Puszcza Niepołomice 2-2 GKS Katowice ZAKAZ

04.05.2014, niedziela 12:15 – widzów 398

Relacja kibicowska

Mecz na którym nie było nam dane się pojawić. Jeśli chodzi o gospodarzy to jak na nich z przyzwoitą frekwencją. Na płocie wywieszają jedną flagę ” Wielka Puszcza ” .

FILM: 04.05.2014 Puszcza Niepołomice – GKS Katowice SKRÓT

Relacja sportowa

W dzisiejszym meczu trener Moskal dokonał kilku korekt w składzie od pierwszej minuty na boisku zobaczyliśmy Zielińskiego, Elvista Ciuku oraz Adriana Napierałę, który zajął miejsce pauzującego za kartki Jurkowskiego.

Skład GieKSy:

Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Napierała, Pietrzak – Goncerz, Cholerzyński, Pitry, Wróbel, Ciku – Zieliński

Skład Puszczy:

Sobieszczyk – Biernat, Wallace, Wełna, Borovćanin, Strózik, Uwakwe, Zaremba, Nowak, Cholewiak, Staroń

Pierwszy kwadrans spotkania zapowiadał klęskę katowickiej drużyny. Nasza drużyna nie potrafiła stworzyć żadnej klarownej sytuacji, nawet zabrakło dośrodkowań. Natomiast gospodarze kilkakrotnie zagrozili bramce Budziłka. Pierwsze ostrzeżenie padło w 6. minucie, Nowak skierował piłkę do siatki przy okazji faulując Budziłka. Kolejna dobrą akcje Puszcza stworzyła wykorzystując częstą nieobecność Pietrzaka na swojej stronie, jednak strzał Zaręby pewnie broni Budziłek. Gospodarze zagrażali również po stałych fragmentach gry, po jednym z rzutów rożnych w wyśmienitej sytuacji znalazł się Wełna, jednak nieatakowany przez nikogo trafił wprost w Budziłka. GieKSa natychmiast wyprowadziła groźną kontrę lecz Zielu swoją akcję wykończył podobnie jak kolega z Puszczy.  Bramka dla gospodarzy wisiała w powietrzu, ponieważ nasza drużyna nie grała dziś dobrego spotkania. W 29. minucie Puszcza dopięła swego i po akcji w środku pola i precyzyjnym strzale Staronia wyszli na prowadzenia. GieKSa po tej bramce w końcu się obudziła i zagrała bardziej ofensywnie. W przeciągu kilku minut nasza drużyna stworzyła kilka dogodnych sytuacji.  W 32. minucie Zieliński dobrze przyjął piłkę w polu karnym uderzył w światło bramki, jednak Sobieszczyk zdołał wybić piłkę na rzut rożny.  Świetne dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło na głowę Strózika i zawodnik Puszcze niefortunnie trafił do własnej bramki.  GieKSa w pierwszej połowie mogła wyjść jeszcze na prowadzenie, niestety świetne dośrodkowanie Czerwińskiego zmarnował Wróbel.

Druga połowa zapowiadała się bardzo ciekawie bo już po 10 minutach obydwie drużyny trafiły do siatki. Pierwsza na prowadzenie wyszła ponownie Puszcza po fatalnym błędzie Budziłka, który wyprowadzając piłkę trafił w przeciwnika, ten następnie bez problemu umieścił piłkę w siatce. GieKSa odpowiedziała trzy minuty później, świetne dośrodkowanie Ciku wykorzystał Pitry trafiając w piłkę czubkiem buta.  Niestety były to ostatnie emocje w tym meczu. Wizualnie lepiej na boisku prezentowała się Puszcza, jednak nie potrafiła przełożyć posiadanie piłki na akcje bramkowe. GieKSa  zaczęła grać tak jak na początku pierwszej połowy i  nie stworzyła żadnych sytuacji . Bardzo niepewny w dzisiejszym meczu był Budziłek, który widać podłamała go strata drugiej bramki po jego błędzie.

Puszcza Niepołomice 2-2 GKS Katowice

Bramki: Staroń (28), Zaremba (50) – Strózik (33-sam.), Pitry (52)
Puszcza: Sobieszczyk – Biernat, Wallace, Wełna, Borovćanin, Strózik (85. Lizak), Uwakwe, Zaremba, Nowak, Cholewiak (90. Magdziński), Staroń (84. Biel).
GKS: Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Napierała, Pietrzak – Goncerz (80. Duda), Cholerzyński, Pitry, Wróbel (76. Figiel), Ciku (72. Wołkowicz)- Zieliński.
Ż.kartki: Duda
Cz.kartki:
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).

Źródło: Gieksa.pl

Relacja sportowa

Puszcza Niepołomice: Sobieszczyk, Biernat, Perez, Wełna,Borovicanin, Strózik (84. Lizak), Uwakwe, Zaremba, Nowak, Cholewiak (90. Magdziński), Staroń (83. Biel).

GKS Katowice: Budziłek – Pietrzak, Napierała, Kamiński, Czerwiński – Goncerz (80. Duda), Cholerzyński – Ciku (72. Wołkowicz), Pitry, Wróbel (74. Figiel) – Zieliński.

Katowiczanie znów bez kompletu punktów. Mimo, że dwa razy zdołali odrobić straty, nie udało im się przechylić szali zwycięstwa na własną korzyść i do Katowic powędrował tylko jeden punkt po zremisowanym meczu z Puszczą 2:2.

Przez pierwszy kwadrans gry GieKSa została zdominowana. Raz w ciągu tego okresu czasu wyszła z własnej połowy, a Puszcza coraz śmielej atakowała lewym skrzydłem, próbując zyskać przewagę po prawej stronie defensywy. Jednak Alan Czerwiński nie popełnił większych błędów.

Przewaga Puszczy została udokumentowana bramką. W 28. minucie obrońcy GieKSy zostawili zbyt dużo swobody tuż przed polem karnym Łukaszowi Staroniowi, który zdołał oddać precyzyjny strzał przy lewym słupku i gospodarze cieszyli się z zasłużonego prowadzenia.

Pierwszy cios Puszczy podziałał na GieKSę pobudzająco. Katowiczanie wreszcie śmielej ruszyli na bramkę rywali, czego efektem było dość szczęśliwe wyrównanie. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Tomasz Wróbel, a pięknym strzałem samobójczym z główki do własnej bramki „popisał” się Paweł Strózik.

W drugiej połowie było jeszcze więcej emocji. GKS znów musiał odrabiać straty po błędzie komunikacji Łukasza Budziłka z formacją defensywną. Na szczęście katowiczan nie sparaliżowała presja wyniku, a wyrównujące trafienie odnotował Przemysław Pitry, który strzałem z najbliższej odległości wykończył dośrodkowanie Elvista Ciku.

W końcówce obie ekipy miały jeszcze okazje do przechylenia szali zwycięstwa na własną korzyść, lecz w szeregi zarówno GieKSy jak i niepołomiczan wdarło się sporo niedokładności i problemów z rozegraniem piłki, przez co oba zespoły podzieliły się punktami.

Strata punktów sprawiła, że GKS wylądował po 28 kolejkach na ósmym miejscu z dorobkiem 40 punktów. W tabeli prowadzi GKS Bełchatów (54 pkt.) przed Górnikiem Łęczna (48).

Źródło: gkskatowice.eu