Wisła Kraków 1-1 GKS Katowice

19.03.2002

Zaledwie 74 katowiczan wybrało się na ten wyjazd. Mecz odbył się we wtorek o godz. 15:00 i tylko tym można tłumaczyć słabą frekwencję gości. Wszyscy Gieksiarze meldują się na sektorze dopiero tuż przed przerwą i wywieszają jedną flagę „SK 1964″.

Relacja GieKSy

Nas 74 osoby. Spokój, naszą liczbę można usprawiedliwić terminem, wtorek!

Źródło: zin DIABLOS 2002 nr 6 (Ruda Śląska)

Relacja Wisły

Jak na wtorkowy mecz, popołudniowy i przy nieustannym deszczu to frekwencja na stadionie dosyć spora. Zjawia się około 7 tysięcy widzów. Doping z naszej strony nieco lepszy niż w poprzednich meczach, zjawia się 70 osobowa grupa GKS-u z jedną flagą (SK). Przed, w trakcie i po meczu nie dzieje się zbyt wiele ciekawego.
Źródło: http://www.ultrasworld.eev.pl/

Relacja Wisły

Jak na środek tygodnia to na Reymonta ściągnęły tłumy – kolejny rekord kolejki. Wszyscy chcieli zobaczyć jak nasza jedenastka zaprezentuje się pod wodzą „Ari” Kasperczaka. Jedno jest pewne, ten mecz nowych fanów na pewno nam nie przysporzył. Zawiedli również kibice gości, których pierwsza szesnastoosobowa grupka pojawiła się na trybunach dopiero w 34 minucie. Reszta dołączyła tuż przed przerwą i w sumie zamknęła się cyfrą 75. Powiesili swoją znaną „rejestrację” i kilka razy coś tam burknęli. Myliłby się jednak ten, kto myśli, że to rekord in minus dla katowiczan. Otóż w podobnej liczebnie grupie odwiedzili nas na wiosnę 1997. Jeśli zaś chodzi o nas to na trybunach nie wydarzyło się nic godnego uwagi. No może poza tym cholernym deszczem.
Źródło: Wisła – Niezależny informator fanatyków Wisły Kraków