Skra Częstochowa 0-0 ROW Rybnik

22.09.2018

Relacja GieKSiarza

W ostatni dzień lata swój mecz w Częstochowie rozgrywał ROW Rybnik. Na to spotkanie transportem kołowym wybrało się 140 fanów, w tym 15 kibiców Górnika Zabrze i 7 GieKSiarzy. Droga spokojna, cały czas w obstawie.
Pod kameralnym stadionem Skry jesteśmy na niecałą godzinę przed pierwszym gwizdkiem. Ochrona nie robi problemów z dopisaniem się do listy, a fakt że to nie jest impreza masowa umożliwia wszystkim zobaczenie tego meczu. Na płocie ROW wiesza trzy płótna: 1964, małą GLADIATORS ROW RYBNIK oraz CHWAŁOWICE. Prowadzimy dobry lecz rwany doping, a do śpiewnika zostaje wprowadzona nowa przyśpiewka. Po spotkaniu nie zabrakło rozmowy mobilizującej z piłkarzami przed derbami z ku*wami.
Jeśli chodzi o gospodarze to widać że jakiś zalążek fanatyzmu się tli na trybunach. Na początku meczu część miejscowych rzuciło konfetti, a młynek gospodarzy był wyposażony nawet w bęben.  Jeśli chodzi o doping to jednak rzadko zarzucany, częściej słyszeliśmy młodzików Skry którzy zasiadali nieopodal nas i naprawdę przez chwilę żywiołowo dopingowali swoją drużynę.

GzG obecne w 5 głów – dziękujemy za gościnę!

Niech ta chwila trwa, gdy ROW Rybnik gra,

Niech panuje wciąż, atmosfera ta!

Jeden tylko klub w naszych sercach jest,

Nasz KS! Aż po życia kres…