Sandecja Nowy Sącz 0-0 GKS Katowice „ZAKAZ”

27.05.2012, niedziela 17:00 – widzów 2000

Dzisiaj 27 maja GKS Katowice zakończył sezon 2011/12 wyjazdowym spotkaniem z Sandecją Nowy Sącz. W meczu o przysłowiową pietruszkę bo obie drużyny już wcześniej zagwarantowały sobie utrzymanie, padł bezbramkowy remis.

Nas niestety zabrakło na tym wyjeździe, a wszystko przez nasz pseudo-zarząd który nie wysłał listy imiennej do nowosądeckiego klubu i na dodatek wykonał wszystkie potrzebne telefony by nas tam zabrakło. My by uniknąć sytuacji jaka miała miejsce na początku rundy w Stróżach, zrezygnowaliśmy z tego wyjazdu. Dla tych co nie wiedzą mimo tego że byliśmy spokojni prowokowała nas policja i wielu dostało wysokie mandaty.

„J**AĆ CENTROZAP „

Opis z zina

Wyjazd odwołany – taki komunikat zastaliśmy na forum… „Po raz kolejny z powodu nie przekazania biletów przez klub działacze z Nowego Sącza nie są w stanie nas wpuścić. Dodatkowo tzw. „prezes” wykonał wszelkie możliwe telefony aby nas nie wpuszczono.” Tak więc nasz ostatni wyjazd w sezonie 2011/2012 zablokował prezes naszego (!) klubu. Nie ma to jak otrzymać cios z własnego podwórka. Panu już dziękujemy!

Źródło: zin SK1964 nr 45 (Katowice) czerwiec 2012

Kibice gospodarzy tworzą spory młyn jak na swoje realia i prowadzą bardzo dobry doping. Często śpiewa cały stadion. Na płocie wywiesili trzy płótna: SANDECJA NOWY SĄCZ, ULTRAS SANDECJA i YG’04.

FILM: 27.05.2012 Sandecja Nowy Sącz – GKS Katowice

FILM: 27.05.2012 Sandecja Nowy Sącz – GKS Katowice (1)

FILM: 27.05.2012 Sandecja Nowy Sącz – GKS Katowice SKRÓT

Relacja sportowa

Na ostatni mecz w tym sezonie GKS Katowice udawał się już w roli zespołu utrzymanego w pierwszej lidze. Dlatego wydawało się, że bez presji jest jakaś szansa na lepszy wynik niż w ostatnich meczach. Z drugiej strony jak tu mobilizować się na mecz o pietruszkę w momencie, kiedy piłkarze mają  niepłacone, a wielu z nich jeszcze kończą się kontrakty, względnie wypożyczenia, więc tak naprawdę nic ich w GKS-ie nie trzyma.

W zespole nastąpiło kilka zmian w porównaniu z meczem z Piastem. W bramce ujrzeliśmy Jacka Gorczycę, na skrzydłach obrony niespodziewanie wystąpili Michal Farkas i Bartłomiej Chwalibogowski. Na środku natomiast grali Jan Beliancin i Kamil Szymura. W środku ujrzeliśmy Piotra Gierczaka, Kamila Cholerzyńskiego i Tomasza Hołotę (jako kapitan), na skrzydłach byli Marcin Pietroń i Damian Chmiel, w ataku Mateusz Zachara.

Od początku spotkanie nie porywało. Było wyrównane, a GKS nie grał fatalnie jak w poprzednich dwóch spotkaniach. Nie potrafił jednak stworzyć sobie jakichś super klarownych sytuacji, choć kilka razy zbliżył się pod bramkę rywala i było zamieszanie. Podobnie jednak Sandecja, która w zamieszaniu podbramkowym omal nie strzeliła bramki. Opisywanie sytuacji bramkowych jest  jednak bezcelowe, gdyż nie ma to większego znaczenia.

Po przerwie wyglądało to już gorzej. Obie drużyny już nie były zainteresowane atakiem, a jedynie tym, aby nie zrobić sobie krzywdy. Wywoływało to sporą frustrację na trybunach. Mimo wszystko kilka razy Sandecja podeszła pod bramkę katowiczan i zrobiło się zamieszanie. Wprowadzeni na boisko w GKS Przemysław Pitry, Krzysztof Wołkowicz i Patryk Stefański, ale nie odmienili znacząco przebiegu meczu. Z każdą minutą to „widowisko” stawało się coraz spokojniejsze i pachniało bezbramkowym remisem.

Po bezbarwnym meczu GKS zremisował z Sandecją, czym przerwał passę meczów bez porażki. Przerwana została także fatalna passa przegranych meczów z końca sezonu w poprzednich sezonach – 2 lata temu było to 6 porażek na koniec, rok temu 4 takie spotkania. W Nowym Sączu GKS nie został pokonany.

Sezon się kończy i na dobrą sprawę nie wiadomo – co dalej. Z trenerem i piłkarzami. Istnieje ryzyko, że wszystko rozleci się jak domek z kart z powodu kończących się kontraktów i wypożyczeń. Na pewno był to ostatni mecz w takim składzie, a nawet składzie zbliżonym do tego. Najprawdopodobniej następny mecz ligowy to będzie zupełnie inny GKS. Jaki? Tego nie wiemy.

Sezon 2011/2012 dobiegł końca. Był to ciężki okres dla zespołu, który nieraz zawiódł, ale kilka razy dał nam powód do radości. Całe rozgrywki jednak należy uznać za niezbyt udane – od naszego zespołu wymagamy więcej. Ale jak tu wymagać więcej, gdy sprawy organizacyjne nie są poukładane?…

Sandecja Nowy Sącz – GKS Katowice 0:0 (0:0)
Sandecja: Bieszczad – Makuch, Frohlich (61. Trochim), Fechner, Majkowski (40. Szeliga), Petran, Janic, Gawęcki, Aleksander, Midzierski, Wiśniewski (61. Leśniak).
GKS: Gorczyca – Farkas, Cholerzyński, Beliancin, Szymura – Pietroń (46. Wołkowicz), Hołota, Gierczak, Chmiel (72. Stefański), Chwalibogowski – Zachara (62. Pitry).
Ż. kartki: Fechner
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

Źródło: GieKSa.pl