UEFA: Bayer Leverkusen 5-0 FC Baník Ostrava

11.08.2004, środa 20:30 – widzów 22 500

Relacja Banika

Na życiowy wyjazd dla każdego Chachara, jedziemy wszystkimi dostępnymi środkami transportu. Po naprawdę niesamowitej drodze i wypiciu niemożliwej ilości alkoholu,  po drodze podjeżdża jeden autokar „grzecznych” kibiców do Pragi pozdrowić Spartę jadąca na Węgry. Drugi jedzie prosto do Leverkusen i po szalonych 19 godzinach przyjeżdża koło 15:00 pod stadion Bayer-u.
Banikowci się rozchodzą na miasto – niektórzy na piwo, inni do aqua parku, a reszta po prostu leży wszędzie gdzie się nie popatrzy. Na stadion większość wchodzi na półtora godziny przed meczem. Na sektorze mamy naprawdę dużą ilość flag, przez co części z nich nawet nie wywieszamy, bo po prostu nie ma miejsca. Chacharów jest na sektorze coś około 1400. W większości fani z Ostrawy mają ubrane meczówki lub białe koszulki.
Pierwszą połowę jest doping na bardzo dobrym poziomie, chwilami nawet nie można słyszeć własnego słowa. W drugiej połowie wyciągamy oprawę z herbami FCB, GKS oraz FCS i kontynuujemy  fanatyczny doping, który nasila się po każdym golu w naszej bramce. Na koniec tych golów naliczono pięć i mimo to wszyscy do końca meczu śpiewają tańczą i bardzo dobrze się bawią. Po końcowym gwizdku piłkarze z daleka dziękują, co się nam nie spodobało i po tym pod sektor podchodzą P. Besta oraz M. Papadopulos których wysyłamy do szatni po resztę drużyny. W końcu przychodzą naprawdę wszyscy i dziękują nam za doping. Zrozumieli ze w chuju mamy ze przegrali – ważne ze wiedzą ze jesteśmy ciągle z nimi… i co najważniejsze ze jesteśmy z nimi w chwilach gorszych. Po tym przekazie wsiadamy do aut i autokarów, oraz niektórzy czekają aż ich kierowcy autokaru skończą 8-godzinową przerwę na spanie, z czego była niemiecka policja pewnie szczęśliwa.
Przed spotkaniem zostało zatrzymanych 8 Chacharów, którzy są podczas meczu wypuszczeni. Dzięki wszystkim co pomogli i dorzucili na kaucje! To wszystko z zajebistej wycieczki i wspomnienia na całe życie. Banik pico!

Źródło: zin BAZAL