TS Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-2 GKS Katowice

02.09.2016

Wyjazd na Podbeskidzie nie wiadomo czemu uznaje się zawsze za ciekawy. Może przez nowy stadion lub odległość? Bo fani TSP nie wywołują chyba u nikogo ciśnienia, oprócz lokalnego rywala. Kiedy szykowaliśmy się już na inwazje przesunięto mecz na piątek. Jak wiadomo na naszej dzielnicy większość wyjazdowiczów to osoby pracujące i stanowiło to nie lada problem. Jednak jak się potem okazało, po paru dniach problem zniknął! Reaktywujemy również akcje „dofinansowanie dla małolatów” z której korzysta nasza młodzież. Najmłodszy fan z naszej dzielnicy który wybrał się do „Małego Wiednia” miał zaledwie 10 lat. Łączna liczba fanatyków z Giszowca to 72 osoby, co na pewno jest naszą najlepszą liczbą wyjazdową w tygodniu roboczym. W większości zbieramy się na Placu Andrzeja i odpalając race oraz świece dymne w klubowych barwach głośno dajemy znać na jakiej dzielnicy rodzi się najwięcej fanatyków katowickiego GKS-u.

Do Bielska udajemy się specjałem, czyli ulubionym środkiem transportu fanów z Bukowej. Jednak nasza podróż nie mogła trwać zbyt długo i po ponad godzinie zawitaliśmy pod Szyndzielnię i Klimczok. Krótki przemarsz z dworca na miejski obiekt i zaczynamy zapełniać sektor gości. Przy wchodzeniu małe przepychanki z ochroną, ale do niczego poważnego nie dochodzi. Praktycznie wraz z pierwszym gwizdkiem prawie wszyscy meldujemy się w klatce. Tego dnia jest nas 758 głów i wszyscy oprócz sekcji sportowej jesteśmy ubrani w żółte koszulki. Jednak w większości i tak dopingujemy bez nich. Z nami 34 fanów Banika i 14 kibiców Górnika – dzięki za wsparcie. Dobrze oflagowaliśmy swój sektor który zdobiły: GLADIATORS, GKS KATOWICE, GIEKSIARZE, konfederatka KSG, TYLKO NIEŻYWI…, ŻORY, UG, BANICEK, MYSŁOWICE, GOT i ŚLĄSK CIESZYŃSKI. W drugiej połowie pojawia się też trans „Konfidentki STERNIKowie”. Jeśli chodzi o nasz doping to był tego dnia fenomenalny. Zabawa trwała od pierwszej do ostatniej minuty meczu. Poza młynowymi duży wkład w doping miało PNG, które w tym sezonie mocno angażuje się w jakość naszego wokalu.

Jeśli chodzi o gospodarzy to dopingowali cały mecz, jednak u nas w ogóle nie słyszalni. Wywiesili 7 flag, z których 5 zawisło w młynie. W pierwszej połowie prezentują flagowisko. Warto też wspomnieć że przy Rychlińskiego padł rekord frekwencji – 6685 widzów.

Po meczu dziękujemy piłkarzom za zwycięstwo i mecz który aż chciało się oglądać, po czym udajemy się na pociąg powrotny.

Warto również zaznaczyć że wraz z drużyną w Beskidy udała się nasza maskotka – GieKSik, który tego dnia miał nie lada zadanie. Znów wystąpił w konkursie rzutów karnych, tym razem jego przeciwnikiem był miejscowy Beskidek, a między słupkami stanęli zawodowcy. GieKSik tego dnia musiał pokonać byłego reprezentanta Polski – Rafała Leszczyńskiego, co udało mu się dwukrotnie. Beskidek naszego bramkarza pokonał tylko raz, a nagroda – 1000zł ufundowana przez naszego sponsora (FORTUNA) powędrowała do Katowic. Nagroda ta została przeznaczona na oprawę na sektorze rodzinnym.