarze po meczu podeszli pod trybunę otwartą gdzie podziękowali kibicom za doping. Oczywiście najwięcej owacji dostał Legionista Artur Boruc. Który przed odejściem spod trybuny pokazał palce układające się w literę (L) co zostało przyjęte z dużym aplauzem. Widać, że Arturowi brak atmosfery z Łazienkowskiej 3. Tak zakończył się ostatni sparing przed meczem z Anglią.

Andrzej-Wo(L)omin

Od red. Na mecz przybyła też 23 osobowa ekipa KKS-u Kalisz + 5 osób z miejscowości Blaszki, którzy z powodu korków w Warszawie docierają dopiero na drugą połowę. Psy robią im problemy spisując, kamerując i badając alkomatem, przez co nie wpuszczają część osób, więc z Kalisza nie wchodzi nikt. CHWDP!!!

Źródło: zin LEGIA FANS 2005 nr 2 (Kwidzyn)

FILM: 07.10.2005 Polska-Islandia