PP: GKS Katowice 1-2 Górnik Zabrze

27.11.2004

Kilka dni po zmaganiach ligowych obu drużyn w Zabrzu, przyszedł czas na rewanżowy pojedynek pucharowy w Katowicach. Stawką tego meczu było zajęcie pierwszego miejsca w fazie grupowej Pucharu Polski. Derby (niestety tylko z nazwy) nie wzbudziły większego zainteresowania. Stadion GieKSy świecił pustkami podobnie, jak wcześniej stadion Górnika, co dziwi zważywszy na fakt, że bilety tego dnia można było nabyć w cenie 5 i 10zł.

Słaba frekwencja dotknęła i tym razem także kibiców gości. 300 fanów KSG to niewiele, porównując choćby z ostatnimi wyjazdami zabrzańskiej Torcidy do Katowic (600 i 800 osób). W tej liczbie było 15 kibiców Wisłoki Dębica i 4 Wisły Płock.

Fani KSG prowadzili dobry doping, wywiesili flagi „SuperTorca”, „Będziemy z tobą aż do śmierci”, „Supporters” oraz „Forza Biancoverde” (fana Wisłoki). Mieli także ze sobą transparent antychipowy „Kibice ponad podziałami, precz z chipami”. Poprawnie zaprezentowali się gospodarze, którzy odpalili dwa razy świece dymne oraz race i bengale. Były też tradycyjnie już napisy na transparentach i styropianach. Natomiast przed meczem piłkarze GKS-u wbiegli na boisko z flagami na kijach. Oprawa bardzo standardowa, jednak lepsze to niż nic.

Źródło: TMK