Widzew Łódź 0-0 GKS Katowice

23.04.1994

Z Katowic wyjechaliśmy po 9:30, by po blisko godzinie dojechać do Zawiercia, a tam godzinne czekanie na pociąg do Częstochowy. Z Częstochowy jechaliśmy do Koluszek, po drodze spoko, jedynie w Radomsku i Piotrkowie stali z Widzewa. Gdy dojechaliśmy do Koluszek, na estakadzie stało ok. 60 z RTS-u, nas było 55 osób. Jechaliśmy z 12-stoma gliniarzami. Trzech naszych gliniarzy poszło w ich stronę, a oni zaczęli pitać, później gdy byli już ogrodzeni przez kordon miejscowej policji zaczęli na nas śpiewać „cykory”, wreście przyjechał pociąg który zawiózł nas pod sam stadion. Na stadionie było nas 60 osób (pięciu przyjechało autami). Na meczu, ani po nim nic się nie działo. Z powrotem wracaliśmy ekspressem. W Częstochowie na dworcu stało paru gości z Rakowa mówili że przed godziną jechał Śląsk właśnie od nich (200 os.). W Zawierciu stali ciule z Widzewa i Górnika – próbowali obrzucić nasz pociąg ale wystarczyło że wyskoczyło dwóch naszych i już pitali. Poza tym spokój, zdążyłem spokojnie na  ”sportową sobotę”, ale niestety kamera nas nie pokazała.

Aro

Źródło: zin SIDERS 1994 nr. 3

Relacja RTS-u

Tego dnia w Łodzi pojawiło się 45 fanów z Katowic.

Źródło: zin ULTRASI 1994 nr. 8