ROW Rybnik 1-2 Górnik Łęczna

03.08.2018, piątek

Na Gliwickiej coraz słabsza frekwencja (579 osób). Trudno się dziwić gdyż piłkarze dotychczas nie wygrali ani jednego spotkania, a zaledwie zdobyli jednego gola. Mimo to młyn ROW-u cały czas dopinguje i wspiera swoją 11-stkę. Na płocie wywieszają trzy płótna: GRUBIORZE, 1964 oraz 01.08.1944 ROW RYBNIK PAMIĘTA. Ta ostatnia dotyczy 74 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Na meczu obecna delegacja Żorskiej GieKSy (6 głów).

Jeśli chodzi o przyjezdnych to podróżowali autami w 34 osoby z jedną małą flagą oraz transparentem „MANIEK WRACAJ DO ZDROWIA”. Parę razy zaznaczają swoją obecność i w większości są ubrani w zielone koszulki. Na powrocie mają spotkanie z liczniejszą koalicją Stalówki, Stali Rzeszów i Karpat z którego zwycięsko wychodzą reprezentanci Podkarpacia.

Relacja Górnika Łęczna

Kolejny wyjazd z górniczą jedenastką wypadł do oddalonego o około 500 km Rybnika. Ostatni raz w Rybniku byliśmy w 2013r. kiedy to zarówno Górnik jak i ROW grali w pierwszej lidze.
Do Rybnika udaliśmy się wówczas w konkretnej 160-cio osobowej ekipie przy konkretnym wsparciu Motoru [60 osób] i Chełmianki [25 osób]. Niestety w tym roku wyjazd wypadł na tygodniu i w kierunku górnego śląska ruszamy w  skromnej liczbie 34 osób transportem samochodowym. Do Rybnika docieramy bez zbędnego balastu i na sektorze jesteśmy wraz pierwszym gwizdkiem. Na płocie wieszamy małą flagę GKS oraz transparent ze słowami wsparcia dla jednego z nas „Maniek wracaj do zdrowia!”
Doping sporadyczny zarówno z naszej strony jak i ze strony nielicznie zebranych gospodarzy. Spotkanie na całym stadionie zebrało zaledwie 579 osób. Piłkarze stają na wysokości zadanie i wygrywają spotkanie.
Powrót z atrakcjami zorganizowanymi przez podkarpacką koalicję.