PP: Cracovia Kraków 2-3 GKS Katowice

14.10.1998

Na Cracovii w sektorze gości zasiadło 178 Gieksiarzy, jednak nie mogli usiąść spokojnie gdyż gospodarze zafundowali Ślązakom kamionke.

Źródło: magazyn ULTRA

Do Krakowa zawitało 180 fanów z Bukowej, w tym 4 z Banika. Na ten mecz wybrała się dość konkretna ekipa Gieksy uzbrojona w masę sprzętu. Spodziewaliśmy się akcji ze strony Cracovii która dzień wcześniej poinformowała nas telefonicznie o chęci starcia, z Cracovią nic nie wypaliło. Dostało się natomiast trochę Chorzowskim (jechali na Rydułtowy). Kroimy cztery szale Ruchu.

Źródło: zin GLADIATOR nr 3 (Sławków)

Relacja GieKSiarza

Na mecz do Krakowa wstawiło się na dworcu ok. 150 kibiców GKS-y, jednak pojechało tylko ok. 120. Reszta musiała się wrócić do domów, z wiadomych dla nich przyczyn. Droga do Krakowa minęła nam najzwyczajniej spokojnie i bez przygód. Na Dworcu Głównym, powitał nas kordon pał, którzy zaczęli nas upychać do „przeguba”. Niestety przed wejściem do tego autobusu zaczęli przeszukiwać i trzeba było się rozbroić z pałek, łańcuchów, noży i innych rzeczy. Podróż pod stadion spokojna, poszła tylko jedna szyba w tramwaju. Niestety kibiców Cracovii nigdzie nie było widać. Podobnie zapomniała nas rozbawić Wisła, a mogła, bo swój mecz pucharowy rozegrała we wtorek, dzień wcześniej. Na stadionie młyn Cracovii, to jakieś 150 osób, może nawet mniej, w tym ok. 50 15-latków, oraz 40 przedszkolaków. Mieli oni kilka kamieni, którymi chcieli nas obrzucać, ale żadnemu żydowi nie udało się dorzucić do naszego sektora. Pod koniec meczu trafiają w naszego rezerwowego bramkarza. Droga powrotna także bez żadnej rozrywki. W sumie Cracovia bardzo nas rozczarowała, nie robiąc żadnej zasadzki.

Źródło: zin SOCCER ZONE 1998 nr 6 (Bachowice)

Relacja GieKSiarza

Przed meczem dozbrajamy się w sprzęt w miejscowym sklepie ogrodniczym. Z Katowic wyjeżdżamy w 165 głów. W Krakowie czeka na nas już psiarnia z podstawionym autobusem na stadion. Przed wejściem do niego mamy kontrolę osobistą, musimy pozbyć się sprzętu. Psy pozbierały po nas siekiery, kije od łopat, łańcuchy itp. Było tego 3 reklamówki. Na stadionie w naszą stronę lecą kamienie. Dostał też nasz rezerwowy bramkarz. Cracovia się zbyt dobrze nie prezentowała. Najlepsza ich flaga „Forza Cracovia” wisiała około 30 metrów od młyna. W czasie meczu nieźle wkurwiamy Cracovię krakając. Powrót spokojny.

Grzegorz

Źródło: zin HOOLIGANS 1999 nr 1 (Legnica)

Relacja Cracovii

Przyjezdnych 100 osób, zamieszki po meczu.

Źródło: zin ULTRASI 1999 nr. 25

Do Krakowa na stadionie pasów wybrało się 200 katowiczan.

Źródło: zin ZIN ZINÓW

Relacja Korony Kielce

Od nas 4 z Kielc. Po meczu dym Cracovii z psami.

Źródło: zin HOOLIGANS 1999 nr 1 (Legnica)