PP: RKS Garbarnia Kraków 1-0 GKS Katowice ZAKAZ

22.08.2020, sobota 12:00

Na początek nowego sezonu przyszło nam rozegrać Puchar Polski w Krakowie z Garbarnią. Niestety przez panikę którą wprowadza rząd i media na podstawie koronowirusa nadal nie możemy jeździć na wyjazdowe spotkania GKSu. Można powiedzieć że już tradycyjnie odpadamy z Pucharu w 1/32….

Relacja piłkarska

Garbarnia Kraków: Kozioł – Klimek, Laskoś (90. Kardas), Serafin (84. Górecki), Masiuda, Radwanek (79. Małek), Kuczak, Marszalik, Kołbon, Nakrosius, Kowalski.

GKS Katowice: Frankowski – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski (46. Dejmek), Rogala – Kościelniak (70. Szwedzik), Urynowicz (70. Stefanowicz), Gałecki, Błąd, Woźniak (65. Pavlas) – Kozłowski.

W pierwszym meczu o stawkę sezonu 2020/2021, GKS Katowice na boisku przy Rydlówce rozegrał mecz 1/32 Fortuna Pucharu Polski z Garbarnią Kraków. W składzie GieKSy kilku debiutantów – Michał Kołodziejski, Dominik Kościelniak oraz Filip Kozłowski. Był to także pierwszy mecz w roli kapitana dla Arkadiusza Jędrycha. Wynik meczu katowiczanie mogli otworzyć już w 9. minucie, gdy Adrian Błąd próbował przekierować strzał zza pola karnego Marcina Urynowicza. Pomocnikowi GKS-u zabrakło centymetrów. Garbarnia cierpliwie czekała i od 15. minuty to gospodarze przejęli inicjatywę. Jedna z wrzutek w nasze pole karne wylądowała na nogach atakującego, tylko przytomna interwencja Arkadiusza Jędrycha uratowała nas przed stratą bramki.

Podopieczni trenera Rafała Góraka po nerwowych kilku minutach starali się uspokoić rytm meczu i spokojnie rozgrywać od linii obrony. Jedno z przyspieszeń zakończyło się podaniem Błąda wzdłuż bramki. Jego kolegom zabrakło centymetrów, by skierować piłkę do siatki rywala. Na przerwę zespoły schodziły ostatecznie z bezbramkowym remisem. GieKSa przed powrotem do gry dokonała jednej zmiany, za Michała Kołodziejskiego na środku obrony zameldował się Radek Dejmek.

W 56. minucie, po długim fragmencie dominacji Garbarni, Błażej Radwanek wykorzystał dogranie w pole karne i głową pokonał Szymona Frankowskiego dając gospodarzom prowadzenie. W 65. minucie odpowiedzieć mógł Marcin Urynowicz, który dostał dobre podanie w pole karne, ale nie był w stanie złożyć się odpowiednio do strzału. W 84. minucie do siatki Garbarni trafił Filip Kozłowski, bramka niestety została nieuznana, bo sędzia dopatrzył się spalonego. Ostatnią szansę miał Patryk Szwedzik, jego główka po dośrodkowaniu Zbigniewa Wojciechowskiego przeleciała centymetry obok słupka.

GKS Katowice przegrał w Krakowie i odpadł z rozgrywek Fortuna Pucharu Polski.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja piłkarska

Po trzech tygodniach przerwy GieKSa wróciła do piłkarskich rozgrywek. Mecz 1/32 finału Fortuna Pucharu Polski z Garbarnią Kraków rozegraliśmy na boisku rywala.

W pierwszej jedenastce znalazło się trzech nowych trójkolorowych: Filip Kozłowski, Michał Kołodziejski oraz Dominik Kościelniak, z kapitanem Arkadiuszem Jędrychem.

Mecz rozpoczęli gospodarze i ci sami pierwszy raz w spotkaniu zagrozili bramce strzeżonej przez Frankowskiego. GieKSa pierwszy groźny strzał po kontrataku oddała w 9. minucie. Pierwszy kwadrans to rozgrywanie piłki w głębi pola, bez odważniejszych ataków. W 17. minucie meczu bliscy objęcia prowadzenia byli piłkarze z Krakowa, w ostatniej chwili futbolówkę wypiąstkował Frankowski. Niespełna minutę później, kolejna jego interwencja uchroniła przed utratą bramki, po rzucie wolnym rywala. Po dwóch kwadransach stworzyliśmy spore zagrożenie w polu karnym gospodarzy, jednak zabrakło wykończenia i po zamieszaniu niestety górą byli piłkarze Garbarni. W 40. minucie po rzucie rożnym groźnie główkował Kozłowski, minimalnie niecelnie. W odpowiedzi Garbarnia nie mniej zagroziła, piłkę z linii bramowej wybił obrońca GieKSy. Tuż przed przerwą po rzucie rożnym byliśmy bliscy objęcia prowadzenia. Jednak z pięciu metrów GieKSa strzeliła mocno niecelnie, po nieczystym uderzeniu. Pierwsza połowa z lekką przewagą gospodarzy, zakończyła się bezbramkowo.

Druga połowa rozpoczęła się od zmiany w drużynie GieKSy, za Michała Kołodziejskiego na murawie pojawił się Radek Dejmek. Kilka minut po rozpoczęciu w słupek trafili gospodarze. Sporo sytuacji ze strony Garbarni, szczęśliwie dla GKS-u wynik nadal utrzymał się bez zmian. Nic nie trwa wiecznie, w natarciu Garbarnia osiągnęła zamierzony cel. Niestety w 56. minucie spotkania gospodarze objęli prowadzenie – gola zdobył Błażej Radwanek. W 65. minucie boisko opuścił Arkadiusz Woźniak, zastąpił go Danian Pavlas. W 70. minucie spotkania trójkolorowi mieli idealną sytuację na wyrównanie, niestety uderzaliśmy minimalnie niecelnie. Kolejne zmiany w GieKSie, boisko opuścili Urynowicz i Kościelniak, w ich miejsce Szwedzik i Stefanowicz. 84. minuta padł dla nas gol, ale niestety nieuznany (spalony). Garbarnia była nastawiona na obronę wyniku, a GKS nieudolny w próbach ataku. Ostatnia minuta regulaminowego czasu gry przyniosła żółtą kartkę dla Adriana Błąda i rzut wolny dla gospodarzy, którym nie spieszyło się ze wznowieniem. Piłkę meczową miał Patryk Szwedzik, jednak chybił kilka centymetrów od słupka po strzele głową. W doliczonym czasie gry zostaliśmy napomnieni kolejną żółtą kartką, którą otrzymał Zbigniew Wojciechowski. Niestety przegraliśmy zasłużenie i odpadamy z dalszych rozgrywek.

22.08.2020 Kraków
Garbarnia Kraków – GKS Katowice 1:0 (0:0)
Bramki: Radwanek (56).
Garbarnia: Kozioł – Klimek, Laskoś (90. Kardas), Serafin (84 Górecki), Masiuda, Radwanek (80. Małek), Kuczak, Marszalik, Kołbon, Nakrošius, Kowalski.
GKS: Frankowski – Wojciechowski, Jędrych, Wojciechowski, Kołodziejski (46. Dejmek), Rogala – Kościelniak (70. Szwedzik), Gałecki, Urynowicz (70. Stefanowicz), Błąd, Woźniak (65. Pawłas) – Kozłowski.
Żółte kartki: Górecki – Kościelniak, Kozłowski, Błąd, Wojciechowski.
Sędzia: Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska).

Źródło: GieKSa.pl