GKS Katowice 0-0 Arka Gdynia

01.10.2011, sobota 18:00 – widzów 4000

Relacja kibica GieKSy

Arka Gdynia to marka w Polsce znana głównie na arenie kibicowskiej, gdyż piłkarsko drużyna od dawna nie ma większych osiągnięć. Niestety, ale z wiadomych powodów tylko piłkarze GieKSy mogli liczyć na doping swoich sympatyków, którzy od początku ruszyli z bardzo głośnym dopingiem. Było parę mocnych „pierdolnolnięć”. Mimo głośnego dopingu na boisku padł wynik bezbramkowy, a szkoda bo nasza drużyna grała lepiej od śledzi. Jak zwykle bardzo miło było gościć kilkunastu braci z Banika, którzy rozdawali bajtlom vlepy, a po meczu z naszymi kibicami umacniali zgodę :)

Źródło: zin SK1964 nr 38 (Katowice) listopad 2011

Oflagowanie: GIEKSIARZE, HOŁDUNÓW&LĘDZINY, VIP, GIEKSA&GÓRNIK, SIEMIANOWICE, trans OLA I GRZESIU GRATULACJE, SK1964, UG, PERSONA NON GRATA / TORCIDA, MYSŁOWICE, JAWORZNO i ŻORSKA GIEKSA.

FOTOGALERIA: Gieksiarze.pl

FILM: 01.10.2011 GKS Katowice – Arka Gdynia DOPING

FILM: 01.10.2011 GKS Katowice – Arka Gdynia SKRÓT

Relacja sportowa

GKS Katowice: Sabela – Niechciał, Kowalczyk, Napierała (34′ Feruga), Rzepka, Pitry, Beliancin, Chmiel, Hołota, Zachara (46′ Farkas), Rakels (85′ Goncerz)

Arka Gdynia: Juszczyk – Arifovic (68′ Ivanovski), Benat (76′ Jarzębowski), Jarun, Kasperkiewicz, Kowalski, Krajanowski, Mazurkiewicz, Kuklis, Słowiński (61′ Flis), Radzewicz

GKS Katowice zremisował w meczu 12 kolejki I ligi z Arką Gdynią 0:0. Z remisu nie jest z pewnością zadowolona żadna z drużyn.

W pierwszej połowie GKS miał przewagę, a sporadyczne kontrataki Arki z ławtością rozbijali nasi obrońcy. Od początku spotkania bardzo aktywny na lewym skrzydle był Przemysław Pitry, który raz po raz świetnymi dryblingami mijał obrońców Arki. Wyróżnić można też Tomasza Hołotę i Damiana Chmiela. Niestety w 34 minucie boisko opuścić musiał z kontuzją mięśnia dwugłowego uda Adrian Napierała.

Podczas drugich 45 minut meczu gra była bardziej wyrównana. W 71 minucie bardzo groźnie strzelał pomocnik Arki Piotr Kuklis, z kolei najlepszą sytuację dla GieKSy zmarnował Damian Chmiel. W 62 minucie po podaniu Denissa Rakelsa z prawego skrzydła, Chmiel miał przed sobą tylko obrońcę i bramkarza gości. Pośliznął się jednak przy próbie strzału i piłkę bez problemu przejęli piłkarze Arki. GieKSa do końca próbowała przeważyć szalę zwycięstwa na swoją korzyść, zabrakło niestety po raz kolejny skuteczności.

Źródło: gkskatowice.eu