Stal Stalowa Wola 0-1 GKS Katowice

27.11.1994

Relacja GieKSiarza

Mecz był rozgrywany w niedziele i nikomu nie chciało się jechać do Stalowej woli pociągiem. Dojazd jest przejebany. Zorganizowaliśmy więc sobie autokar. Za bus zapłaciło 40 osób, a na zbiórce zjawiło się …35 Gieksiarzy. Droga zleciała nam szybko graliśmy w karty, piliśmy wódkę i palili trawę. Przed Tarnowem zjebał nam się bus przez co spóźniliśmy się na pół godziny meczu. Gdy ostatnio byliśmy w Stalowej Woli nie było młyna tylko wywieszono 3 flagi. Teraz było już lepiej. W młynie ok. 80 osób i kilka niezłych flag. Jednak żadnych dymów. W drodze powrotnej zrobiliśmy zakrapiane wódką zakończenie sezonu.

Źródło: zin PSYCHO FANATICS nr 2, 1994