Slavia Praga 0-0 Banik Ostrava

11.03.2001, niedziela

Na wyjazdowy mecz Banika wybieramy się w 3 osoby. W Ostravie przejmują nas od razu fani Banika. Z samego rana udajemy się pociągiem do Pragi. Na miejscu jesteśmy 8 godzin przed meczem, gdzie w 50 osób urywamy się psiarni i sami spędzamy czas w jednej z restauracji.
Po kilku godzinach przenosimy się do innej restauracji nieopodal stadionu. W tym czasie kroimy 3 szale Slavii, sprawdzamy też autobusy, które mogłyby wieźć kibiców Slavii, ale ich brak.
Na ok. 1 godzinę przed meczem udajemy się pod stadion, tam niestety przejmują nas psy i prowadzą do sektora. Inna grupa Banika która w 11 osób bez obstawy psów wyruszyła w poszukiwaniu przygód została również pod stadionem przejęta przez psy, gdzie zostali spisani i sfilmowani, po czym zaprowadzeni do sektora. Na meczu ogólnie było nas wszystkich 130 (120 Banik, 3 GKS, 5 Spartak). Ze strony Banika niezła prezentacja (balony biało-niebieskie i konkretną świece dymną).
Młyn Slavii cieniutki, tylko 30-35 osób. Droga powrotna mija w spokoju. Ogólnie wyjazd niezły, warto jeszcze odnotować że zostaliśmy bardzo dobrze ugoszczeni przez ziomków.

Źródło: zin BLACK BRIGADE nr 4